Pinto bohaterem; Barça - Milan 1:1 (k. 3:1)
Trofeum Joana Gampera zostaje w Katalonii. Po remisie 1:1 w regulaminowym czasie gry, Barça triumfowała po serii rzutów karnych. Pinto obronił trzy z czterech 'jedenastek' i dał Barcelonie puchar imienia założyciela klubu. Wynik spotkania w 47. minucie otworzył David Villa, po świetnym podaniu innego nowego gracza Barçy, Adriano. Dwadzieścia minut później pięknym strzałem z powietrza wyrównał Superpippo Inzaghi.
Przed rozpoczęciem meczu publiczność zgromadzona na Camp Nou owacyjnie powitała Ronaldinho, którego kapitan Barcelony, Carles Puyol, wziął następnie do drużynowego zdjęcia gospodarzy. Samo spotkanie nie zachwyciło, Barça nie wybiegła w najsilniejszym składzie, jednak widać było kilka pozytywów. Zdecydowanie na plus należy zaliczyć postawę Zlatana, który dużo biegał i dobrze podawał. Jakby na przekór prasowym spekulacjom o przeprowadzce do Milanu, Szwed udowadnia, że może być Barcelonie bardzo przydatny.
Bramki padły dopiero po przerwie. W 47. minucie David Villa świetnie wyszedł do podania Adriano z lewego skrzydła i z najbliższej odległości pokonał Romę. Na 1:1 strzelił niezawodny Inzaghi, który pięknym uderzeniem z pierwszej piłki zaskoczył Pinto. W ostatnich minutach dominowała Barcelona, goście bronili się całą drużyną i wynik nie uległ już zmianie. Mieliśmy zatem rzuty karne.
W serii "jedenastek" bohaterem okazał się Pinto, broniąc trzy strzały graczy Milanu (choć muśnięcie piłki przez Pirlo strzałem nazwać trudno). Po stronie Barcelony rzuty karne wykorzystali Messi, Bojan i Thiago (nie trafił Busquets) i to Katalończycy mogli cieszyć się ze zdobycia Pucharu Gampera.
Barcelona: Pinto, Adriano, Puyol, Milito, Abidal, Jonathan, Iniesta, Maxwell, Jeffren, Villa i Ibrahimović.
Rezerwowi: Valdés, Alves, Piqué, Sergio, Xavi, Keita, Messi, Bojan, Pedro, Fontàs, Thiago, Hleb, Cáceres.
Milan: Amelia, Bonera, Nesta, Thiago Silva, Antonini, Pirlo, Ambrosini, Boateng, Huntelaar, Borriello, Ronaldinho.
Przed rozpoczęciem meczu publiczność zgromadzona na Camp Nou owacyjnie powitała Ronaldinho, którego kapitan Barcelony, Carles Puyol, wziął następnie do drużynowego zdjęcia gospodarzy. Samo spotkanie nie zachwyciło, Barça nie wybiegła w najsilniejszym składzie, jednak widać było kilka pozytywów. Zdecydowanie na plus należy zaliczyć postawę Zlatana, który dużo biegał i dobrze podawał. Jakby na przekór prasowym spekulacjom o przeprowadzce do Milanu, Szwed udowadnia, że może być Barcelonie bardzo przydatny.
Bramki padły dopiero po przerwie. W 47. minucie David Villa świetnie wyszedł do podania Adriano z lewego skrzydła i z najbliższej odległości pokonał Romę. Na 1:1 strzelił niezawodny Inzaghi, który pięknym uderzeniem z pierwszej piłki zaskoczył Pinto. W ostatnich minutach dominowała Barcelona, goście bronili się całą drużyną i wynik nie uległ już zmianie. Mieliśmy zatem rzuty karne.
W serii "jedenastek" bohaterem okazał się Pinto, broniąc trzy strzały graczy Milanu (choć muśnięcie piłki przez Pirlo strzałem nazwać trudno). Po stronie Barcelony rzuty karne wykorzystali Messi, Bojan i Thiago (nie trafił Busquets) i to Katalończycy mogli cieszyć się ze zdobycia Pucharu Gampera.
Barcelona: Pinto, Adriano, Puyol, Milito, Abidal, Jonathan, Iniesta, Maxwell, Jeffren, Villa i Ibrahimović.
Rezerwowi: Valdés, Alves, Piqué, Sergio, Xavi, Keita, Messi, Bojan, Pedro, Fontàs, Thiago, Hleb, Cáceres.
Milan: Amelia, Bonera, Nesta, Thiago Silva, Antonini, Pirlo, Ambrosini, Boateng, Huntelaar, Borriello, Ronaldinho.
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
Poleć artykuł
Komentarze (996)