Raport z La Liga - 33. kolejka

Magnus

19 kwietnia 2010, 17:16

4 komentarze
Remis Barcelony, zwycięstwo Realu Madryt

Barcelona zmierzyła się na Cornellà-El Prat z Espanyolem Barcelona. Spotkanie to było prawdziwym spotkaniem derbowym, w którym obserwowaliśmy dużo walki i ostrej gry. Niewątpliwie wpłynęło to negatywnie na Blaugranę, która nie potrafiła stworzyć klarownych sytuacji podbramkowych. Kiedy Dani Alves w 61. minucie dostał drugą żółtą kartkę szanse Barcelony na zwycięstwo jeszcze bardziej się zmniejszyły. Spotykanie to zakończyło się remisem, który jest sukcesem Espanyolu Barcelona i jednocześnie porażką Blaugrany, którą skrzętnie wykorzystał Real Madryt i ma już tylko punkt straty do Dumy Katalonii. Postawa Barcelony w tym meczu daje pewne powody do niepokoju przed pierwszym meczem półfinałowym Ligi Mistrzów z Interem Mediolan, na który podopieczni Guardioli, z powodu paraliżu ruchu lotniczego w Europie, musieli udać się autokarem, co niewątpliwie może wpłynąć negatywnie na zawodników Barçy.

Real Madryt zagrał na Santiago Bernabéu z Valencią, która, jak na zespół zajmujący trzecią lokatę w tabeli, ma słaby bilans meczów wyjazdowych - zaledwie jedno zwycięstwo i dwa remisy w ośmiu spotkaniach. Z tego też powodu Los Blancos należeli do faworytów tej potyczki, tym bardziej, iż wiedzieli o stracie punktów przez Barcelonę. Real Madryt pokonał 2:0 Valencię, które miała swoje okazje do zdobycia bramki, ale mogła również stracić kolejne i wyjechać z Santiago Bernabéu z większym bagażem bramek. Po tym zwycięstwie Real Madryt ma już tylko punkt straty do Barcelony, co powoduje, iż sprawa mistrzostwa jest nadal kwestią otwartą, pomimo tego, iż Blaugrana w obecnym sezonie pokonała Los Blancos dwa razy.

Pewne zwycięstwo Sevilli

Piłkarze Sevilli w ostatnich pięciu meczach odnieśli dwa zwycięstwa, jeden remis i dwie porażki. Szczególnie przegrana w poprzedniej kolejce, z będącym w strefie spadkowej Realem Valladolid, była pewnym zaskoczeniem. Niemniej jednak w trzydziestej trzeciej kolejce La Liga, piłkarze ze stolicy Andaluzji odnieśli pewne zwycięstwo na własnym stadionie 3:0 ze Sportingiem Gijon i udowodnili, iż przegrana w poprzedniej kolejce była tylko wypadkiem przy pracy i nadal są poważnym kandydatem do walki z Valencią o trzecią lokatę. Sevilla ma obecnie pięć punktów straty do Nietoperzy

Villarreal nie odpuszcza walki o europejskie puchary

Villarreal rozpoczął fatalnie rozgrywki ligowe, ale piłkarze tego zespołu przezwyciężyli kryzys i mają szansę na zajęcie miejsca gwarantującego prawo gry w europejskich pucharach. Niemniej jednak w poprzedniej kolejce Getafe pokonało 3:0 Villarreal i tym samym przerwało serię trzech zwycięstw z rzędu tego zespołu. Niemniej jednak zawodnicy El submarino amarillo zbyt długo nie rozpamiętywali tej porażki i w 33. kolejce La Liga, po spotkaniu stojącym na wysokim poziomie, pokonali 2:1 na własnym stadionie Atlético Madryt i zajmują aktualnie szóstą lokatę w ligowej tabeli.

Mecz o sześć punktów na La Rosaleda

Przed tą kolejką ostatni w ligowej tabeli zespół Xerez tracił do siedemnastej Malagi sześć punktów, a pozostałe dwa zespoły ze strefy spadkowej (Tenerife i Real Valladolid) jedynie cztery oczka. Z tego też powodu spotkanie Malagi z Realem Valladolid, który w poprzedniej kolejce odniósł bardzo ważne zwycięstwo z Sevillą, było meczem o ‘sześć punktów'. Spotkanie to zakończyło się bezbramkowym remisem, który z pewnością nie zadowala żadnej ze stron. Na uwagą zasługuje cenne zwycięstwo Tenerife 3:2 na własnym stadionie z Getafe, które powoduje to, że zespół ten ma po tej kolejce jedynie punkt straty do Malagi.

Ostatni mecz 33. kolejki hiszpańskiej ekstraklasy (Mallorca - Osasuna) obędzie się w poniedziałek o godzinie 21.

REKLAMA

Poleć artykuł

Komentarze (4)

Aby dodawać komentarze, musisz być zalogowany.
Uwaga: Ze względu na ochronę prywatności, komentarze nie ładują się automatycznie. Kliknij przycisk poniżej, aby je wyświetlić.
Załaduj komentarze