Pinto: Ten rok będzie jeszcze cięższy
Jose Manuel Pinto jest przekonany, że nie będzie łatwo zdobyć kolejne trofea w nadchodzącym sezonie, ale wskazuje na dużą elastyczność zespołu, który w zeszłym roku wywalczył mistrzostwo po ciężkim sezonie.
Bramkarz Blaugrana jest bardzo podekscytowany powrotem do treningów i nie może się doczekać rozpoczęcia kolejnego sezonu. Przed zespołem spore wyzwanie po dwóch bardzo dobrych sezonach, w których klub zdobył siedem trofeów.
"Najciężej było utrzymać poziom z roku, w którym udało się wygrać sześć pucharów" - wyjaśniał. "W tym roku będzie jeszcze ciężej jak ostatnio".
Praca z Busquetsem
Odkąd Pinto trafił na Camp Nou, pracował z Juanem Carlosem Unzué, który jednak opuścił klub w czerwcu, by podjąć pracę w Numancii. Na jego pozycję został zatrudniony były bramkarz Barcelony - Carles Busquets. "Udowodnił, że ma ogromne doświadczenie i wielką wiedzę już w pierwszym tygodniu pracy" - skomentował Pinto.
Całkowite poświęcenie
Wprawdzie nie jest podstawowym bramkarzem w składzie, Hiszpan przyznaje, że nie wpływa to w żaden sposób na jego trening, czy przygotowania. "To nie zmienia mojej ogromnej chęci pomocy drużynie i kolegom. Staram się tak jak tylko potrafię. Victor nie dał mi za dużo okazji do gry, bo spisuje się świetnie. Ale dalej będę ciężko pracował z zespołem, tak jak robiłem to do tej pory."
"Jestem zachwycony, że mogę być częścią najlepszego klubu na świecie" - zakończył Pinto, dodając, iż ma nadzieję na pozostanie w klubie jeszcze przez kilka lat.
[źródło: FCBarcelona.cat]
Bramkarz Blaugrana jest bardzo podekscytowany powrotem do treningów i nie może się doczekać rozpoczęcia kolejnego sezonu. Przed zespołem spore wyzwanie po dwóch bardzo dobrych sezonach, w których klub zdobył siedem trofeów.
"Najciężej było utrzymać poziom z roku, w którym udało się wygrać sześć pucharów" - wyjaśniał. "W tym roku będzie jeszcze ciężej jak ostatnio".
Praca z Busquetsem
Odkąd Pinto trafił na Camp Nou, pracował z Juanem Carlosem Unzué, który jednak opuścił klub w czerwcu, by podjąć pracę w Numancii. Na jego pozycję został zatrudniony były bramkarz Barcelony - Carles Busquets. "Udowodnił, że ma ogromne doświadczenie i wielką wiedzę już w pierwszym tygodniu pracy" - skomentował Pinto.
Całkowite poświęcenie
Wprawdzie nie jest podstawowym bramkarzem w składzie, Hiszpan przyznaje, że nie wpływa to w żaden sposób na jego trening, czy przygotowania. "To nie zmienia mojej ogromnej chęci pomocy drużynie i kolegom. Staram się tak jak tylko potrafię. Victor nie dał mi za dużo okazji do gry, bo spisuje się świetnie. Ale dalej będę ciężko pracował z zespołem, tak jak robiłem to do tej pory."
"Jestem zachwycony, że mogę być częścią najlepszego klubu na świecie" - zakończył Pinto, dodając, iż ma nadzieję na pozostanie w klubie jeszcze przez kilka lat.
[źródło: FCBarcelona.cat]
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
Poleć artykuł
Komentarze (5)