Messi: Nigdy nie będę jak Maradona
Leo Messi, piłkarz FC Barcelony, powiedział w środę, że Diego Maradona jest "największym piłkarzem wszech czasów. Minie wiele, wiele lat, a ja nawet nie zbliżę się do niego. Jest po prostu najlepszy w historii" - stwierdził crack Barçy dla radiostacji Metro.
"Nie chcę się porównywać z Diego Maradoną, chcę stworzyć swoją własną historię" - dodał na łamach programu Perros de la Calle. Jeśli chodzi o różnice w grze dla Barcelony, z którą w wieku zaledwie 22 lat zdobył już wiele tytułów, oraz Argentyny, urodzony w Rosario gracz stwierdził, że style gry obu ekip są odmienne. "Często jestem o to pytany. Gra dla Barcelony i reprezentacji to dwa różne światy. Nie znaczy to, że w kadrze mamy słabych graczy; to najlepsi piłkarze na świecie, ale wszystko dzieje się bardzo szybko, przez co nie mamy czasu razem popracować. Dwa dni i mecz" - skomentował Messi. "Kiedy zbierzemy się wszyscy razem, w jednej grupie i będziemy mieli więcej czasu, na pewno zmienimy niektóre kwestie".
"Wszyscy marzymy o tym, by wznieść Puchar Mistrzostw Świata. Nie dlatego, że uczyni nas to lepszymi, ale dlatego, że chyba nie ma wspanialszego uczucia" - przyznał Leo. Na koniec stwierdził, że "Argentyna zakwalifikowała się do Mundialu po cichu, bez fajerwerków. To dobrze, bo nie jesteśmy w roli faworytów i możemy sprawić sporą niespodziankę".
[źródło: Mundo Deportivo]
"Nie chcę się porównywać z Diego Maradoną, chcę stworzyć swoją własną historię" - dodał na łamach programu Perros de la Calle. Jeśli chodzi o różnice w grze dla Barcelony, z którą w wieku zaledwie 22 lat zdobył już wiele tytułów, oraz Argentyny, urodzony w Rosario gracz stwierdził, że style gry obu ekip są odmienne. "Często jestem o to pytany. Gra dla Barcelony i reprezentacji to dwa różne światy. Nie znaczy to, że w kadrze mamy słabych graczy; to najlepsi piłkarze na świecie, ale wszystko dzieje się bardzo szybko, przez co nie mamy czasu razem popracować. Dwa dni i mecz" - skomentował Messi. "Kiedy zbierzemy się wszyscy razem, w jednej grupie i będziemy mieli więcej czasu, na pewno zmienimy niektóre kwestie".
"Wszyscy marzymy o tym, by wznieść Puchar Mistrzostw Świata. Nie dlatego, że uczyni nas to lepszymi, ale dlatego, że chyba nie ma wspanialszego uczucia" - przyznał Leo. Na koniec stwierdził, że "Argentyna zakwalifikowała się do Mundialu po cichu, bez fajerwerków. To dobrze, bo nie jesteśmy w roli faworytów i możemy sprawić sporą niespodziankę".
[źródło: Mundo Deportivo]
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
Poleć artykuł
Komentarze (29)