Pep Guardiola ostrzega swoich podopiecznych

Kejt

13 września 2010, 12:55

30 komentarzy
Po niespodziewanej porażce FC Barcelony z Herculésem na własnym boisku, Pep Guardiola ostrzegł swoich podopiecznych, aby mieli w sobie więcej pokory i zabrali się do jeszcze cięższej pracy.

Nie trzeba było długo czekać na reakcję szkoleniowca Dumy Katalonii. Nie minęły 24 godziny od porażki z Herculésem, a Pep już zwołał swoich podopiecznych na poważną rozmowę. Wszyscy zawodnicy zebrali się wczoraj przed południem na Ciutat Esportiva, aby jeszcze przed niedzielnym treningiem wysłuchać kilku cierpkich słów od swojego trenera. Pep wyraźnie dał do zrozumienia swoim podopiecznym, że jest rozczarowany ich postawą, brakiem poświęcenia i świeżości. "Nie możecie myśleć o ubiegłym sezonie", dodał. Guardiola wezwał zawodników, aby dali z siebie wszystko w jutrzejszym meczu z greckim Panathinaikosem, z którym Barcelona będzie walczyć o Ligę Mistrzów.

Nie trzeba dodawać, że Pep nie wyobraża sobie, żeby Blaugrana zagrała jutro w podobnym stylu do tego, jaki zaprezentowała w sobotę. Brak płynności w grze to ewidentny problem Barçy, ale co podkreślał Pep, drużynie brakuje odpowiedniego nastawienia.

Guardiola jest jednak świadomy, że słaba gra Barcelony zależy także od kilku innych czynników i te, jak podkreśla, ma zamiar niezwłocznie wyeliminować. Pep lepiej niż ktokolwiek inny wie, że
problemy mogą pojawić się także w drużynie, która zdobyła wszystko i jest uważana za jedną z najlepszych na świecie. Pep dobrze pamięta czasy, kiedy grał w legendarnej drużynie marzeń pod wodzą Johana Cruyffa, dlatego jest gotów zwalczać w zarodku wszelkie oznaki nadmiernego samozadowolenia czy braku solidarności w drużynie.

Już na pomeczowej konferencji prasowej w sobotę, Pep stwierdził że "odnoszenie największych sukcesów na boisku kosztuje bardzo wiele wysiłku", co powtórzył swoim zawodnikom następnego dnia.

Pep Guardiola stara się być jednak wyrozumiały dla swoich podopiecznych. Stosunkowo niedawno skończyły się Mistrzostwa Świata w RPA, które kosztowały graczy wiele wysiłku i koncentracji. W czasie pierwszego zebrania z działaczami i piłkarzami Barçy, które odbyło się w ubiegłą środę, Pep ostrzegł wszystkich, że nadchodzące miesiące będą bardzo intensywne i i niezmiernie ważne. Dlatego poprosił zawodników, aby naładowali baterie tak szybko, jak to tylko możliwe.

Pomimo sobotniej porażki z beniaminkiem na własnym boisku, Pep nadal wyraża swoją niezachwianą wiarę w FC Barcelonę i swoich zawodników. Wszyscy mamy pamięci osiem tytułów, które Barça zdobyła w zaledwie dwa sezony, dlatego Pep ma nadzieję, że to znowu może się powtórzyć.

Należy pamiętać, że zawodnicy Barcelony już nie raz borykali się z różnymi problemami na boisku. Bez względu na to, jak bardzo były poważne, Barça zawsze dawała sobie radę, mając w składzie zawodników o nieprzeciętnych talentach i umiejętnościach. Dlatego ostra reakcja Pepa Guardioli nie musi nikogo niepokoić, Hiszpan nie ma najmniejszych wątpliwości, że jego podopieczni są w stanie szybko otrząsnąć się po sobotniej porażce.

Paradoksalnie, porażka na własnym boisku, w tak wczesnej fazie sezonu może być z jednej strony bardzo dobrym bodźcem dla wszystkich zawodników. To świetna lekcja pokory dla wszystkich, którzy poczuli się zbyt pewnie. Można tą nadmierną pewność sobie wyplenić już na początku, zanim na dobre zagości w szatni.

Pep Guardiola w żadnym wypadku nie chce straszyć ani zawodników ani kibiców. To było ostre, ale i potrzebne ostrzeżenie, dzięki któremu Blaugrana może wyeliminować wszelkie błędy i skupić się na grze. Należy na nowo odnaleźć właściwą ścieżkę do zwycięstw i kroczyć nią aż do końca sezonu.

Podczas jutrzejszego meczu z Panathinaikosem, zawodnicy Dumy Katalonii mają najlepszą szansę, aby pokazać wszystkim, że porażka z Herculésem to było po prostu lekkie potknięcie.


[źródło: Sport]
REKLAMA

Poleć artykuł

Komentarze (30)

Aby dodawać komentarze, musisz być zalogowany.
Uwaga: Ze względu na ochronę prywatności, komentarze nie ładują się automatycznie. Kliknij przycisk poniżej, aby je wyświetlić.
Załaduj komentarze