Zlatan i Bojan zadecydowali; Barça - Osasuna 2:0

Lucas,makaj

24 marca 2010, 19:36

817 komentarzy
Przed meczem Barcelony z Osasuną wielu kibiców obawiało się przede wszystkim sędziego. Kiedy okazało się, że rozjemcą spotkania będzie pochodzący z madryckiego okręgu Carlos Velasco Carballo, wielu kibiców Barçy bało się stronniczości sędziego i podejmowania przez niego nieprzychylnych dla katalońskiego Klubu decyzji. Nikt nie brał pod uwagę potencjalnej świetnej dyspozycji gości z Osasuny czy też słabej postawy graczy Guardioli, co jak pokazały boiskowe wydarzenia było sporego kalibru błędem.

Barcelona zaczęła bez kontuzjowanych Piqué i Xaviego, za to z Henrym, Messim i Ibrahimoviciem w ataku. Początek meczu był obiecujący - już w 2. minucie na rajd i uderzenie zdecydował się Messi, ale na posterunku był Ricardo. Dwie minuty później miała miejsce najgroźniejsza akcja gości - w pole karne wpadł Vadocz i uderzył w długi róg i gdyby nie dobra interwencja Vadesa byłoby 0:1. W 15. minucie szansę na gola miał Henry, który przytomnie zachował się w podbramkowym zamieszaniu, ale i tym razem obronną ręką wyszedł golkiper Osasuny.

W tym momencie tempo meczu, które do tej pory nie było zbyt szybkie, 'siadło' zupełnie. Obie drużyny popełniały masę błędów, a sytuacji bramkowych było jak na lekarstwo. Goście wcale nie sprawili wrażenia ekipy gorszej, na tle słabo spisującej się Barçy byli dla gospodarzy równorzędnym rywalem.

Choć niewielką, ale jednak poprawę w grze Barcelony przyniosła druga połowa. W miejsce Henry'ego na placu gry pojawił się Pedro, ale to nie on odmienił losy spotkania. Barça zagrała dużo agresywniej, lepiej pressingiem, co zaowocowało wieloma wrzutkami w pole karne i kilkoma akcjami, które jednak kończyły się na 16. metrze od bramki rywala. W 71. minucie wprowadzony chwilę wcześniej Keita miał szansę na gola, ale piłka po dośrodkowaniu Alvesa i uderzeniu Malijczyka głową trafiła wprost w Ricardo.

Minutę później fani Barcelony odetchnęli z ulgą. W pole karne wbiegł Iniesta, zagrał na obieg do Maxwella, Brazylijczyk od razu posłał piłkę wzdłuż pola karnego, a niepilnowany Ibrahimović skierował ją do siatki. Ważny gol Szweda w niezwykle istotnym momencie meczu. Zdobycie bramki dodało wiary gospodarzom, którzy za wszelką cenę chcieli zdobyć drugiego gola. Próbował Messi, ale futbolówka po jego uderzeniu trafiła tylko w słupek. W 89. minucie na wejście z piłką w pole karne znów zdecydował się Iniesta. Zagrał do środka, gdzie był wprowadzony za Ibrę Bojan. Hiszpan bez problemów skierował piłkę do bramki, ustalając wynik spotkania.

Po meczu komentator Canal+ Sport, Rafał Wolski, powiedział między innymi: "Nie było dziś koncertu Leo Messiego, nie było też dobrej gry Zlatana, ale są 3 punkty dla Barcelony". To świetne podsumowanie dzisiejszego spotkania - Barça nie zagrała wielkiego meczu, powiem więcej - zagrała naprawdę słabe spotkanie, ale dzięki dwóm dobrym i skutecznym akcjom zdobywa 3 jakże ważne punkty. Przynajmniej przez 24 godziny będzie liderem Ligi BBVA, a może i dłużej. Real gra bowiem wyjazdowe spotkanie z Getafe CF, który na własnym stadionie dla każdego jest niewygodnym rywalem.

FC Barcelona 2:0 Osasuna Pampeluna

Bramki: Ibrahimović 73', Bojan 89'.

Żółte kartki: Sergio 39', Iniesta 51', Alves 70', Messi 85' - Punal 46', Josetxo 76'.

Barcelona: Valdés, Alves, Puyol, Milito, Maxwell, Touré, Sergio (Keita 69'), Iniesta, Henry (Pedro 46'), Ibrahimović (Bojan 74'), Messi.

Osasuna: Ricardo, Azpilicueta, Josetxo, Miguel Flano, Monreal, Vadocz, Nekounam (Calleja 78'), Juanfran (Rúper 78'), Masoud (Galan 85'), Camuñas, Punal.

Statystyki

2 Bramki 0
14 Strzały 3
6 Strzały celne 2
12 Faule 22
8 Rzuty rożne 3
2 Spalone 4
4 Żółte kartki 2
64% Posiadanie piłki 36%


[Fot.: Sport]
REKLAMA

Poleć artykuł

Komentarze (817)

Aby dodawać komentarze, musisz być zalogowany.
Uwaga: Ze względu na ochronę prywatności, komentarze nie ładują się automatycznie. Kliknij przycisk poniżej, aby je wyświetlić.
Załaduj komentarze