Ramallets - Valdés: Spotkanie dwóch cracków
Víctor Valdés już jest ważną częścią współczesnej historii Barcelony. Zdobył już dwa Puchary Europy, a najlepsze lata dopiero przed nim. Już niebawem powinien wyprzedzić słynnego Antoniego Ramalletsa, który rozegrał w katalońskim klubie 288 spotkań.
Przy okazji reportażu do październikowego wydania Revista Barca, Antoni Ramallets i Víctor Valdés, były i aktualny golkiper Barcelony, spotkali się ze sobą, by wymienić wspomnienia i doświadczenia z gry pomiędzy słupkami bramki Blaugrany. Są to niezaprzeczalnie najlepsi bramkarze w historii klubu. Pierwszy z nich był ważną częścią Dream Teamu z lat 50., a drugi pisze wspaniałą kartę wraz z zespołem Pepa Guardioli.
Ramallets: "Bardzo się cieszę, że Víctor mnie wyprzedzi"
Obecny bramkarz Barcelony zadebiutował w pierwszym składzie 1. września 2002 roku w meczu z Atlético Madryt. Pobił rekord rozegranych meczów innego wspaniałego bramkarza Salvadora Sadurní (247 spotkań) już w zeszłym sezonie i wiadomym było, że w błyskawicznym tempie dogoni Ramalletsa (288). "Rekordy są po to, żeby je pobijać. Jestem szczęśliwy, że tym, który mnie wyprzedzi będzie piłkarz taki, jak Víctor" - powiedział legendarny golkiper Barçy.
Pewność w bramce przychodzi z czasem
Pierwsze szanse gry Valdés otrzymał od trenera Van Galla. Później stał się kluczowym zawodnikiem zespołu Franka Rijkaarda i utrzymał swoją pozycję za kadencji Pepa Guardioli. Víctor nie przestał się rozwijać. Trzy razy zdobyte Trofeo Zamora i 270 spotkań rozegranych dla Barcelony mówi samo za siebie. "Ci, którzy w niego wierzyli, nie mylili się" - mówił Ramallets. "Potrzebował ogrania aby zdobyć pewność. Wiedziałem, że będzie idealnym bramkarzem dla tego klubu, bo widziałem jak się porusza na boisku. Początki były trudne, ale pokonał je. Ta umiejętność jest jego największą zaletą".
Valdés: "Zubi, Ramallets i Sadurní byli moimi wzorami
Mając ośmioletnie doświadczenie, Valdés stał się pewnym punktem całej drużyny. Bardzo dobrze się ustawia, jest gibki, ma dobry refleks i wciąż dąży do tego, by grać lepiej. Jest niezmordowanym perfekcjonistą. Jeżeli w tym roku zagra tyle samo co w ostatnim sezonie, to będzie miał na koncie 301 meczów - tyle samo, ile obecny dyrektor ds. sportowych, Andoni Zubizarreta. "Dla mnie, Zubi, Ramallets i Sadurní są wzorami bramkarzy Barçy. Bronili barw klubowych przez wiele lat i mam do nich wielki szacunek" - powiedział Valdés.
Wsparcie Ramalletsa
Obecny bramkarz Barçy darzy wyjątkową sympatią Antoniego Ramalletsa. "Od czasu kiedy spotkaliśmy się po raz pierwszy - zawsze we mnie wierzył. Wspierał mnie w ciężkich chwilach i jestem mu za to wdzięczny. Taki kredyt zaufania i wsparcia to prawdziwy przywilej". Wprawdzie Valdés nigdy nie widział jak grał Ramallets, ale mimo tego jest pełen szacunku do jednej z klubowych legend.
Antoni Ramallets, to prawdziwy człowiek-legenda FC Barcelony. Spędził w zespole z Katalonii 15 sezonów, w których rozegrał 288 spotkań. Do Barçy dołączył w 1946 roku mając 23 lata. Pierwszy sezon spędził na wypożyczeniu w Realu Valladolid. Swój debiut w pierwszej drużynie "Dumy Katalonii" zaliczył 28 listopada 1948 roku. Stałą pozycję w zespole wywalczył dopiero w latach 50. Wraz ze słynnymi kolegami, jak Kubala, Kocsis, Segarra czy Gonzalvo, wywalczył pięć trofeów w jednym sezonie. Ramallets słynął z niesamowitego refleksu i zwinności, a także ogromnej boiskowej inteligencji. Potrafił zachować trzeźwą głowę i ratować zespół w ważnych chwilach. W 1950 roku podczas brazylijskich Mistrzostw Świata po serii wspaniałych występów otrzymał przydomek "Kot Maracany". Ma dziś 86 lat. - przyp. Red.
[źródło: FCBarcelona.cat]
Przy okazji reportażu do październikowego wydania Revista Barca, Antoni Ramallets i Víctor Valdés, były i aktualny golkiper Barcelony, spotkali się ze sobą, by wymienić wspomnienia i doświadczenia z gry pomiędzy słupkami bramki Blaugrany. Są to niezaprzeczalnie najlepsi bramkarze w historii klubu. Pierwszy z nich był ważną częścią Dream Teamu z lat 50., a drugi pisze wspaniałą kartę wraz z zespołem Pepa Guardioli.
Ramallets: "Bardzo się cieszę, że Víctor mnie wyprzedzi"
Obecny bramkarz Barcelony zadebiutował w pierwszym składzie 1. września 2002 roku w meczu z Atlético Madryt. Pobił rekord rozegranych meczów innego wspaniałego bramkarza Salvadora Sadurní (247 spotkań) już w zeszłym sezonie i wiadomym było, że w błyskawicznym tempie dogoni Ramalletsa (288). "Rekordy są po to, żeby je pobijać. Jestem szczęśliwy, że tym, który mnie wyprzedzi będzie piłkarz taki, jak Víctor" - powiedział legendarny golkiper Barçy.
Pewność w bramce przychodzi z czasem
Pierwsze szanse gry Valdés otrzymał od trenera Van Galla. Później stał się kluczowym zawodnikiem zespołu Franka Rijkaarda i utrzymał swoją pozycję za kadencji Pepa Guardioli. Víctor nie przestał się rozwijać. Trzy razy zdobyte Trofeo Zamora i 270 spotkań rozegranych dla Barcelony mówi samo za siebie. "Ci, którzy w niego wierzyli, nie mylili się" - mówił Ramallets. "Potrzebował ogrania aby zdobyć pewność. Wiedziałem, że będzie idealnym bramkarzem dla tego klubu, bo widziałem jak się porusza na boisku. Początki były trudne, ale pokonał je. Ta umiejętność jest jego największą zaletą".
Valdés: "Zubi, Ramallets i Sadurní byli moimi wzorami
Mając ośmioletnie doświadczenie, Valdés stał się pewnym punktem całej drużyny. Bardzo dobrze się ustawia, jest gibki, ma dobry refleks i wciąż dąży do tego, by grać lepiej. Jest niezmordowanym perfekcjonistą. Jeżeli w tym roku zagra tyle samo co w ostatnim sezonie, to będzie miał na koncie 301 meczów - tyle samo, ile obecny dyrektor ds. sportowych, Andoni Zubizarreta. "Dla mnie, Zubi, Ramallets i Sadurní są wzorami bramkarzy Barçy. Bronili barw klubowych przez wiele lat i mam do nich wielki szacunek" - powiedział Valdés.
Wsparcie Ramalletsa
Obecny bramkarz Barçy darzy wyjątkową sympatią Antoniego Ramalletsa. "Od czasu kiedy spotkaliśmy się po raz pierwszy - zawsze we mnie wierzył. Wspierał mnie w ciężkich chwilach i jestem mu za to wdzięczny. Taki kredyt zaufania i wsparcia to prawdziwy przywilej". Wprawdzie Valdés nigdy nie widział jak grał Ramallets, ale mimo tego jest pełen szacunku do jednej z klubowych legend.
Antoni Ramallets, to prawdziwy człowiek-legenda FC Barcelony. Spędził w zespole z Katalonii 15 sezonów, w których rozegrał 288 spotkań. Do Barçy dołączył w 1946 roku mając 23 lata. Pierwszy sezon spędził na wypożyczeniu w Realu Valladolid. Swój debiut w pierwszej drużynie "Dumy Katalonii" zaliczył 28 listopada 1948 roku. Stałą pozycję w zespole wywalczył dopiero w latach 50. Wraz ze słynnymi kolegami, jak Kubala, Kocsis, Segarra czy Gonzalvo, wywalczył pięć trofeów w jednym sezonie. Ramallets słynął z niesamowitego refleksu i zwinności, a także ogromnej boiskowej inteligencji. Potrafił zachować trzeźwą głowę i ratować zespół w ważnych chwilach. W 1950 roku podczas brazylijskich Mistrzostw Świata po serii wspaniałych występów otrzymał przydomek "Kot Maracany". Ma dziś 86 lat. - przyp. Red.
[źródło: FCBarcelona.cat]
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
Poleć artykuł
Komentarze (7)