Niesamowite Camp Nou ożyło, ale i to nie pomogło...
"Nigdy nie widziałem takiego Camp Nou. Nigdy. Chcę podziękować każdemu kto wczoraj był obecny na stadionie" - powiedział w wywiadzie dla El Mundo Deportivo Txiki Begiristain. I nawet nie wypada się nie zgodzić.
96.214 - Dokładnie tylu kibiców obejrzało wczorajszy rewanżowy mecz półfinału Ligi Mistrzów pomiędzy Barceloną a Interem Mediolan. To rekord w obecnej edycji Ligi Mistrzów. Dotychczas pojedynkiem, który oglądało najwięcej fanów był... pojedynek Barçy z Interem w fazie grupowej, który obejrzało 93.524 fanów.
Tak ogromna liczba fanów na stadionie robi ogromne wrażenie, ale wczorajszy doping na Camp Nou z całą pewnością zaskoczył nawet samych kibiców Barcelony. Przepiękna mozaika, niesamowite odśpiewanie klubowego hymnu i wspaniały doping od pierwszych do ostatnich sekund - tak wczoraj wyglądało Camp Nou. Camp Nou, którego dotąd nie znaliśmy.
Kibice ze stolicy Katalonii, którzy nigdy nie byli żywiołowym tłumem dopingującym z całych sił swój zespół wczoraj pokazali swoje drugie oblicze. Oblicze, którego dotąd nie znał świat. Cules mieli graczom Mourinho zgotować piekło i zgotowali. Podopiecznych Guardioli mieli ponieść falą dopingu i spisali się wzorowo. W swój doping włożyli serca, zrobili wszystko by pomóc ukochanej Barcelonie awansować do finału w Madrycie. Niestety to nie wystarczyło...
[źródło: Goal/fcbarcelona.cat/własne]
96.214 - Dokładnie tylu kibiców obejrzało wczorajszy rewanżowy mecz półfinału Ligi Mistrzów pomiędzy Barceloną a Interem Mediolan. To rekord w obecnej edycji Ligi Mistrzów. Dotychczas pojedynkiem, który oglądało najwięcej fanów był... pojedynek Barçy z Interem w fazie grupowej, który obejrzało 93.524 fanów.
Tak ogromna liczba fanów na stadionie robi ogromne wrażenie, ale wczorajszy doping na Camp Nou z całą pewnością zaskoczył nawet samych kibiców Barcelony. Przepiękna mozaika, niesamowite odśpiewanie klubowego hymnu i wspaniały doping od pierwszych do ostatnich sekund - tak wczoraj wyglądało Camp Nou. Camp Nou, którego dotąd nie znaliśmy.
Kibice ze stolicy Katalonii, którzy nigdy nie byli żywiołowym tłumem dopingującym z całych sił swój zespół wczoraj pokazali swoje drugie oblicze. Oblicze, którego dotąd nie znał świat. Cules mieli graczom Mourinho zgotować piekło i zgotowali. Podopiecznych Guardioli mieli ponieść falą dopingu i spisali się wzorowo. W swój doping włożyli serca, zrobili wszystko by pomóc ukochanej Barcelonie awansować do finału w Madrycie. Niestety to nie wystarczyło...
[źródło: Goal/fcbarcelona.cat/własne]
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
Poleć artykuł
Komentarze (44)