Pierwsza konferencja prasowa Rosella

Redakcja

14 czerwca 2010, 16:47

23 komentarze
O godzinie 12:00 rozpoczęła się konferencja prasowa z udziałem nowego prezydenta FC Barcelony, Sandro Rosella. Na początku Katalończyk przywitał się serdecznie z przedstawicielami mediów. Następnie powiedział: "Pierwszym moim działaniem po tym jak zostałem nowym prezydentem będzie udanie się na rozmowę z Joanem Laportą, w celu omówienia spraw administracyjnych, a następnie z Pepem Guardiolą. Spotkamy się za trzy, cztery dni, kiedy ten wróci z urlopu w celu skoordynowania naszych celów, by od 1 lipca od razu oficjalnie zacząć działać".

Txiki

Poruszył również kwestię stanowiska dyrektora sportowego, które zajmuje Txiki Beguiristain. "Zanim porozmawiam z Txikim, udam się na rozmowę z Pepem Guardiolą. Sądzę, że najpierw trzeba porozmawiać z prezesem, a później z trenerem. Jeśli Txiki chce zostać, siądziemy z nim do rozmów, przeanalizujemy wszystko, co zostało zrobione i jeśli zrozumie nasz projekt, nie widzę przeszkód, aby nie mógł z nami zostać", wyjaśnił.

Laporta

"W demokracji zgodnie z prawem wygrywa ten kto otrzyma najwięcej głosów ludzi. Im więcej się ich otrzyma, tym bardziej ta osoba jest wspierana. Ja czuję ogromne wsparcie, jak również wielką odpowiedzialności jaka na mnie spoczęła oraz możliwość realizowania tego, co zawarliśmy w naszym projekcie", powiedział. A następnie odniósł się do gestu Joana Laporty. "Nie spodziewałem się uścisku Laporty, ani tego, że mnie obejmie, ale nie jest ważne to, co mi powiedział, ani to co ja czułem. Ważne jest to, by w dniach prezydentury kierować się rozsądkiem", wyznał.

Guardiola

Rosell mówił na temat Pepa Guardioli: "Potaramy się zatrzymać go tutaj na sześć lat. Jakiś czas temu mówiłem, że byłoby wspaniale, gdyby Guardiola został Fergusonem Barcelony, ze względu na czas trwania kontraktu. Ale muszę przyznać, że chciałbym, aby był Beckenbauerem Barçy: piłkarzem, trenerem, a któregoś dnia prezydentem".

Transfery

Na konferencji prasowej nie mogło zabraknąć pytań o transfery, zwłaszcza o Cesca Fabregasa, o którego stara się Barca. "Jeśli klub rozpoczął negocjacje, pomożemy. Ale do 1 lipca niczego nie możemy oficjalnie zrobić", zapewnił Rosell, który zapewnił, że będzie dążył, by "co roku ulepszać zespół". Zapytany o ewentualne zainteresowanie Sergio Ramosem z Realu Madryt, odparł: "Mamy Daniego Alvesa, ale jeśli Pep Guardiola uzna zawodnika za ważną część w klubie, spróbujemy".

Styl gry

"Styl gry zespołu nie podlega dyskusji. Jeśli pewnego dnia Pep Guardiola odejdzie, jego następca musi być podobny. To część kultury klubu", zapewnił. Odniósł się również do części swojego programu wyborczego: "Nie będzie Barça Park. Barça Park w Viladecans będzie Espacio Barça przy Les Corts".

Zjednoczeni

"Chcemy utrzymać poziom sportowy, zjednoczyć Barcelonismo i sprawić, że gdy 18 dyrektorów wyjdzie na ulicę, byli postrzegani jako normalni ludzie", powiedział. "Nie chcę więcej '-izmów', to nie ma sensu. Laporta, Cruyff, Nuñez, Kubala, Suárez... wszyscy należymy do Barçy", dodał. Mówił także o potrzebie kontaktu z Johanem: "Honorowy prezes jest teraz w RPA. Nie mam jego numeru telefonu, ale po rozmowie z Joanem Laportą, powinienem z nim porozmawiać".

Momentami słowa Rosella były przerywane gromkimi oklaskami. Miało to miejsce między innymi, gdy prezydent-elekt odniósł się do szacunku wobec legendarnych postaci klubu. "Musimy nauczyć się większej miłości do naszych byłych zawodników. Jesteśmy tu po to, aby łączyć, a nie dzielić".

[źródło: Mundo Deportivo/FCBarcelona.cat]
REKLAMA

Poleć artykuł

Komentarze (23)

Aby dodawać komentarze, musisz być zalogowany.
Uwaga: Ze względu na ochronę prywatności, komentarze nie ładują się automatycznie. Kliknij przycisk poniżej, aby je wyświetlić.
Załaduj komentarze