Maxwell: Zostało już niewiele
"Wykonaliśmy nasze zadanie jak mogliśmy najlepiej, teraz zostaje już niewiele, dwa finały i trzeba dać z siebie wszystko", stwierdził Maxwell, dla którego jest prawie nie do pojęcia, że mając 93 punkty nie można być jeszcze pewnym mistrzostwa.
Brazylijczyk wyjaśnił, że zarówno Barça jak i Real grają świetnie, co świadczy o "dwóch drużynach, jej zawodnikach i ich trenerach", ale może być tylko jeden zwycięzca i on oczywiście oczekuje, że będzie to jego ekipa.
Ważny mecz z Sevillą
W sobotę Barça zmierzy się z Sevillą. To właśnie tam ma szansę wywalczyć swój tytuł, jeśli Real przegra dziś z Mallorką. Maxwell wie, że drużyna z Andaluzji walczy o swoje "być albo nie być" w Lidze Mistrzów: "Ostatnie cztery mecze graliśmy przeciw drużynom, które o coś walczyły. I tak może być do końca. To zawsze utrudnia sprawę. Sevilla wystawi swój najlepszy skład, aby podołać swoim celom."
Odnosząc się do dzisiejszego meczu Mallorca-Real Madryt, Maxwell skomentował: "Zrobiliśmy już to co mogliśmy, wygraliśmy z Tenerife i reszta nie zależy od nas.""
Najlepsza decyzja
Na konferencji prasowej Maxwell skorzystał z okazji, aby podsumować swój dotychczasowy czas w Barcelonie: "To była najlepsza decyzja zawodowa jaką podjąłem do tej pory. Jestem w klubie, dla którego gra w piłkę to przyjemność. Wygrałem już z tą drużyną trofea, a teraz ponownie walczymy o coś ważnego."
Messi tworzy historię
Na koniec Brazylijczyk odniósł się do Messiego, który w tym sezonie strzelił 44 gole i brakuje mu jedynie trzech, aby wyrównać rekord Ronaldo z sezonu 1996/97. "Leo tworzy historię i jest to dla niego wspaniały czas. W zeszłym sezonie także szło mu świetnie i choć nie strzelił tylu bramek to grał fenomenalnie. To wielka przyjemność grać z kimś takim", skomentował.
[źródło: Sport]
Brazylijczyk wyjaśnił, że zarówno Barça jak i Real grają świetnie, co świadczy o "dwóch drużynach, jej zawodnikach i ich trenerach", ale może być tylko jeden zwycięzca i on oczywiście oczekuje, że będzie to jego ekipa.
Ważny mecz z Sevillą
W sobotę Barça zmierzy się z Sevillą. To właśnie tam ma szansę wywalczyć swój tytuł, jeśli Real przegra dziś z Mallorką. Maxwell wie, że drużyna z Andaluzji walczy o swoje "być albo nie być" w Lidze Mistrzów: "Ostatnie cztery mecze graliśmy przeciw drużynom, które o coś walczyły. I tak może być do końca. To zawsze utrudnia sprawę. Sevilla wystawi swój najlepszy skład, aby podołać swoim celom."
Odnosząc się do dzisiejszego meczu Mallorca-Real Madryt, Maxwell skomentował: "Zrobiliśmy już to co mogliśmy, wygraliśmy z Tenerife i reszta nie zależy od nas.""
Najlepsza decyzja
Na konferencji prasowej Maxwell skorzystał z okazji, aby podsumować swój dotychczasowy czas w Barcelonie: "To była najlepsza decyzja zawodowa jaką podjąłem do tej pory. Jestem w klubie, dla którego gra w piłkę to przyjemność. Wygrałem już z tą drużyną trofea, a teraz ponownie walczymy o coś ważnego."
Messi tworzy historię
Na koniec Brazylijczyk odniósł się do Messiego, który w tym sezonie strzelił 44 gole i brakuje mu jedynie trzech, aby wyrównać rekord Ronaldo z sezonu 1996/97. "Leo tworzy historię i jest to dla niego wspaniały czas. W zeszłym sezonie także szło mu świetnie i choć nie strzelił tylu bramek to grał fenomenalnie. To wielka przyjemność grać z kimś takim", skomentował.
[źródło: Sport]
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
Poleć artykuł
Komentarze (6)