Rosell: Zjednoczymy Barcelonismo

Lucas

14 maja 2010, 01:30

22 komentarze
Sandro Rosell wczoraj oficjalnie zaprezentował swoją kandydaturę w wyborach na prezydenta FC Barcelona. Były wiceprezydent, nawiązując do poprzednich wypowiedzi, potwierdził chęć dalszej współpracy z Josepem Guardiolą, jako trenerem pierwszej drużyny. W swoim projekcie nie wykluczył również uczestnictwa Txikiego Begiristaina, a decyzje w sprawach transferowych pozostawił Guardioli.

Były wiceprezydent klubu oficjalnie przedstawiając swoją kandydaturę, odparł zarzuty obecnego prezydenta klubu. "Nie ingerowałem w transfery Barçy, dlatego niespecjalnie czuję się dotknięty krytyką", stwierdził Rosell nawiązując do słów Laporty, który bez podania konkretnych nazwisk podał, że "któryś z kandydatów wtrącał się" w negocjacje transferowe.

"Jeżeli Laporta przed 30 czerwca kupi jakiegoś zawodnika i jeśli zrobi to za zgodą Josepa Guardioli oraz dla dobra Barçy, ten fakt zaakceptuję. Natomiast nie podoba mi się to, że ewentualne transfery byłyby przeprowadzane ze względu na zbliżające się wybory. Wartości kontraktów piłkarzy będą przez to wyższe", podkreślił Rosell.

O Laporcie

Były wiceprezydent FC Barcelona poruszył również kwestię jego pracy w klubie w latach 2003-2005. Rosell ten etap wspomina "z sympatią", mimo konfliktu z głównym sternikiem zarządu, o którym znów pozwolił sobie powiedzieć kilka słów - "Nie wydaje mi się, że ludzie się zmieniają. Niektóre osoby mają pewne cechy od urodzenia, które też zależą od otrzymanego wykształcenia. Wystarczy, że po pewnym czasie pokażą swoją prawdziwą twarz".

Kontakty z Uzbekistanem

W nawiązaniu do kontaktów Laporty z biznesmenami z Uzbekistanu, Rosell podkreślił, że "wartością, której Barça ma bronić, jest demokracja". W ten sposób kandydat na sternika nie pozostając obojętnym na te doniesienia, podkreślił - "Każde państwo lub jednostki, które nie respektują praw człowieka będą odrzucane przez Barçę. Jeśli istnieją jakieś umowy między klubem a Uzbekistanem, zerwiemy je natychmiast, gdy tylko wygramy wybory".

Sandro Rosell zaprzeczył również, jakoby jego styl zarządzania klubem miał być podobny do stosowanego w Realu Madryt przez Florentino Péreza - "To nie tak. Nasz projekt opiera się przede wszystkim na canterze. Jesteśmy zakochani w futbolu, dlatego będziemy bazować na ludziach wychowanych tutaj".

Przekraczanie wydatków

Mówiąc o obecnym zarządzaniu i strukturze klubu, Rosell stwierdził - "Prezydent klubu nie może mieć pensji; stanowisko to musi być bardziej zaszczytne. Tak jak w odniesieniu do każdej innej firmy, dyrektorzy powinni zarabiać adekwatnie do swoich wcześniejszych dokonań. Nie powinni natomiast pobierać pensji, która wykazywałaby pewną dysproporcję". Kandydat, będący w posiadaniu karty socio numer 12 556, odniósł się również do osoby dyrektora generalnego FC Barcelona, Joana Oliviera - "Nie rozmawialiśmy z nim, ponieważ nie rozumiemy, jak można klubowe pieniądze przeznaczać na szpiegów. Będziemy musieli negocjować jego odejście".

Ponadto Rosell odparł kolejne zarzuty o rzekomych prowizjach, które miał otrzymać za ewentualną sprzedaż Ronaldinho - "Nie interesuje mnie to, że mnie krytykują, ale to musi mieć jakieś granice. Tą granicą jest właśnie honor. Nigdy i od nikogo nie chciałem prowizji. Trzeba pamiętać, że kiedy chce się kogoś oskarżyć, to musi mieć na to jasne dowody, a jako że takich nie ma, nie muszę się tłumaczyć".

Sojusze przeciwko Rosellowi

"Pogubiłem się już w tym wszystkim, kto jest czyim przyjacielem, kto zalicza się do kontynuatorów i ilu ludzi za nimi idzie. Krążą pogłoski, że inni kandydaci chcą się zjednoczyć przeciwko nam, ale najważniejsze jest to, że mamy zespół z nakreśloną linią działania, który chce pracować dla Barçy", stwierdził Rosell, który ma nadzieję na zwycięstwo w wyborach. "Jeśli wygramy, zjednoczymy Barcelonismo, a Barça pozostanie nienaruszona", podsumował.

[źródło: Mundo Deportivo]
REKLAMA

Poleć artykuł

Komentarze (22)

Aby dodawać komentarze, musisz być zalogowany.
Uwaga: Ze względu na ochronę prywatności, komentarze nie ładują się automatycznie. Kliknij przycisk poniżej, aby je wyświetlić.
Załaduj komentarze