Guardiola: Z tymi piłkarzami można iść na koniec świata
"Jestem dumny z moich zawodników za to, co pokazali w konfrontacji z Athletic. Teraz jednak czeka nas ‘mecz roku', ważniejszy niż ten na Santiago Bernabeu" - podkreślił Pep Guardiola na pomeczowej konferencji prasowej. Trener Barcelony, komentując przebieg spotkania z Baskami, przypomniał niesprzyjające okoliczności, które zakłóciły proces przygotowań do pojedynku - "Mecz należał do gatunku bardzo dla nas niebezpiecznych, ze względu na indywidualności w zespole rywala oraz przez to, że w środę wróciliśmy z Londynu dopiero o 5 rano".
"Pierwszą połowę mieliśmy wręcz brutalną. Znów jednak w wyjściowym składzie mieliśmy siedmiu wychowanków, co czyni mnie coraz bardziej dumnym z tego klubu. Najważniejsze, że ci zawodnicy, którzy zawsze wykazują gotowość do gry, spisali się świetnie - z nimi można pójść na koniec świata" - zaznaczył Guardiola, chwaląc swoich podopiecznych.
Nietypowa jedenastka
Mecz z Athletic Bilbao zespół Barcelony rozpoczynał w eksperymentalnym składzie. Trener Katalończyków zdając sobie sprawę z zaskoczenia kibiców, wytłumaczył się z tej decyzji - "Wyobrażam sobie to drżenie o los drużyny, po spojrzeniu na wyjściowy skład... To nie była rewolucja; chciałem po prostu wprowadzić w zespół trochę świeżości, a zawodnicy zareagowali. Jesteśmy w fazie sezonu, gdzie gra się co trzy dni i przez to wymaga się zaangażowania wszystkich. Wierzę w tych ludzi".
Decyzje Pepa Guardioli wciąż odzwierciedlają znakomite wyniki w La Liga i Lidze Mistrzów. Dzięki całemu zespołowi, w Primera División Blaugrana kontynuuje świetną passę - "Wróciliśmy na właściwe tory w ostatnich czterech spotkaniach. Moi zawodnicy znów dają powody, by w nich wierzyć".
Indywidualne pochwały
Trener Barcelony szczegółowo przeanalizował postawę zawodników, którzy w ostatnim czasie nie wychodzili w pierwszej jedenastce, a wczoraj pojawili się po dłuższej nieobecności - "Maxwell i Czyhrynski są bardzo cenni dla zespołu i prezentują się dobrze; ludzie są bardzo zadowoleni z ‘Maxa'. Ma talent do gry jeden na jeden i dysponuje dobrym strzałem - ja od początku wiedziałem, że może grać na najwyższym poziomie. Tak samo jestem zadowolony z postawy ‘Dimy'; to bardzo silny zawodnik".
Do jedenastki wskoczyły także dwa ‘nowe' nazwiska, których również nie widzieliśmy od dłuższego czasu. To rezerwowy Bojan Krkić i Éric Abidal, powracający do zespołu po prawie dwumiesięcznej nieobecności - "On jest bezwzględny. Po siedmiu tygodniach absencji zagrał pełnie 90 minut. Jestem pod wrażeniem kompetencji Francuza. Podobnie rzecz się ma w przypadku Bojana - kiedy gra, zawsze strzela bramki. Wiele mu zawdzięczam".
Mecz roku
Guardiola podkreślił znaczenie wtorkowego meczu z Arsenalem, który rozstrzygnie dalsze losy Katalończyków w Lidze Mistrzów - "To mecz roku. Ważniejszy niż ten na Bernabeu, bo ma kluczowe znaczenie. Jeżeli uda się nam przejść Kanonierów, będziemy zmierzać do finału Ligi Mistrzów, a także rozgrywek La Liga, by znów być mistrzami". Dlatego też trener Dumy Katalonii zaapelował do kibiców - "We wtorek nie możecie nas zostawić samych. Wiemy, jak dużo może kosztować pojedynek z Arsenalem".
[źródło: FCBarcelona.cat]
"Pierwszą połowę mieliśmy wręcz brutalną. Znów jednak w wyjściowym składzie mieliśmy siedmiu wychowanków, co czyni mnie coraz bardziej dumnym z tego klubu. Najważniejsze, że ci zawodnicy, którzy zawsze wykazują gotowość do gry, spisali się świetnie - z nimi można pójść na koniec świata" - zaznaczył Guardiola, chwaląc swoich podopiecznych.
Nietypowa jedenastka
Mecz z Athletic Bilbao zespół Barcelony rozpoczynał w eksperymentalnym składzie. Trener Katalończyków zdając sobie sprawę z zaskoczenia kibiców, wytłumaczył się z tej decyzji - "Wyobrażam sobie to drżenie o los drużyny, po spojrzeniu na wyjściowy skład... To nie była rewolucja; chciałem po prostu wprowadzić w zespół trochę świeżości, a zawodnicy zareagowali. Jesteśmy w fazie sezonu, gdzie gra się co trzy dni i przez to wymaga się zaangażowania wszystkich. Wierzę w tych ludzi".
Decyzje Pepa Guardioli wciąż odzwierciedlają znakomite wyniki w La Liga i Lidze Mistrzów. Dzięki całemu zespołowi, w Primera División Blaugrana kontynuuje świetną passę - "Wróciliśmy na właściwe tory w ostatnich czterech spotkaniach. Moi zawodnicy znów dają powody, by w nich wierzyć".
Indywidualne pochwały
Trener Barcelony szczegółowo przeanalizował postawę zawodników, którzy w ostatnim czasie nie wychodzili w pierwszej jedenastce, a wczoraj pojawili się po dłuższej nieobecności - "Maxwell i Czyhrynski są bardzo cenni dla zespołu i prezentują się dobrze; ludzie są bardzo zadowoleni z ‘Maxa'. Ma talent do gry jeden na jeden i dysponuje dobrym strzałem - ja od początku wiedziałem, że może grać na najwyższym poziomie. Tak samo jestem zadowolony z postawy ‘Dimy'; to bardzo silny zawodnik".
Do jedenastki wskoczyły także dwa ‘nowe' nazwiska, których również nie widzieliśmy od dłuższego czasu. To rezerwowy Bojan Krkić i Éric Abidal, powracający do zespołu po prawie dwumiesięcznej nieobecności - "On jest bezwzględny. Po siedmiu tygodniach absencji zagrał pełnie 90 minut. Jestem pod wrażeniem kompetencji Francuza. Podobnie rzecz się ma w przypadku Bojana - kiedy gra, zawsze strzela bramki. Wiele mu zawdzięczam".
Mecz roku
Guardiola podkreślił znaczenie wtorkowego meczu z Arsenalem, który rozstrzygnie dalsze losy Katalończyków w Lidze Mistrzów - "To mecz roku. Ważniejszy niż ten na Bernabeu, bo ma kluczowe znaczenie. Jeżeli uda się nam przejść Kanonierów, będziemy zmierzać do finału Ligi Mistrzów, a także rozgrywek La Liga, by znów być mistrzami". Dlatego też trener Dumy Katalonii zaapelował do kibiców - "We wtorek nie możecie nas zostawić samych. Wiemy, jak dużo może kosztować pojedynek z Arsenalem".
[źródło: FCBarcelona.cat]
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
Poleć artykuł
Komentarze (35)