Piqué zwraca uwagę na czynnik Camp Nou
Gerard Piqué nie może się już doczekać spotkania z Interem Mediolan i oczekuje stadionu Camp Nou wypełnionego po brzegi, co może zastraszyć Jose Mourinho i jego zawodników.
Fani Barcelony na całym świecie, zareagowali na pierwszy przegrany pojedynek z Interem w Mediolanie lawiną entuzjazmu i niezachwianą wiarą w zdolność zespołu do pokonania Włochów i awansowanie do finału. Gracze zdają sobie z tego sprawę, co potwierdziły słowa Piqué podczas konferencji prasowej: "Mam nadzieję, że dzięki atmosferze jaka będzie panowała na Camp Nou, graczom Interu odechce się grać. Nie pamiętam takiego zaangażowania kibiców wcześniej. Takie zachowania naprawdę bardzo nam pomagają i czuję się z tego powodu dumny".
"Oczekuję Camp Nou w najlepszym wydaniu przez cały mecz. Nie chcę widzieć choćby pojedynczego pustego miejsca, nie chcę jednak aby zachowania kibiców polegały na jakimkolwiek przejawie przemocy. Chodzi mi tylko o to, by nas dopingowali i sprawili, że piłkarze Interu będą czuć się samotni." powiedział Gerard.
Powody dające pewność
Obrońca Barcelony wierzy w końcowy sukces: "Jestem pewien, z powodu rezultatów i rekordów jakie osiągamy od półtora roku na własnym stadionie. W tym meczu będziemy grali swoją najlepszą piłkę. Inter będzie starał się uniemożliwić nam kontrolowanie spotkania, jednak na większym boisku, jakim jest Camp Nou, będzie to bardzo trudne do wykonania".
Spokój i wola walki
Pomimo rozgrzanej atmosfery wokół jutrzejszego spotkania, Piqué pozostaje spokojny: "Nie możemy okazać lęku. Nawet jeśli graczom Interu uda się zdobyć bramkę będziemy musieli walczyć. Musimy wykazać ogromną ambicję i strzelić tyle bramek, ile to tylko możliwe. Każdy zawodnik lubi takie spotkania, w których stawką jest finał Ligi Mistrzów. To jeden z najważniejszych meczów w najnowszej historii Barcelony" - zakończył.
Wsparce rodziny
Po pierwszym meczu na Giuseppe Meazza, Gerard zaapelował do wszystkich kibiców, aby w rewanżowym spotkaniu mieli na sobie koszulki Barçy. Rodzina Piqué będzie tego najlepszym przykładem: "Nigdy wcześniej tego nie robili, a teraz moi rodzice i bracia poprosili o moje koszulki i pojawią się na stadionie z numerem 3 na plecach" powiedział Hiszpan.
[źródło: FCBarcelona.com]
Fani Barcelony na całym świecie, zareagowali na pierwszy przegrany pojedynek z Interem w Mediolanie lawiną entuzjazmu i niezachwianą wiarą w zdolność zespołu do pokonania Włochów i awansowanie do finału. Gracze zdają sobie z tego sprawę, co potwierdziły słowa Piqué podczas konferencji prasowej: "Mam nadzieję, że dzięki atmosferze jaka będzie panowała na Camp Nou, graczom Interu odechce się grać. Nie pamiętam takiego zaangażowania kibiców wcześniej. Takie zachowania naprawdę bardzo nam pomagają i czuję się z tego powodu dumny".
"Oczekuję Camp Nou w najlepszym wydaniu przez cały mecz. Nie chcę widzieć choćby pojedynczego pustego miejsca, nie chcę jednak aby zachowania kibiców polegały na jakimkolwiek przejawie przemocy. Chodzi mi tylko o to, by nas dopingowali i sprawili, że piłkarze Interu będą czuć się samotni." powiedział Gerard.
Powody dające pewność
Obrońca Barcelony wierzy w końcowy sukces: "Jestem pewien, z powodu rezultatów i rekordów jakie osiągamy od półtora roku na własnym stadionie. W tym meczu będziemy grali swoją najlepszą piłkę. Inter będzie starał się uniemożliwić nam kontrolowanie spotkania, jednak na większym boisku, jakim jest Camp Nou, będzie to bardzo trudne do wykonania".
Spokój i wola walki
Pomimo rozgrzanej atmosfery wokół jutrzejszego spotkania, Piqué pozostaje spokojny: "Nie możemy okazać lęku. Nawet jeśli graczom Interu uda się zdobyć bramkę będziemy musieli walczyć. Musimy wykazać ogromną ambicję i strzelić tyle bramek, ile to tylko możliwe. Każdy zawodnik lubi takie spotkania, w których stawką jest finał Ligi Mistrzów. To jeden z najważniejszych meczów w najnowszej historii Barcelony" - zakończył.
Wsparce rodziny
Po pierwszym meczu na Giuseppe Meazza, Gerard zaapelował do wszystkich kibiców, aby w rewanżowym spotkaniu mieli na sobie koszulki Barçy. Rodzina Piqué będzie tego najlepszym przykładem: "Nigdy wcześniej tego nie robili, a teraz moi rodzice i bracia poprosili o moje koszulki i pojawią się na stadionie z numerem 3 na plecach" powiedział Hiszpan.
[źródło: FCBarcelona.com]
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
Poleć artykuł
Komentarze (34)