Pomeczowa sprzeczka w tunelu
Pomocnik Valencii Vicente i Dani Alves mieli sobie wiele do wyjaśnienia w tunelu prowadzącym do szatni, już po wygranym przez Barcelonę 2:1 meczu.
Obrońcę Barcelony i pomocnika Valencii musieli rozdzielać ich koledzy. Do sprzeczki doszło po bardzo emocjonującym pojedynku obu zespołów, a Brazylijczykowi i piłkarzowi Nietoperzy temperamentu z pewnością odmówić nie można.
Od momentu, gdy Vicente pojawił się na boisku w drugiej połowie, między nim i Alvesem kilkukrotnie dochodziło do spięć. Z chwilą zakończenia spotkania obaj postanowili się wymienić swoimi spostrzeżeniami na temat spornych sytuacji. Jednak zamiast rzeczowej rozmowy, górę wzięły emocje.
Alves podsumował całe zdarzenie następująco: "To było ciężkie spotkanie, ale nie przykładam wagi do tego incydentu. Po meczu jest pora na relaks i nie ma potrzeby rozpamiętywania takich sytuacji".
Valencia świetnie radziła sobie w pierwszej połowie, po golu Pablo Hernándeza wyszła na prowadzenie. W drugiej odsłonie spotkania Barcelona zaprezentowała się jednak tak, jak na mistrza przystało. Niezawodny Iniesta doprowadził do wyrównania po świetnej wymianie z Xavim. Ten ostatni asystował również przy kolejnym golu, jego podanie wykorzystał Puyol i po mocnym, precyzyjnym strzale głową było 2:1.
[źródło: goal.com]
Obrońcę Barcelony i pomocnika Valencii musieli rozdzielać ich koledzy. Do sprzeczki doszło po bardzo emocjonującym pojedynku obu zespołów, a Brazylijczykowi i piłkarzowi Nietoperzy temperamentu z pewnością odmówić nie można.
Od momentu, gdy Vicente pojawił się na boisku w drugiej połowie, między nim i Alvesem kilkukrotnie dochodziło do spięć. Z chwilą zakończenia spotkania obaj postanowili się wymienić swoimi spostrzeżeniami na temat spornych sytuacji. Jednak zamiast rzeczowej rozmowy, górę wzięły emocje.
Alves podsumował całe zdarzenie następująco: "To było ciężkie spotkanie, ale nie przykładam wagi do tego incydentu. Po meczu jest pora na relaks i nie ma potrzeby rozpamiętywania takich sytuacji".
Valencia świetnie radziła sobie w pierwszej połowie, po golu Pablo Hernándeza wyszła na prowadzenie. W drugiej odsłonie spotkania Barcelona zaprezentowała się jednak tak, jak na mistrza przystało. Niezawodny Iniesta doprowadził do wyrównania po świetnej wymianie z Xavim. Ten ostatni asystował również przy kolejnym golu, jego podanie wykorzystał Puyol i po mocnym, precyzyjnym strzale głową było 2:1.
[źródło: goal.com]
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
Poleć artykuł
Komentarze (39)