Czas na ligę; Racing - Barça 19:00 CET

makaj

28 sierpnia 2010, 16:08

94 komentarze
Ligę hiszpańską 2010/2011 czas zacząć. Pierwsze trzy spotkania odbędą się co prawda jeszcze dziś, ale kibice Barcelony skupiają swoją uwagę na wydarzeniach niedzieli, kiedy to zespół prowadzony przez Pepa Guardiolę zmierzy się na El Sardinero z Racingiem Santander. Będzie to trzecie oficjalne spotkanie FC Barcelony w tym sezonie i pierwsze jeśli chodzi o Ligę BBVA.

Do stolicy Kantabrii piłkarze Barçy udają się w roli zdecydowanego faworyta. Abstrahując od bukmacherów, którzy ekipie Racingu dają minimalne szanse na zwycięstwo, warto zwrócić uwagę na roszady kadrowe, jakie miały miejsce w obu drużynach. Kadra Racingu uszczuplona została o 10 zawodników, ale zdecydowanie najważniejszym osłabieniem będzie brak Sergio Canalesa, niespełna 20-letniego gracza, który bronić będzie barw madryckiego Realu. Do drużyny Miguela Ángela Portugala dołączyło 9 zawodników: Cisma, Nahuelpán, Pérez, Kennedy, González, Barba, Ísmodes, Juanjo i Tziolis. Zespół z Santander zapłacił za nich jedynie 100 000 €, mówiąc precyzyjnie - za wypożyczenie Tziolisa z włoskiej Sieny.

Jeśli chodzi o Barcelonę, jej transfery z uwagą śledził cały piłkarski świat. Już przed Mundialem Barça zakontraktowała Davida Villę, płacąc za niego niemałą cenę - 40 milionów €. Drugi transfer, nieco mniej spektakularny, to zakup z Sevilli Adriano. Dziś natomiast oficjalnie już podano do wiadomości, że barw Barcelony bronić będzie Javier Mascherano. Poza tym do stolicy Katalonii wracają Hleb i Cáceres.

Prócz wyżej wymienionych wzmocnień, Barça poniosła także straty. Najdotkliwsze wydaje się być odejście Touré do Manchesteru City. Oby obecność w zespole Mascherano zrekompensowała brak reprezentanta Wybrzeża Kości Słoniowej. Barcelonę opuścili też Czyhryński (powrót do Szachtara), Henry i Márquez (obaj do NY Red Bulls, obaj za darmo). Do Santosu wypożyczony został Keirrison, a Sánchez grać będzie w Getafe.

Przewaga Barcelony wynika nie tylko z lepszych tranferów, przeprowadzonych tego lata. Po meczach o Superpuchar Hiszpanii, w których błyszczeli Messi, Pedro i Villa widać wyraźnie, że drużyna Guardioli ma wielką ochotę na powrót na europejski tron. Jej gra wyglądała naprawdę dobrze, sam Pedro przyznał: "Jesteśmy lepsi, niż nam się wydawało". Racing z kolei ogromne kłopoty przeżywał już w końcówce poprzedniego sezonu, kiedy rzutem na taśmę wywalczył utrzymanie w najwyższej klasie rozgrywkowej w Hiszpanii, a odejście Canalesa z dużą dozą prawdopodobieństwa pogorszy jakość gry kantabryjskiej drużyny.

W składzie Barcelony na jutrzejszy mecz brakuje Zlatana Ibrahimovicia. Być może z powodu urazu, być może dlatego, że Szwed przejdzie do Milanu i Guardiola nie chce narażać piłkarza na uraz. Tak czy inaczej, sytuacja Ibry wyjaśni się w ciągu najbliższych dni, bowiem do końca okna transferowego pozostało tylko kilkadziesiąt godzin. Poza Szwedem Pep ma do dyspozycji wszystkich piłkarzy i będzie mógł wystawić na El Sardinero najsilniejszy skład. Nie zagra oczywiście Mascherano, który nie podpisał jeszcze umowy i nie przeszedł testów medycznych.

Każdy inny wynik niż zwycięstwo Barcelony będzie postrzegany jako sporego kalibru sensacja. Cúles wierzą jednak, że nowe rozgrywki Barcelona zainauguruje wysoką wygraną, okraszoną wspaniałą grą jej piłkarzy.

Ostatnie cztery mecze pomiędzy Racingiem a Barceloną

20.02.2010 Barcelona 4:0 Racing
22.09.2009 Racing 1:4 Barcelona
01.02.2009 Racing 1:2 Barcelona
13.09.2008 Barcelona 1:1 Racing

W czterech ostatnich meczach Barça wygrała trzy razy, dwa lata temu podzieliła się punktami z Racingiem. Warto zaznaczyć, że prawdziwym katem dla ekipy z Santander jest Leo Messi, który w wyżej wymienionych czterech spotkaniach zdobył aż pięć bramek.


[źródło: Własne/transfermarkt.de/fot.zimbio.com]
REKLAMA

Poleć artykuł

Komentarze (94)

Aby dodawać komentarze, musisz być zalogowany.
Uwaga: Ze względu na ochronę prywatności, komentarze nie ładują się automatycznie. Kliknij przycisk poniżej, aby je wyświetlić.
Załaduj komentarze