Gracze Barcelony walczą o Złotą Piłkę
Wyścig po Złotą Piłkę, w tym roku po raz pierwszy organizowaną wspólnie przez FIFA i magazyn France Football, rozpoczął się w poniedziałek w Zurychu, gdzie członkowie komitetu Międzynarodowej Federacji Piłkarskiej, na czele której stoi Franz Beckenbauer, ogłosili listę 23 kandydatów do otrzymania nagrody. Lista ta musi zostać jeszcze zatwierdzona przez francuskie czasopismo.
Jurorzy będą mogli głosować tylko na trzech zawodników spośród 23 będących na liście. Trenerzy i kapitanowie reprezentacji zrzeszonych w FIFA nie będą mogli wybierać spośród zawodników ze swoich krajów, przeciwnie dziennikarze. Na liście dominują piłkarze Barcelony i reprezentacji Hiszpanii, obecnego Mistrza Świata. El Mundo Deportivo zdobyło dostęp do listy. Znajdują się na niej następujący zawodnicy Barcelony: Carles Puyol, Gerard Piqué, Andrés Iniesta, David Villa, Xavi, Dani Alves, Leo Messi oraz nie grający już w stolicy Katalonii Yaya Touré. Wśród kandydatów znajdują się też mistrzowie świata z Realu Madryt - Iker Casillas, Sergio Ramos i Xabi Alonso. Nie brakuje także Ceska Fàbregasa. Złotej Piłki nie otrzyma za to na pewno Fernando Torres, któremu nie wiedzie się ostatnio najlepiej. Jednym z faworytów do otrzymania nagrody jest Diego Forlán, wybrany najlepszym zawodnikiem Mundialu.
Pewność, kto powinien otrzymać trofeum ma Iñaki Sáez, jeden z piłkarskich "ojców" Xaviego - razem w 1999 roku zdobyli Mistrzostwo Świata U-20. "Powiedziałbym, że teraz albo nigdy. Xavi zasługuję na tę nagrodę za swoją jakość i karierę. Był ważnym ogniwem w sukcesach Barçy i reprezentacji Hiszpanii. W dodatku jest wspaniałą osobą. Dobra osoba na to zasługuje".
Franz Beckenbauer oczywiście nie chce niczego komentować, ponieważ jest przewodniczącym komitetu. Dziennikarze El Mundo Deportivo żartowali, że to on umieścił Gerarda Piqué na liście, na co Cesarz ze śmiechem odpowiadał "No comment, to tajemnica", po czym dodał "członkowie hiszpańskiej drużyny, a także Niemcy, będą zdobywać w tym roku najwięcej głosów".
Beckenbauer chwalił bardzo grę Hiszpanów i dodał, że "mój Bayern będzie próbował w tym roku grać jak Barça Guardioli, co jest sekretem La Roja. Nowoczesna piłka to właśnie to: podania i presja. Drużyna Guardioli robi to jak nikt".
[źródło: Mundo Deportivo]
Jurorzy będą mogli głosować tylko na trzech zawodników spośród 23 będących na liście. Trenerzy i kapitanowie reprezentacji zrzeszonych w FIFA nie będą mogli wybierać spośród zawodników ze swoich krajów, przeciwnie dziennikarze. Na liście dominują piłkarze Barcelony i reprezentacji Hiszpanii, obecnego Mistrza Świata. El Mundo Deportivo zdobyło dostęp do listy. Znajdują się na niej następujący zawodnicy Barcelony: Carles Puyol, Gerard Piqué, Andrés Iniesta, David Villa, Xavi, Dani Alves, Leo Messi oraz nie grający już w stolicy Katalonii Yaya Touré. Wśród kandydatów znajdują się też mistrzowie świata z Realu Madryt - Iker Casillas, Sergio Ramos i Xabi Alonso. Nie brakuje także Ceska Fàbregasa. Złotej Piłki nie otrzyma za to na pewno Fernando Torres, któremu nie wiedzie się ostatnio najlepiej. Jednym z faworytów do otrzymania nagrody jest Diego Forlán, wybrany najlepszym zawodnikiem Mundialu.
Pewność, kto powinien otrzymać trofeum ma Iñaki Sáez, jeden z piłkarskich "ojców" Xaviego - razem w 1999 roku zdobyli Mistrzostwo Świata U-20. "Powiedziałbym, że teraz albo nigdy. Xavi zasługuję na tę nagrodę za swoją jakość i karierę. Był ważnym ogniwem w sukcesach Barçy i reprezentacji Hiszpanii. W dodatku jest wspaniałą osobą. Dobra osoba na to zasługuje".
Franz Beckenbauer oczywiście nie chce niczego komentować, ponieważ jest przewodniczącym komitetu. Dziennikarze El Mundo Deportivo żartowali, że to on umieścił Gerarda Piqué na liście, na co Cesarz ze śmiechem odpowiadał "No comment, to tajemnica", po czym dodał "członkowie hiszpańskiej drużyny, a także Niemcy, będą zdobywać w tym roku najwięcej głosów".
Beckenbauer chwalił bardzo grę Hiszpanów i dodał, że "mój Bayern będzie próbował w tym roku grać jak Barça Guardioli, co jest sekretem La Roja. Nowoczesna piłka to właśnie to: podania i presja. Drużyna Guardioli robi to jak nikt".
[źródło: Mundo Deportivo]
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
Poleć artykuł
Komentarze (34)