Emery: Chcę najlepszej Barcelony
Trener Valencii, Unai Emery w sobotę wraz ze swoim zespołem zagości na Camp Nou. Valencia przyjdzie do stolicy Katalonii w roli lidera. Trener Nietoperzy wczoraj, na tydzień przed meczem, na konferencji prasowej odpowiadał na pytania dotyczące starcia z Barçą.
Baskijski trener ostrzegł Barcelonę, że zmierzy się ona w sobotę "z możliwie najsiljnieszym i bardzo zmotywowanym zespołem Valencii". Dodał ponadto, że ma nadzieję, że zobaczy Barçę grającą na "najwyższym poziomie", bez dolegliwości związanych z wirusem FIFA. Emery jest przekonany, że Katalończycy "podrażnieni" wpadką z Mallorcą będą chcieli się dobrze zaprezentować.
"Nie oczekuję Barcelony na niższym poziomie. Czekam na Barçę, która rozbiła Panathinaikos w Lidze Mistrzów. Aby powstrzymać tak grający zespół Barcelony, będzie musieli zagrać na bardzo wysokim poziomie", powiedział Unai Emery, który jednocześnie zaznaczył, że istony w "zobaczeniu najlepszej wersji Barçy" jest powrót do pełnej dyspozycji Xaviego Hernándeza.
"Zobaczymy na co nas stać"
Trener Valencii zaznaczył, że "mecz z Barceloną otworzy serię spotkań, które zweryfikują na co naprawdę stać nasz zespół". "Camp Nou jest miejscem, gdzie musimy utrzymać pozycję lidera. Jednak wiemy również, że mecz w Barcelonie pozwoli nam poznać i rzetelnie ocenić nasze możliwości, powiedział. Bask mimo iż jest bardzo zadowolony z początku sezonu, wyznał że "nie należy otwierać buletki szmapana, bo bycie liderem na początku rozgrywek nie oznacza zdobycia tytułu".
"Nadal musimy grać z tą samą mentalnością i nastawieniem. Nie możemy myśleć, że jesteśmy lepsi, niż ktokolwiek inny. Jednak wierzymy w nasze możliwości, dlatego chcemy wygrać mecze w Barcelonie oraz w Glasgow w Lidze Mistrzów", wyznał.
Mata i Domínguez, ofensywne alternatywy
Emery przyznał, że jego zespół bardzo dobrze się czuje w systemie 4-4-2. "Dobrze czujemy się w tym ustawieniu z dwójką z przodu Soldado-Aduriz. Jednak brak napastników o podobnej charakterystyce, zmusza nas do rotacji taktycznych. Mamy w ataku takie alternatywy jak Juan Mata czy Alejandro 'Chori' Domínguez i będziemy z nich korzystać, aby dać odetchnać dwójce napastników", wyjasnił.
[źródło: Mundo Deportivo]
Baskijski trener ostrzegł Barcelonę, że zmierzy się ona w sobotę "z możliwie najsiljnieszym i bardzo zmotywowanym zespołem Valencii". Dodał ponadto, że ma nadzieję, że zobaczy Barçę grającą na "najwyższym poziomie", bez dolegliwości związanych z wirusem FIFA. Emery jest przekonany, że Katalończycy "podrażnieni" wpadką z Mallorcą będą chcieli się dobrze zaprezentować.
"Nie oczekuję Barcelony na niższym poziomie. Czekam na Barçę, która rozbiła Panathinaikos w Lidze Mistrzów. Aby powstrzymać tak grający zespół Barcelony, będzie musieli zagrać na bardzo wysokim poziomie", powiedział Unai Emery, który jednocześnie zaznaczył, że istony w "zobaczeniu najlepszej wersji Barçy" jest powrót do pełnej dyspozycji Xaviego Hernándeza.
"Zobaczymy na co nas stać"
Trener Valencii zaznaczył, że "mecz z Barceloną otworzy serię spotkań, które zweryfikują na co naprawdę stać nasz zespół". "Camp Nou jest miejscem, gdzie musimy utrzymać pozycję lidera. Jednak wiemy również, że mecz w Barcelonie pozwoli nam poznać i rzetelnie ocenić nasze możliwości, powiedział. Bask mimo iż jest bardzo zadowolony z początku sezonu, wyznał że "nie należy otwierać buletki szmapana, bo bycie liderem na początku rozgrywek nie oznacza zdobycia tytułu".
"Nadal musimy grać z tą samą mentalnością i nastawieniem. Nie możemy myśleć, że jesteśmy lepsi, niż ktokolwiek inny. Jednak wierzymy w nasze możliwości, dlatego chcemy wygrać mecze w Barcelonie oraz w Glasgow w Lidze Mistrzów", wyznał.
Mata i Domínguez, ofensywne alternatywy
Emery przyznał, że jego zespół bardzo dobrze się czuje w systemie 4-4-2. "Dobrze czujemy się w tym ustawieniu z dwójką z przodu Soldado-Aduriz. Jednak brak napastników o podobnej charakterystyce, zmusza nas do rotacji taktycznych. Mamy w ataku takie alternatywy jak Juan Mata czy Alejandro 'Chori' Domínguez i będziemy z nich korzystać, aby dać odetchnać dwójce napastników", wyjasnił.
[źródło: Mundo Deportivo]
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
Poleć artykuł
Komentarze (16)