Heldt: Nie jedziemy do Hiszpanii dla zabawy
Piłkarze VfB Stuttgart przygotowują się do środowego starcia z Barceloną. Na dzisiejszym treningu po intensywnej rozgrzewce piłkarze niemieckiej drużyny ćwiczyli różne możliwości ataku, rzuty rożne, wolne i karne, a także pracowali nad pressingiem. "Po meczu z Schalke trenowaliśmy w sobotę w Dortmundzie, a w niedzielę zawodnicy mieli czas wolny. Dlatego dziś wypoczęci mogliśmy przygotowywać się do intensywnego meczu w Barcelonie", powiedział Christian Gross.
Stefano Celozzi uporał się już z przeziębieniem i powrócił do treningów. Aleksander Hleb pod okiem fizjoterapeuty Gerharda Wörna truchtał wokół boiska. "To po prostu środek ostrożności. Już przed meczem z Schalke Alex był lekko przeziębiony. Jutro najprawdopodobniej weźmie udział w treningu i będzie mógł zagrać przeciwko Barcelonie", tłumaczył Gross.
"Bardzo cieszymy się z tego spotkania i jesteśmy bardzo zmotywowani. Zwycięstwo z Barceloną byłoby największym sukcesem w mojej dotychczasowej karierze trenerskiej", mówi Szwajcar. Horst Heldt również uważa, że Stuttgart nie jest bez szans. "Nie jedziemy do Hiszpanii dla zabawy. Każdy gracz musi zagrać mecz swojego życia. Wówczas możemy podołać niemożliwemu".
[źródło: vfbstuttgart.de]
Stefano Celozzi uporał się już z przeziębieniem i powrócił do treningów. Aleksander Hleb pod okiem fizjoterapeuty Gerharda Wörna truchtał wokół boiska. "To po prostu środek ostrożności. Już przed meczem z Schalke Alex był lekko przeziębiony. Jutro najprawdopodobniej weźmie udział w treningu i będzie mógł zagrać przeciwko Barcelonie", tłumaczył Gross.
"Bardzo cieszymy się z tego spotkania i jesteśmy bardzo zmotywowani. Zwycięstwo z Barceloną byłoby największym sukcesem w mojej dotychczasowej karierze trenerskiej", mówi Szwajcar. Horst Heldt również uważa, że Stuttgart nie jest bez szans. "Nie jedziemy do Hiszpanii dla zabawy. Każdy gracz musi zagrać mecz swojego życia. Wówczas możemy podołać niemożliwemu".
[źródło: vfbstuttgart.de]
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
Poleć artykuł
Komentarze (28)