Pożegnalny list Joana Laporty
Joan Laporta nie jest już prezydentem Barcelony, ale kibice długo będą go jeszcze wspominać. Człowiek, za którego rządów klub święcił największe sukcesy, w połowie czerwca skierował pożegnalny list do wszystkich socios. Dziękował w nim za siedem lat pracy, zapewniając że był to dla niego największy zaszczyt z możliwych. Poniżej treść listu.
"Barcelona, 17 czerwca 2010
Drogi socio,
Po siedmiu latach, z dniem 30 czerwca opuszczę stanowisko prezydenta FC Barcelony. Socios powierzyli mi tę odpowiedzialność w czerwcu 2003 roku oraz wybrali mnie ponownie w 2006 roku.
Byłem socioBarçy od wczesnych lat młodości. To mój ojciec oraz dziadek wprowadzili mnie w ten wspaniały świat, którym jest Camp Nou. W domu nauczyli mnie również kochać Katalonię i doceniać tę postawę. Już od pierwszego dnia zdawałem sobie sprawę, że to ogromny zaszczyt być prezydentem FC Barcelony.
Było to wielkie wyzwanie, a zarazem unikalne i pasjonujące doświadczenie. OD początku, ponieważ Barça jest tak bardzo złożona. Jesteśmy drużyną sportową, ale nie tylko piłkarską. Ponadto jesteśmy katalońską instytucją, otwartą na świat i świadomą symbolizmu historii.
Właściwość ta wymaga odpowiedzialnego zarządzania zasobami, jednakże należy pamiętać, że esencja piłki nożnej to emocje i uczucia. Jak inaczej możemy wytłumaczyć to, że Barça czyni szczęśliwymi miliony osób, gdy wszystko idzie dobrze, a w przypadku złej passy, cały kraj wyraża rozczarowanie?
Mogę czuć się dumny i usatysfakcjonowany wykonaną przeze mnie pracą. Pracowaliśmy ciężko i sprawnie, co widać po wynikach.
Byłem zaangażowany w poświęcenie najlepszych lat naszego życia, aby uczynić ten klub mocniejszym, bardziej ożywionym oraz zdrowszym. Mówiąc krótko, Barça wróciła na języki świata sportu i mediów. Musieliśmy uczynić klub bardziej profesjonalnym. Jednym z moich zadań było odświeżenie katalońskiej osobowości klubu i nadanie hasłu "więcej niż klub" nowego znaczenia.
Barça jest obecnie stabilna finansowo, podziwiana przez społeczeństwo, a jej osiągnięcia sportowe budzą niemały podziw. Miłość do sportu, szczególnie piłki nożnej, oraz hojność w obdarowywaniu widzów spektaklami bogatymi w bramki, pomogły odzyskać prestiż klubu i zdobyć tytuły, które czynią zadość majestatyczności naszego klubu. Z wygrywania zrobiliśmy zwyczaj, pozostając tak bardzo wierni naszemu stylowi. W kwestii piłki nożnej, marka FC Barcelony stała się większa i ważniejsza, aczkolwiek dotyczy to także koszykówki, piłki ręcznej oraz hokeja na wrotkach.
Barçę trzeba również postrzegać ze społecznego punktu widzenia, gdyż jest to klub z duszą. Futbol, za co jesteśmy wspólnie odpowiedzialni, musi być obywatelskim manifestem każdego klubu i każdej grupy kibiców. FC Barcelona pozbyła się agresji ze stadionu. Nie chcemy tych ludzi, więc zniknęli. I nigdy nie powinno się im pozwolić na powrót. Nie tylko na Camp Nou, ale także na każdy inny stadion.
Ponadto, w kwestiach społecznych, Barça ma obecnie ponad 170 tys. członków na całym świecie, co oznacza, że mamy więcej kibiców, niż każdy inny klub na świecie. Dopięliśmy swego, czyniąc klub międzynarodowym, jednocześnie pozostając lojalnymi wobec naszych wartości. Dowodem na to jest współpraca z UNICEF-em oraz innymi agencjami ONZ, takimi jak UNESCO czy ACNUR. Nadal jesteśmy "więcej niż klubem", ale także klubem pomagającym dzieciom z całego świata. Zaangażowanie w działalność charytatywną oraz praca Fundacji FC Barcelona stały się kolejnymi kluczowymi elementami klubu.
Mówiąc krótko, w ciągu tych siedmiu lat, skonstruowaliśmy model klubu, który pozwolił nam cieszyć się z najlepszego okresu w historii Barçy.
Śmiało mogę oznajmić, że Barça jest bardziej katalońska, opiekuńcza, uniwersalna i, w kwestii współzawodnictwa, najlepsza.
Jednakże, siedem lat po podjęciu wyzwania jakim było zostanie prezydentem Barçy, oprócz wspomnianej już równowagi, nadeszła pora także na podziękowania. Wszystkim, którzy nam pomogli, zarówno poprzez bezpośrednie działanie, jak i poprzez zrozumienie i współpracę. Dlatego też chciałbym wyrazić najszczerszą wdzięczność.
To była niepowtarzalna podróż i wspaniałe doświadczenie, które na zawsze będę miał w pamięci.
To był zaszczyt. Zapewniam Cię, największy zaszczyt ze wszystkich.
Dziękuję.
Joan Laporta i Estruch".
"Barcelona, 17 czerwca 2010
Drogi socio,
Po siedmiu latach, z dniem 30 czerwca opuszczę stanowisko prezydenta FC Barcelony. Socios powierzyli mi tę odpowiedzialność w czerwcu 2003 roku oraz wybrali mnie ponownie w 2006 roku.
Byłem socioBarçy od wczesnych lat młodości. To mój ojciec oraz dziadek wprowadzili mnie w ten wspaniały świat, którym jest Camp Nou. W domu nauczyli mnie również kochać Katalonię i doceniać tę postawę. Już od pierwszego dnia zdawałem sobie sprawę, że to ogromny zaszczyt być prezydentem FC Barcelony.
Było to wielkie wyzwanie, a zarazem unikalne i pasjonujące doświadczenie. OD początku, ponieważ Barça jest tak bardzo złożona. Jesteśmy drużyną sportową, ale nie tylko piłkarską. Ponadto jesteśmy katalońską instytucją, otwartą na świat i świadomą symbolizmu historii.
Właściwość ta wymaga odpowiedzialnego zarządzania zasobami, jednakże należy pamiętać, że esencja piłki nożnej to emocje i uczucia. Jak inaczej możemy wytłumaczyć to, że Barça czyni szczęśliwymi miliony osób, gdy wszystko idzie dobrze, a w przypadku złej passy, cały kraj wyraża rozczarowanie?
Mogę czuć się dumny i usatysfakcjonowany wykonaną przeze mnie pracą. Pracowaliśmy ciężko i sprawnie, co widać po wynikach.
Byłem zaangażowany w poświęcenie najlepszych lat naszego życia, aby uczynić ten klub mocniejszym, bardziej ożywionym oraz zdrowszym. Mówiąc krótko, Barça wróciła na języki świata sportu i mediów. Musieliśmy uczynić klub bardziej profesjonalnym. Jednym z moich zadań było odświeżenie katalońskiej osobowości klubu i nadanie hasłu "więcej niż klub" nowego znaczenia.
Barça jest obecnie stabilna finansowo, podziwiana przez społeczeństwo, a jej osiągnięcia sportowe budzą niemały podziw. Miłość do sportu, szczególnie piłki nożnej, oraz hojność w obdarowywaniu widzów spektaklami bogatymi w bramki, pomogły odzyskać prestiż klubu i zdobyć tytuły, które czynią zadość majestatyczności naszego klubu. Z wygrywania zrobiliśmy zwyczaj, pozostając tak bardzo wierni naszemu stylowi. W kwestii piłki nożnej, marka FC Barcelony stała się większa i ważniejsza, aczkolwiek dotyczy to także koszykówki, piłki ręcznej oraz hokeja na wrotkach.
Barçę trzeba również postrzegać ze społecznego punktu widzenia, gdyż jest to klub z duszą. Futbol, za co jesteśmy wspólnie odpowiedzialni, musi być obywatelskim manifestem każdego klubu i każdej grupy kibiców. FC Barcelona pozbyła się agresji ze stadionu. Nie chcemy tych ludzi, więc zniknęli. I nigdy nie powinno się im pozwolić na powrót. Nie tylko na Camp Nou, ale także na każdy inny stadion.
Ponadto, w kwestiach społecznych, Barça ma obecnie ponad 170 tys. członków na całym świecie, co oznacza, że mamy więcej kibiców, niż każdy inny klub na świecie. Dopięliśmy swego, czyniąc klub międzynarodowym, jednocześnie pozostając lojalnymi wobec naszych wartości. Dowodem na to jest współpraca z UNICEF-em oraz innymi agencjami ONZ, takimi jak UNESCO czy ACNUR. Nadal jesteśmy "więcej niż klubem", ale także klubem pomagającym dzieciom z całego świata. Zaangażowanie w działalność charytatywną oraz praca Fundacji FC Barcelona stały się kolejnymi kluczowymi elementami klubu.
Mówiąc krótko, w ciągu tych siedmiu lat, skonstruowaliśmy model klubu, który pozwolił nam cieszyć się z najlepszego okresu w historii Barçy.
Śmiało mogę oznajmić, że Barça jest bardziej katalońska, opiekuńcza, uniwersalna i, w kwestii współzawodnictwa, najlepsza.
Jednakże, siedem lat po podjęciu wyzwania jakim było zostanie prezydentem Barçy, oprócz wspomnianej już równowagi, nadeszła pora także na podziękowania. Wszystkim, którzy nam pomogli, zarówno poprzez bezpośrednie działanie, jak i poprzez zrozumienie i współpracę. Dlatego też chciałbym wyrazić najszczerszą wdzięczność.
To była niepowtarzalna podróż i wspaniałe doświadczenie, które na zawsze będę miał w pamięci.
To był zaszczyt. Zapewniam Cię, największy zaszczyt ze wszystkich.
Dziękuję.
Joan Laporta i Estruch".
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
Poleć artykuł
Komentarze (20)