Raport z La Liga - 31. kolejka

Magnus

12 kwietnia 2010, 16:50

7 komentarzy
Trzydziesta pierwsza kolejka hiszpańskiej ekstraklasy była naznaczona spotkaniem na Santiago Bernabéu, gdzie Real Madryt zmierzył się z Barceloną. Na ten mecz czekali kibice nie tylko na Półwyspie Iberyjskim, lecz również fani futbolu w Europie i na całym świecie. Dawno nie mieliśmy do czynienia z sytuacją, w której przed El Clásico obie drużyny miały tyle samo punktów i posiadały tak dużą przewagę (aż 21 punktów) nad trzecim zespołem w tabeli. Niemniej potyczka Realu Madryt i Barcelony nie była jedynym hitem tej kolejki. Spotkania Villarrealu ze Sportingiem Gijón, jak i Mallorki z Valencią, również zapowiadały się na niezwykle ciekawe w kontekście walki o europejskie puchary. Z koeli innym ważnym spotkaniem dla układu dolnej części tabeli była potyczka Tenerife z Realem Valladolid.

Gran Derbi dla Barcelony

Na wstępnie warto pokreślić, iż piłkarze Realu Madryt i Barcelony uczcili minutą ciszy pamięć ofiar katastrowy lotniczej pod Smoleńskiem, w której zginęli prezydent Polski Lech Kaczyński, jego małżonka Maria Kaczyńska, a także wiele innych czołowych postaci polskiego życia publicznego.

Pierwsza połowa tego spotkania stała pod znakiem walki, fauli i żółtych kartek, co zaowocowało małą liczbą sytuacji podbramkowych. Niemniej jednak Barcelona była zdolna przeprowadzić jedną jedyną akcję, w której kolejnym wspaniałym podaniem błysną Xavi, a wszystko wykończył niezawodny Messi. Real Madryt rzucił się do odrabiania strat i gdyby Xavi Alonso po rzucie rożnym z bliskiej odległości trafił w światło bramki, byłby remis. Drugie czterdzieści pięć minut było znacznie lepsze w wykonaniu obu drużyn, co zaowocowało płynniejszą grą i większą ilością sytuacji podbramkowych. Niemniej jednak to Barcelona broniła się mądrzej i po raz kolejny korzystała geniusz Xavi'ego, który uruchomił Pedro i było już 2:0, takim też wynikiem zakończyło się to spotkanie. Może i Barcelona nie zagrała wspaniałego spotkania, ale popełniła mniej błędów niż przeciwnicy i była bardziej skuteczna niż Real Madryt, co dało cenne trzy punkty zdobyte na Santiago Bernabéu.

Sevilla na fali wznoszącej

Sevilla nie miała w ostatnio dobrej passy, brak w zwycięstwa w sześciu kolejnych spotkaniach, doprowadziło to do zmiany trenera. Nowy szkoleniowiec Sevillistas, Antonio Álvarez, rozpoczął swoją pracę od wyjazdowej porażki 0:3 z Villarrealem. W poprzedniej kolejce doszło jednak do przełamania złej passy. Sevilla pokonała 3:0 na własnym terenie Tenerife i awansowała na czwartą lokatę kosztem Mallorki. W 31. kolejce La Liga piłkarze zespołu ze stolicy Andaluzji tylko potwierdzili, że kryzys mają już za sobą, ponieważ pokonali 2:1 Malagę, która przed tą kolejką miała pięć punktów przewagi nad strefą. Z kolei zwycięstwo Mallorki 3:2 na własnym stadionie z Valencią tylko uatrakcyjniło dla nas jako kibiców walkę o prawo gry w Lidze Mistrzów i Lidze Europejskiej, ponieważ Nietoperze maja teraz tylko pięć punktów przewagi nad Sevillą i Mallorką i osiem nad szóstym Athletikiem Bilbao, a do końca sezonu pozostało jeszcze siedem spotkań.

Deportivo La Coruña oddala się od europejskich pucharów, Villarreal coraz bliżej

Deportivo La Coruña przed tą kolejką traciło do miejsca gwarantującego prawo gry w europejskich pucharach siedem punktów. Z tego też powodu spotkanie na El Riazor z walczącym o ligowy byt Racingiem Santander należało do tych, które należało wygrać. Podopieczni Miguel Ángel Lotina nie sprostali jednak temu zadaniu i jedynie zremisowali 1:1 i spadli na dziewiąte miejsce w ligowej tabeli. Z kolei Villarreal, po fatalnym początku sezonu, może zająć miejsce gwarantujące prawo gry w europejskich pucharach, co jeszcze jakiś czas temu wydawało się niemożliwe. Piłkarze El submarino Amarillo pokonali 1:0 na własnym boisku Sporting Gijón i nie tracą kontaktu (dwa punkty straty) z szóstym w ligowej tabeli Athletikiem Bilbao, który pokonał 4:1 na własnym stadionie Almerię.

Osasuna wygrywa ważne spotkanie z Realem Saragossa

Przed tą kolejką znajdujące się w strefie spadkowej zespoły Tenerife i Realu Valladolid miały sześć punktów straty do siedemnastej drużyny. Z tego też powodu mecz na Heliodoro Rodríguez López, pomiędzy Tenerife i Realem Valladolid była jak finał dla obu ekip, a zwycięstwo mogło zdecydować o późniejszej degradacji jednego ze zespołów. Niemniej jednak mecz ten zakończył się bezbramkowych remisem, który nie satysfakcjonuje żadnej ze stron. Innym ważnym spotkaniem, w kontekście walki o ligowy byt, był mecz na Reyno de Navarra, gdzie Osasuna zmierzyła się z będącym ostatnio na fali znoszącej Realem Saragossa. Spotkanie to zakończył się zwycięstwem gospodarzy 2:0, co przybliża ich do utrzymania się w La Liga.
REKLAMA

Poleć artykuł

Komentarze (7)

Aby dodawać komentarze, musisz być zalogowany.
Uwaga: Ze względu na ochronę prywatności, komentarze nie ładują się automatycznie. Kliknij przycisk poniżej, aby je wyświetlić.
Załaduj komentarze