Hiszpania U-19 pewnie awansowała do półfinału ME + bramki
Reprezentacja Hiszpanii do lat 19 wygrała swój trzeci mecz na Mistrzostwach Europy i pewnie awansowała do półfinału. Tym razem podopiecznym Luisa Milli nie sprostali Włosi, którzy dali sobie strzelić trzy bramki i nie zdołali odpowiedzieć ani jednym golem. W półfinale Hiszpanie zmierzą się z drugim zespołem grupy A.
Młodzi Hiszpanie już przed rozpoczęciem meczu byli pewni awansu do półfinału z pierwszego miejsca w grupie. Dlatego Luis Milla zdecydował się dać odpocząć kilku zawodnikom, a szansę na zaprezentowanie swoich umiejętności otrzymali Aitor, Hugo Mallo i Ramoro Mayor. Ponadto od pierwszych minut zagrali ci, którzy do tej pory jedynie wchodzili z ławki, czyli Iker Muniain, Koke oraz Rúben Rochina. Mający wciąż szansę na awans Włosi nie eksperymentowali.
Rochina i Pacheco pozbawiają złudzeń
Obraz gry w pierwszych minutach wcale nie wskazywał na to, że to Włosi muszą wygrać, jeśli chcą marzyć o awansie. Do Ataku ruszyli bowiem Hiszpanie. Pierwszy groźny strzał oddał w 5. minucie Thiago, ale piłka przeleciała obok słupka. Kilka minut później doskonałą okazję w dość przypadkowych okolicznościach stworzyli sobie Włosi, ale skutecznie interweniował Aitor. W 13. minucie w polu karnym dryblował Rochina, jednak nie zdołał oddać strzału na bramkę, a dwie minuty później Pacheco rozegrał piłkę na skrzydle z Planasem i zakończył ją trafiając w słupek.
To co się nie udało w pierwszym kwadransie, młodzi Hiszpanie osiągnęli na początku drugiego. W polu karnym świetnie zastawiał się Rochina, dzięki czemu wysoka piłka spadła wprost pod jego nogi, a on uwolnił się spod opieki obrońców i pewnym strzałem pokonał Colombiego. Minęło zaledwie sześć minut i było 2:0. Tym razem nie popisali się włoscy defensorzy, którzy najpierw oddali piłkę Daniemu Pacheco, a następnie pozwolili mu wpaść w pole karne i zdobyć bramkę. Trzeba jednak przyznać, że skrzydłowy Liverpoolu popisał się znakomitym wyczuciem tempa i wykończeniem akcji.
Kolejne minuty to spokojniejsze ataki Hiszpanów i nieudolne próby Włochów. Kiedy jednak w 42. minucie podopieczni Luisa Milli przyspieszyli to znów zrobiło się gorąco. Znakomitą akcję przeprowadzili Rochina, Keko i Pacheco, ale Muniain nie zdołał jej skutecznie wykończyć. W pierwszej połowie żadnej z drużyn nie udało się już poważnie zagrozić bramce rywali. Tym samym to Hiszpanie schodzili do szatni pewnie prowadząc.
Calvente dobija Włochów
Po przerwie Włosi ruszyli do ataku ze sporym animuszem. Pierwszą okazją stworzyli sobie w 54. minucie, ale zamieszanie w polu karnym poważnie utrudniło im wykończenie akcji. Tymczasem Hiszpanie grali spokojnie i w 56. minucie znów zrobiło się ciekawie. W pole karne wpadł rozpędzony Ezequiel Calvente, a powstrzymujący go Crescenzi przekroczył przepisy. Efekt mógł być tylko jeden - rzut karny, który na bramkę zamienił sam poszkodowany.
W 68. minucie wyśmienitym podaniem popisał się Rochina, ale wbiegający z lewego skrzydła w pole karne Calvente nie zdołał umieścić w piłki w bramce. Dwie minuty później to napastnik Barcelony próbował pokonać włoskiego bramkarza, ale próba z ostrego kąta miała małe szanse na powodzenie. Kolejną ciekawą akcję Hiszpanie przeprowadzili w 81. minucie. W pole karne dokładnie dośrodkował aktywny Rochina, a głową uderzał Marc Bartra, niestety niecelnie.
Pod koniec meczu dwie szanse mieli jeszcze Włosi. W obu przypadkach w roli głównej wystąpił Borini, ale za pierwszym razem świetnie interweniował Aitor, a w drugiej sytuacji strzał Włocha był minimalnie niecelny. Sędzia przedłużył rozstrzygniętą już rywalizację o dwie minuty, po czym rozległ się końcowy gwizdek.
Hiszpanie pewnie awansują
Jak na razie podopieczni Luisa Milli pokazują, że prognozy fachowców były słuszne. Główni faworyci do tytułu mistrzowskiego wygrali wszystkie mecze w fazie grupowej, strzelając rywalom siedem bramek i tracąc zaledwie dwie. Jak na razie najjaśniej w reprezentacji Hiszpanii błyszczy zawodnik Liverpoolu, Dani Pacheco, który zdobył trzy bramki. Pozostałe gole to zasługa Rodrigo, Thiago, Rochiny i Calvente.
Wraz z Hiszpanami z grupy B wyszli Chorwaci, którzy dziś wysoko 5:0 ograli Portugalczyków. Tymczasem w grupie B szanse na awans mają wciąż trzy drużyny. Podopieczni Luisa Milli zmierzą się z tą, która zajmie w tabeli drugą pozycję. Tabele i relacje na żywo ze spotkań znajdziecie na oficjalnej stronie UEFA.
Bramki:
1:0, Rochina (17')
2:0, Pacheco (23')
3:0, Calvente (karny, 57')
Hiszpania: Aitor, Carles Planas, Marc Bartra, Keko (K), Thiago Alcántara (min. 46, Oriol Romeu), Daniel Pacheco (min. 46, Ezequiel Calvente), Hugo Mallo, Iker Muniain, Ramiro Mayor, Koke (min. 66, Pulido) oraz Rúben Rochina.
Włochy: Simone Colombi, Alessandro, Crescenzi, Roberto Soriano, Riccardo Brosco, Luca Caldirola, Jacopo Sala (min. 46, Nicolao Dumitru), Mattia Destro, Fabio Borini (K), Andrea Adamo (min. 26, Malomo), Luca Tremolada (min. 46, Galano) oraz Max Taddei.
Bramki z meczu:
[Fot.: UEFA.com]
Młodzi Hiszpanie już przed rozpoczęciem meczu byli pewni awansu do półfinału z pierwszego miejsca w grupie. Dlatego Luis Milla zdecydował się dać odpocząć kilku zawodnikom, a szansę na zaprezentowanie swoich umiejętności otrzymali Aitor, Hugo Mallo i Ramoro Mayor. Ponadto od pierwszych minut zagrali ci, którzy do tej pory jedynie wchodzili z ławki, czyli Iker Muniain, Koke oraz Rúben Rochina. Mający wciąż szansę na awans Włosi nie eksperymentowali.
Rochina i Pacheco pozbawiają złudzeń
Obraz gry w pierwszych minutach wcale nie wskazywał na to, że to Włosi muszą wygrać, jeśli chcą marzyć o awansie. Do Ataku ruszyli bowiem Hiszpanie. Pierwszy groźny strzał oddał w 5. minucie Thiago, ale piłka przeleciała obok słupka. Kilka minut później doskonałą okazję w dość przypadkowych okolicznościach stworzyli sobie Włosi, ale skutecznie interweniował Aitor. W 13. minucie w polu karnym dryblował Rochina, jednak nie zdołał oddać strzału na bramkę, a dwie minuty później Pacheco rozegrał piłkę na skrzydle z Planasem i zakończył ją trafiając w słupek.
To co się nie udało w pierwszym kwadransie, młodzi Hiszpanie osiągnęli na początku drugiego. W polu karnym świetnie zastawiał się Rochina, dzięki czemu wysoka piłka spadła wprost pod jego nogi, a on uwolnił się spod opieki obrońców i pewnym strzałem pokonał Colombiego. Minęło zaledwie sześć minut i było 2:0. Tym razem nie popisali się włoscy defensorzy, którzy najpierw oddali piłkę Daniemu Pacheco, a następnie pozwolili mu wpaść w pole karne i zdobyć bramkę. Trzeba jednak przyznać, że skrzydłowy Liverpoolu popisał się znakomitym wyczuciem tempa i wykończeniem akcji.
Kolejne minuty to spokojniejsze ataki Hiszpanów i nieudolne próby Włochów. Kiedy jednak w 42. minucie podopieczni Luisa Milli przyspieszyli to znów zrobiło się gorąco. Znakomitą akcję przeprowadzili Rochina, Keko i Pacheco, ale Muniain nie zdołał jej skutecznie wykończyć. W pierwszej połowie żadnej z drużyn nie udało się już poważnie zagrozić bramce rywali. Tym samym to Hiszpanie schodzili do szatni pewnie prowadząc.
Calvente dobija Włochów
Po przerwie Włosi ruszyli do ataku ze sporym animuszem. Pierwszą okazją stworzyli sobie w 54. minucie, ale zamieszanie w polu karnym poważnie utrudniło im wykończenie akcji. Tymczasem Hiszpanie grali spokojnie i w 56. minucie znów zrobiło się ciekawie. W pole karne wpadł rozpędzony Ezequiel Calvente, a powstrzymujący go Crescenzi przekroczył przepisy. Efekt mógł być tylko jeden - rzut karny, który na bramkę zamienił sam poszkodowany.
W 68. minucie wyśmienitym podaniem popisał się Rochina, ale wbiegający z lewego skrzydła w pole karne Calvente nie zdołał umieścić w piłki w bramce. Dwie minuty później to napastnik Barcelony próbował pokonać włoskiego bramkarza, ale próba z ostrego kąta miała małe szanse na powodzenie. Kolejną ciekawą akcję Hiszpanie przeprowadzili w 81. minucie. W pole karne dokładnie dośrodkował aktywny Rochina, a głową uderzał Marc Bartra, niestety niecelnie.
Pod koniec meczu dwie szanse mieli jeszcze Włosi. W obu przypadkach w roli głównej wystąpił Borini, ale za pierwszym razem świetnie interweniował Aitor, a w drugiej sytuacji strzał Włocha był minimalnie niecelny. Sędzia przedłużył rozstrzygniętą już rywalizację o dwie minuty, po czym rozległ się końcowy gwizdek.
Hiszpanie pewnie awansują
Jak na razie podopieczni Luisa Milli pokazują, że prognozy fachowców były słuszne. Główni faworyci do tytułu mistrzowskiego wygrali wszystkie mecze w fazie grupowej, strzelając rywalom siedem bramek i tracąc zaledwie dwie. Jak na razie najjaśniej w reprezentacji Hiszpanii błyszczy zawodnik Liverpoolu, Dani Pacheco, który zdobył trzy bramki. Pozostałe gole to zasługa Rodrigo, Thiago, Rochiny i Calvente.
Wraz z Hiszpanami z grupy B wyszli Chorwaci, którzy dziś wysoko 5:0 ograli Portugalczyków. Tymczasem w grupie B szanse na awans mają wciąż trzy drużyny. Podopieczni Luisa Milli zmierzą się z tą, która zajmie w tabeli drugą pozycję. Tabele i relacje na żywo ze spotkań znajdziecie na oficjalnej stronie UEFA.
Bramki:
1:0, Rochina (17')
2:0, Pacheco (23')
3:0, Calvente (karny, 57')
Hiszpania: Aitor, Carles Planas, Marc Bartra, Keko (K), Thiago Alcántara (min. 46, Oriol Romeu), Daniel Pacheco (min. 46, Ezequiel Calvente), Hugo Mallo, Iker Muniain, Ramiro Mayor, Koke (min. 66, Pulido) oraz Rúben Rochina.
Włochy: Simone Colombi, Alessandro, Crescenzi, Roberto Soriano, Riccardo Brosco, Luca Caldirola, Jacopo Sala (min. 46, Nicolao Dumitru), Mattia Destro, Fabio Borini (K), Andrea Adamo (min. 26, Malomo), Luca Tremolada (min. 46, Galano) oraz Max Taddei.
Bramki z meczu:
[Fot.: UEFA.com]
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
Poleć artykuł
Komentarze (23)