La Liga na ostatniej prostej

Lucas

5 kwietnia 2010, 19:14

4 komentarze
Trzydzieści kolejek w rozgrywkach La Liga już za nami, zatem do ostatecznych rozstrzygnięć pozostało już jedynie osiem. W rywalizacji o tytuł Mistrza Hiszpanii od dłuższego czasu nic się nie zmienia - Real Madryt i FC Barcelona utrzymują swoją formę na stałym poziomie ścigając się łeb w łeb. Oba zespoły do tego momentu nie zwolniły tempa i uzbierały aż 77 punktów oczekując na to, co stanie się w sobotę na Santiago Bernabéu. Mimo tej samej ilości ‘oczek' co Blaugrana, Królewscy są liderami tabeli, za sprawą minimalnie lepszego bilansu bramkowego.

Największa przewaga - 5 punktów

Podobna sytuacja miała miejsce w rundzie jesiennej z tą różnicą, że przed wielkim klasykiem (12. kolejka) Real Madryt przyjeżdżał na Camp Nou z jednym punktem przewagi. Barcelona jednak po zwycięstwie 1:0 w tym spotkaniu, powróciła na fotel lidera, mając już o dwa więcej niż rywal ze stolicy. Tymczasem, gdy seria zwycięstw podopiecznych Pepa Guardioli, przedzielona jednym remisem z Villarreal, trwała w najlepsze, w 18. kolejce ich przewaga wzrosła do pięciu punktów - Katalończycy wówczas rozbili Sevillę u siebie 4:0, a Real przegrał na San Mames z Athletic Bilbao 0:1.

Siedem finałów

Pomimo nadzwyczajnego charakteru sobotnich Gran Derbi, po tej konfrontacji oba zespoły będą miały jeszcze przed sobą siedem ‘finałów' do rozegrania - tu raczej nie ma mowy o jakimkolwiek marginesie błędów. Teoretycznie jednak, łatwiejszy kalendarz ma zespół Manuela Pellegriniego - po El Clasico, Blancos w czwartek jadą do Almerii, a Barcelona dzień wcześniej zmierzy się u siebie z Deportivo; następnie drużynę Guardioli czeka ciężki mecz derbowy na Estadio Cornellà El Prat z Espanyolem, a Królewscy podejmą u siebie Valencię. Kwiecień natomiast zakończą spotkania Barçy z Xerez na Camp Nou i Saragossy z Realem na La Romareda.

Majowe ezgaminy

Najtrudniejsze ekipę Dumy Katalonii czeka dopiero w maju. Wówczas drużyna Pepa Guardioli przejdzie dwa poważne egzaminy na obcych terenach - na El Madrigal, Barcelona zmierzy się z Villarreal (2 maja), a tydzień później na Sánchez Pizjuán z Sevillą. Oba te spotkania przedzielone są meczem na Camp Nou z Tenerife w środku tygodnia. W tym samym czasie Real czekają pojedynki na Santiago Bernabeu z Osasuną i Athletic, a także na Ono Estadi z RCD Mallorca.

Po wspomnianych trzech kluczowych kolejkach, Barcelona sezon ligowy zakończy na Camp Nou spotkaniem z Realem Valladolid, a Real Madryt na La Rosaleda zagra z Málagą.

[źródło: Mundo Deportivo]
REKLAMA

Poleć artykuł

Komentarze (4)

Aby dodawać komentarze, musisz być zalogowany.
Uwaga: Ze względu na ochronę prywatności, komentarze nie ładują się automatycznie. Kliknij przycisk poniżej, aby je wyświetlić.
Załaduj komentarze