Debiuty Miño, Sergi Gómeza, Romeu i Adriano
Miniona sobota będzie dniem, której z pewnością nie zapomną Miño, Sergi Gómez i Oriol Romeu. Trójka piłkarzy Barçy B zaliczyła swój debiut w oficjalnym spotkaniu pierwszej drużyny. W drugiej połowie po raz pierwszy oficjalnie w koszulce Barcelony zaprezentował się także Adriano.
Porażka w spotkaniu z Sevillą sprawia, że o wydarzeniu tym należy jak najszybciej zapomnieć. Mimo to, mecz ten był szczególny dla Miño, Sergi Gómeza i Oriola Romeu, którzy skorzystali na problemach kadrowych Pepa Guardioli, który nie mógł desygnować do gry ośmiu Mistrzów Świata i postawił na piłkarzy na co dzień grających w szeregach drugiej drużyny.
Miño. Dwadzieścia jeden lat. Spokojny. Podczas dwóch pierwszych interwencji spisał się na "szóstkę", broniąc między innymi groźny strzał Navasa. Przy trzech bramkach dla gospodarzy nie miał nic do powiedzenia.
"Wynik nie jest zadowalający. To był dla mnie trudny debiut, ale byłem spokojny. Czułem się tak samo, jak podczas spotkań drugiej drużyny. Luis Fabiano i Kanoute to wielcy piłkarze, ale i tak zawsze uważam, że mogłem zrobić więcej. Wynik 3:1 jest do odrobienia", stwierdził po meczu z Sevillą Ruben Miño.
Sergi Gómez. Osiemnaście lat. Zdecydowany. Pomimo faktu, że jest piłkarzem Juvenil A i rzadko kiedy występuje w składzie nawet drugiej drużyny, to podczas sobotniej potyczki, to on, wraz z Gabrielem Milito tworzył parę stoperów. Inteligentnie operował piłką podczas pierwszego poważnego sprawdzianu.
"Pomimo wyniku cieszę się z debiutu. Miałem pomoc takich piłkarzy jak Gabriel Milito oraz Abidal, którzy swoim doświadczeniem bardzo mnie wspierali, obdarzyli mnie swoim zaufaniem. Moim marzeniem było wziąć udział w presezonie z pierwszą drużyną. Miałem szczęście, że Pep Guardiola zaufał właśnie mi", oznajmił po zakończeniu pierwszego meczu o Superpuchar Hiszpanii, Sergi Gómez
Oriol Romeu. Osiemnaście lat. Znakomity. Obecność w kadrze U-19 na Mistrzostwach Europy we Francji spowodowała, że zawodnik nie brał udział w przedsezonowych przygotowaniach. Tym razem Pep Guardiola zdecydował się jednak postawić na młodego Hiszpana. Tylko Dani Alves odebrał więcej piłek, natomiast Abidal, jako jedyny, mniej piłek stracił.
"Jestem zadowolony z mojego debiutu. Zawsze najlepiej zacząć od wygranej, przegrana boli. Sądzę, że na drugie spotkanie będziemy przygotowani fizycznie w stu procentach. Jestem bardzo zmęczony, być może ze względu na temperaturę. Musimy dalej ciężko pracować", powiedział po swoim pierwszym oficjalnym spotkaniu w pierwszej drużynie Oriol Romeu.
[źródło: FCBarcelona.com]
Porażka w spotkaniu z Sevillą sprawia, że o wydarzeniu tym należy jak najszybciej zapomnieć. Mimo to, mecz ten był szczególny dla Miño, Sergi Gómeza i Oriola Romeu, którzy skorzystali na problemach kadrowych Pepa Guardioli, który nie mógł desygnować do gry ośmiu Mistrzów Świata i postawił na piłkarzy na co dzień grających w szeregach drugiej drużyny.
Miño. Dwadzieścia jeden lat. Spokojny. Podczas dwóch pierwszych interwencji spisał się na "szóstkę", broniąc między innymi groźny strzał Navasa. Przy trzech bramkach dla gospodarzy nie miał nic do powiedzenia.
"Wynik nie jest zadowalający. To był dla mnie trudny debiut, ale byłem spokojny. Czułem się tak samo, jak podczas spotkań drugiej drużyny. Luis Fabiano i Kanoute to wielcy piłkarze, ale i tak zawsze uważam, że mogłem zrobić więcej. Wynik 3:1 jest do odrobienia", stwierdził po meczu z Sevillą Ruben Miño.
Sergi Gómez. Osiemnaście lat. Zdecydowany. Pomimo faktu, że jest piłkarzem Juvenil A i rzadko kiedy występuje w składzie nawet drugiej drużyny, to podczas sobotniej potyczki, to on, wraz z Gabrielem Milito tworzył parę stoperów. Inteligentnie operował piłką podczas pierwszego poważnego sprawdzianu.
"Pomimo wyniku cieszę się z debiutu. Miałem pomoc takich piłkarzy jak Gabriel Milito oraz Abidal, którzy swoim doświadczeniem bardzo mnie wspierali, obdarzyli mnie swoim zaufaniem. Moim marzeniem było wziąć udział w presezonie z pierwszą drużyną. Miałem szczęście, że Pep Guardiola zaufał właśnie mi", oznajmił po zakończeniu pierwszego meczu o Superpuchar Hiszpanii, Sergi Gómez
Oriol Romeu. Osiemnaście lat. Znakomity. Obecność w kadrze U-19 na Mistrzostwach Europy we Francji spowodowała, że zawodnik nie brał udział w przedsezonowych przygotowaniach. Tym razem Pep Guardiola zdecydował się jednak postawić na młodego Hiszpana. Tylko Dani Alves odebrał więcej piłek, natomiast Abidal, jako jedyny, mniej piłek stracił.
"Jestem zadowolony z mojego debiutu. Zawsze najlepiej zacząć od wygranej, przegrana boli. Sądzę, że na drugie spotkanie będziemy przygotowani fizycznie w stu procentach. Jestem bardzo zmęczony, być może ze względu na temperaturę. Musimy dalej ciężko pracować", powiedział po swoim pierwszym oficjalnym spotkaniu w pierwszej drużynie Oriol Romeu.
[źródło: FCBarcelona.com]
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
Poleć artykuł
Komentarze (16)