Piqué: Real? Porozmawiamy na boisku
Z powodu kontuzji i nadmiaru żółtych kartek Gerard Piqué nie mógł zagrać z Arsenalem. Na wczorajszej konferencji prasowej młody obrońca przyznał, że "bardziej cieszysz się, będąc na boisku. Na trybunach bardziej cierpisz i czerpiesz z tego mniejszą przyjemność, gdyż nie możesz uczestniczyć (w meczu)". Podczas konferencji prasowej zaprezentowano pierwszą książkę Piqué, "Viatge d'anada i tornada" ("Podróż tam i z powrotem"). Na sali pojawili się piłkarze Barcelony, rodzina Gerarda, a także byli trenerzy z sekcji młodzieżowych.
Pytany o mecz z Realem Madryt, Piqué powiedział: "Wolę o tym nie mówić. Pozostało jeszcze dużo czasu. Porozmawiamy na boisku". Obrońca wspomniał jednak ubiegłoroczne spotkanie, które zakończyło się wysokim zwycięstwem Barcelony (6:2). "Zeszłoroczny mecz był niesamowity. Nigdy go nie zapomnę. Wspomnienia i emocje są wciąż świeże". Gerard zaznaczył, że ubiegłoroczny wynik jest "niepowtarzalny". Ze względu na kontuzję Piqué trenuje ostatnio indywidualnie. Obrońca ma nadzieję, że "będzie do dyspozycji" trenera na sobotnie El Clásico.
Pytania o Leo Messiego, autora czterech bramek w meczu z Arsenalem, były nieuniknione. "Leo jest najlepszym piłkarzem świata", jasno wyraził się Piqué. Katalończyk stwierdził również, że jego kolega z czasów gry w Machesterze United - Cristiano Ronaldo - jest "jednym z najlepszych" zawodników. Podkreślił jednak, że Messi jest od niego lepszy.
Obrońca powiedział również kilka słów na temat zbliżającego się półfinału Ligi Mistrzów, w którym Barça zmierzy się z Interem, gdzie występują grający kiedyś z Gerardem Diego Milito i Samuel Eto'o. "Miałem przyjemność gry u ich boku, z jednym grałem w Saragossie, z drugim w Barcelonie. To wspaniali ludzie i wielcy gracze. Ciężko będzie powstrzymać ich przed wykonywaniem ich pracy, czyli strzelaniem goli. Sentymentalna strona się nie liczy, ponieważ już przeciwko nim graliśmy".
Na koniec Gerard Piqué zdradził, iż sądzi, że "będzie to dla nas wielki sezon".
Galeria zdjęć
[źródło: FCBarcelona.com]
Pytany o mecz z Realem Madryt, Piqué powiedział: "Wolę o tym nie mówić. Pozostało jeszcze dużo czasu. Porozmawiamy na boisku". Obrońca wspomniał jednak ubiegłoroczne spotkanie, które zakończyło się wysokim zwycięstwem Barcelony (6:2). "Zeszłoroczny mecz był niesamowity. Nigdy go nie zapomnę. Wspomnienia i emocje są wciąż świeże". Gerard zaznaczył, że ubiegłoroczny wynik jest "niepowtarzalny". Ze względu na kontuzję Piqué trenuje ostatnio indywidualnie. Obrońca ma nadzieję, że "będzie do dyspozycji" trenera na sobotnie El Clásico.
Pytania o Leo Messiego, autora czterech bramek w meczu z Arsenalem, były nieuniknione. "Leo jest najlepszym piłkarzem świata", jasno wyraził się Piqué. Katalończyk stwierdził również, że jego kolega z czasów gry w Machesterze United - Cristiano Ronaldo - jest "jednym z najlepszych" zawodników. Podkreślił jednak, że Messi jest od niego lepszy.
Obrońca powiedział również kilka słów na temat zbliżającego się półfinału Ligi Mistrzów, w którym Barça zmierzy się z Interem, gdzie występują grający kiedyś z Gerardem Diego Milito i Samuel Eto'o. "Miałem przyjemność gry u ich boku, z jednym grałem w Saragossie, z drugim w Barcelonie. To wspaniali ludzie i wielcy gracze. Ciężko będzie powstrzymać ich przed wykonywaniem ich pracy, czyli strzelaniem goli. Sentymentalna strona się nie liczy, ponieważ już przeciwko nim graliśmy".
Na koniec Gerard Piqué zdradził, iż sądzi, że "będzie to dla nas wielki sezon".
Galeria zdjęć
[źródło: FCBarcelona.com]
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
Poleć artykuł
Komentarze (13)