Zielone światło dla Abidala?
W połowie lutego, w ciągu jednego tygodnia, aż czterech piłkarzy podstawowego składu uległo kontuzjom. Wydawałoby się, że Barçę nawiedziła wówczas jakaś epidemia. Najcięższym przypadkiem z całej czwórki był Eric Abidal, który dziś może dostać od lekarzy zielone światło.
Abidal doznał zerwania mięśnia przywodziciela w lewej nodze, co miało go wykluczyć z gry na 6-8 tygodni. Dziś, gdy zaczyna się siódmy tydzień leczenia kontuzji, Francuz dołącza do drużyny. Jak zawsze w przypadkach poważniejszych urazów, jedną sprawą jest pozwolenie lekarzy, a drugą rytm, który można zdobyć tylko grając.
Guardiola może zdecydować na zabranie Abidala do Londynu, jednak logiczną sprawą byłoby pozostawienie go na ławce i poczekanie na mecz, który nie niesie ze sobą takiej presji, jak ten przeciwko Aresenalowi w ćwierćfinale Ligi Mistrzów. Najbardziej rozsądne wydaje się to, aby po raz pierwszy na boisko obrońca wyszedł w tą sobotę w meczu przeciwko Athletic Bilbao na Camp Nou. Jednak teraz to Guardiola ma ostatnie słowo, jak zawsze.
[źródło: Mundo Deportivo]
Abidal doznał zerwania mięśnia przywodziciela w lewej nodze, co miało go wykluczyć z gry na 6-8 tygodni. Dziś, gdy zaczyna się siódmy tydzień leczenia kontuzji, Francuz dołącza do drużyny. Jak zawsze w przypadkach poważniejszych urazów, jedną sprawą jest pozwolenie lekarzy, a drugą rytm, który można zdobyć tylko grając.
Guardiola może zdecydować na zabranie Abidala do Londynu, jednak logiczną sprawą byłoby pozostawienie go na ławce i poczekanie na mecz, który nie niesie ze sobą takiej presji, jak ten przeciwko Aresenalowi w ćwierćfinale Ligi Mistrzów. Najbardziej rozsądne wydaje się to, aby po raz pierwszy na boisko obrońca wyszedł w tą sobotę w meczu przeciwko Athletic Bilbao na Camp Nou. Jednak teraz to Guardiola ma ostatnie słowo, jak zawsze.
[źródło: Mundo Deportivo]
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
Poleć artykuł
Komentarze (20)