Ibrahimovic: Jak nie idzie, to nie idzie
Szwedzki napastnik Barcelony, choć marnował w spotkaniu z Saragossą kolejne sytuacje, nie był przygnębiony. Ibrahimovic nie ukrywał natomiast satysfakcji z wykonanej pracy.
Być może prawdziwe emocje siedziały gdzieś głęboko w środku. Mimo to, Zlatan nie wydawał się być przybity swoją dyspozycją strzelecką. Zapytany przez przedstawicieli mediów o kolejne marnowane okazje bramkowe, popularny Ibra ze spokojem odpowiedział: "Psychicznie czuję się dobrze, ponieważ grałem dobrze. Dużo pracowałem. Czasem tak po prostu jest, że jak nie idzie, to nie idzie".
Ibrahimovic starał się wyciągnąć pozytywne aspekty ze spotkania w stolicy Aragonii: "Najważniejsze to pracować dla zespołu i wypracowywać sobie okazje bramkowe. Jestem przekonany, że z czasem ta niemoc strzelecka minie". Szwed potwierdził, że Leo Messi pozwolił mu wykonać rzut karny: "Tak, to prawda i bardzo mu za to dziękuję". Napastnik odniósł się także do spotkania ze Stuttgartem, w którym nie pojawił się w wyjściowym składzie: "Byłem zły, ponieważ piłkarz zawsze chce grać. Nie jestem jednak smutny", zapewnił. "Guardiola nie wyjaśniał mi tego, ale on nie musi mi niczego wyjaśniać", dodał po chwili.
Spotkanie z Saragossą było sentymentalną podróżą dla Gabriela Milito. Argentyńczyk przez cztery sezony reprezentował barwy klubu z La Romareda: "Tu są wspaniali kibice, a ja doceniam lata spędzone tutaj. Zawsze byłem tu traktowany bardzo dobrze". Milito nie szczędził również pochwał pod adresem Leo Messiego: "To jest zadziwiające. On z każdym spotkaniem przekracza granice. Messi jest fantastyczny".
O cracku Barcelony mówił także golkiper Victor Valdés: "On jest najlepszym piłkarzem w historii piłki nożnej, to wielki honor móc z nim grać. Zespół spisał się bardzo dobrze".
Tymczasem Maxwell narzekał na stan murawy na boisku Realu Saragossa: "Boisko było bardzo suche, a trawa wysoka. To utrudniało grę". Dodał jednak po chwili, że "mimo tych trudności, zespół zachował koncentrację". Obrońca Barcelony stanął również w obronie Zlatana Ibrahimovicia: "Ufamy mu, bo to świetny piłkarz. Jesteśmy po jego stronie", zapewnił Maxwell.
[źródło: Sport]
Być może prawdziwe emocje siedziały gdzieś głęboko w środku. Mimo to, Zlatan nie wydawał się być przybity swoją dyspozycją strzelecką. Zapytany przez przedstawicieli mediów o kolejne marnowane okazje bramkowe, popularny Ibra ze spokojem odpowiedział: "Psychicznie czuję się dobrze, ponieważ grałem dobrze. Dużo pracowałem. Czasem tak po prostu jest, że jak nie idzie, to nie idzie".
Ibrahimovic starał się wyciągnąć pozytywne aspekty ze spotkania w stolicy Aragonii: "Najważniejsze to pracować dla zespołu i wypracowywać sobie okazje bramkowe. Jestem przekonany, że z czasem ta niemoc strzelecka minie". Szwed potwierdził, że Leo Messi pozwolił mu wykonać rzut karny: "Tak, to prawda i bardzo mu za to dziękuję". Napastnik odniósł się także do spotkania ze Stuttgartem, w którym nie pojawił się w wyjściowym składzie: "Byłem zły, ponieważ piłkarz zawsze chce grać. Nie jestem jednak smutny", zapewnił. "Guardiola nie wyjaśniał mi tego, ale on nie musi mi niczego wyjaśniać", dodał po chwili.
Spotkanie z Saragossą było sentymentalną podróżą dla Gabriela Milito. Argentyńczyk przez cztery sezony reprezentował barwy klubu z La Romareda: "Tu są wspaniali kibice, a ja doceniam lata spędzone tutaj. Zawsze byłem tu traktowany bardzo dobrze". Milito nie szczędził również pochwał pod adresem Leo Messiego: "To jest zadziwiające. On z każdym spotkaniem przekracza granice. Messi jest fantastyczny".
O cracku Barcelony mówił także golkiper Victor Valdés: "On jest najlepszym piłkarzem w historii piłki nożnej, to wielki honor móc z nim grać. Zespół spisał się bardzo dobrze".
Tymczasem Maxwell narzekał na stan murawy na boisku Realu Saragossa: "Boisko było bardzo suche, a trawa wysoka. To utrudniało grę". Dodał jednak po chwili, że "mimo tych trudności, zespół zachował koncentrację". Obrońca Barcelony stanął również w obronie Zlatana Ibrahimovicia: "Ufamy mu, bo to świetny piłkarz. Jesteśmy po jego stronie", zapewnił Maxwell.
[źródło: Sport]
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
Poleć artykuł
Komentarze (47)