Iniesta: To my rozdajemy karty

Lucas

15 maja 2010, 00:50

14 komentarzy
"Bardzo bym chciał zagrać z Valladolid, ale logika podpowiada, że będzie to bardzo trudne", stwierdził Andrés Iniesta podczas popołudniowej konferencji prasowej. Środkowy pomocnik Barcelony, który na treningu 13 kwietnia odniósł poważną kontuzję uda, powoli wraca do zdrowia i od kilku dni normalnie trenuje z zespołem. Nie mając jednak jeszcze zielonego światła od klubowych lekarzy, nie ma wątpliwości, że jego koledzy w niedzielny wieczór wypełnią swoje zadanie - "Najważniejsze, że losy mistrzostwa zależą tylko od nas".

Andrés Iniesta, który już od końca marca borykał się z kontuzjami, kończy ostatni etap rehabilitacji. Tymczasem Pep Guardiola w obliczu absencji Xaviego, prawdopodobnie nie zaryzykuje i mimo dobrych wieści o stanie zdrowia młodego Hiszpana, nie postawi na niego w ostatnim meczu sezonu.

"Mam już kilka sesji treningowych za sobą, pracowałem już z zespołem i wrażenia są bardzo dobre. Dzisiejsza sesja przebiegła sprawnie, jednak zobaczymy jeszcze co będzie jutro, a później podejmiemy decyzję o ewentualnym występie. Bardzo bym chciał być gotowy do gry", zapewnił Iniesta. Podopieczny Guardioli pozostaje jednak realistą i zdaje sobie sprawę z ryzyka - "Muszę przyznać uczciwie, że będzie mi trudno wyjść na boisko w tym meczu. Chęci i zapału mi nie brakuje, ale koledzy również grają na wysokim poziomie".

Powrót do zdrowia

"Ostatni miesiąc poza kadrą był dla mnie trudny. W dodatku kontuzja dopadła mnie w ostatnim, decydującym i najpiękniejszym etapie sezonu. Najgorsze jednak w tym wszystkim było to, że nie mogłem pomóc drużynie. Obecny sezon również rozpocząłem z kontuzją i nie chciałbym, aby zakończył się w ten sam sposób, dlatego mecz z Valladolid jest dla mnie dość istotny", podkreślił pomocnik Barcelony i dodał - "W ciągu tego okresu wiele się nauczyłem i mam nadzieję, że ta pechowa kontuzja będzie punktem zwrotnym w obliczu mojej przyszłości".

O 90 minut od tytułu

"Niezależnie od tego czy zagram, czy nie, najważniejsze jest zwycięstwo w niedzielę i obrona tytułu. Ponowny sukces w lidze wciąż jest sprawą skomplikowaną, ale wygrana w ostatniej kolejce po zdobyciu takiej ilości punktów, byłaby wspaniała. W drużynie czuć podekscytowanie, ogromną chęć na pokonanie przeciwnika i świętowanie kolejnego tytułu. Wszyscy czekamy na ten mecz z niecierpliwością, także kibice, którzy zawsze nas wspierają. Wiemy, że od mistrzostwa dzieli nas już tylko 90 minut", stwierdził Iniesta.

Barça rozdaje karty

Pomocnik Barcelony ostrzegł jednak przed niebezpieczeństwem ze strony przeciwnika - "Niech nikt nie spodziewa się spacerku, bo oba zespoły grają o wszystko". Zarówno Valladolid, jak i przeciwnik Realu w tej kolejce - Malága, rozpaczliwie walczą o utrzymanie - "Wiele decydujących spotkań mają już za sobą, jednak ta kolejka będzie dla nich ostatnią szansą na obronę przed spadkiem. Przed nami zadanie niełatwe", podkreślił Iniesta.

"Scenariusz wydaje się dla nas korzystny, jednak nie wiem czego się spodziewać po Clemente. Być może remis będzie ich urządzał. Natomiast jedno wiem na pewno - jeśli zespół funkcjonuje dobrze i ma za sobą poparcie ludzi, nie musi oglądać się na innych. Najważniejsze jest to, że wszystko w tej chwili zależy od nas. I to jest bezcenne", podsumował.

[źródło: FCBarcelona.com]
REKLAMA

Poleć artykuł

Komentarze (14)

Aby dodawać komentarze, musisz być zalogowany.
Uwaga: Ze względu na ochronę prywatności, komentarze nie ładują się automatycznie. Kliknij przycisk poniżej, aby je wyświetlić.
Załaduj komentarze