Piqué: Tytuły zdobywa się sercem - wywiad

robertinho

19 października 2010, 13:21

40 komentarzy
Gra w Barcelonie dopiero trzeci sezon (w pierwszym zespole), wygrał już praktycznie wszystko, a mimo to nie brak mu motywacji do dalszych zwycięstw. Gerard Piqué uosabia wiele cech typowego wychowanka Barçy.

Druga połowa meczu z Valencią zmieniła nastrój w zespole?

"Mamy takie samo podejście jak i przed meczem. Ludzie mówią, że dało nam to więcej pewności siebie, ale prawda jest taka, że kontynuujemy cały czas pracę wyznaczoną ścieżką".

Co stało się w sobotę, że zobaczyliśmy po przerwie zupełnie inny zespół?

"Pierwsza połowa była trudna. Staraliśmy się utrzymywać przy piłce, ale rywale robili to skuteczniej, co bardzo rzadko zdarza się na Camp Nou. W drugiej połowie zdaliśmy sobie sprawę, że musimy dać z siebie więcej, bardziej zaangażować się w mecz, pokazać charakter by pokonać te trudności".

To wam powiedział Guardiola?

"Trener powiedział, że mecz nie układa się po naszej myśli, a kiedy tak jest, trzeba szukać innych rozwiązań i pokazać charakter".

Najbliższy mecz z Kopenhagą w Lidze Mistrzów będzie tak samo ważny jak z Valencią?

"Przeciwnik może nie jest znany bardzo w Europie, ale punktów ma więcej co jest ważniejsze. W lidze pojedyncza wpadka może zostać naprawiona, gdyż sezon jest długi. W Lidze Mistrzów może braknąć na to czasu. FC Kopenhaga wygrała oba mecze i to mówi wszystko. Mogą wydawać się nie tak silni jak Valencia, ale nie możemy dać się zwieść pozorom".

Czy to prawda, że Guardiola główny nacisk kładzie na wygranie ligi krajowej?

"W klubie zawsze jest presja wygranych. Ligę Mistrzów chcemy wygrać tak samo mocno. Damy z siebie wszystko by znaleźć się na Wembley, ale trzeba podążać krok po kroku. Pierwszym z nich jest prowadzenie w tabeli grupowej".

Wydaje się, że finał na Wembley może być taką samą obsesją jaką było Santiago Bernabeu w zeszłym roku.

"Prasa zawsze będzie się doszukiwać takich rzeczy, ale z pewnością miło by było powtórzyć sukces tam, gdzie udało się go odnieść pierwszy raz".

Wygrałeś już dwa razy te rozgrywki. Raz z Manchesterem i raz z Barceloną. Dalej marzysz by znów stanąć z pucharem w rękach?

"Zawsze marzę o kolejnych triumfach, niezależnie od tego ile ich wygrałem wcześniej. Zawodników zapamiętuje się za zwycięstwa. Im więcej wygram z Barçą tym lepiej".

Wciąż boli porażka z Interem w półfinale?


"Mecz z Interem był najtrudniejszym jaki zagrałem w życiu. Wszyscy byli maksymalnie zaangażowani, brakowało nam niewiele... ale taki już jest futbol. Tak czy tak, porażki pozwalają ci się rozwijać, by później powstać i wrócić na szczyt".

Co sądzisz o wypowiedzi Ibry dla El País, który stwierdził, że Guardiola nie poradzi sobie w szatni z 22 gwiazdami?

"To jego opinia. Każdy, w mniejszym czy większym stopniu musi szanować trenera i ja nie podzielam tej opinii".

Jaka motywację masz by dalej zwyciężać?

"Wiele. Na przykład to, żeby klub miał najwięcej trofeów ze wszystkich. Zawsze są jakieś cele do osiągnięcia".

Zubizarreta twierdzi, że jesteś napastnikiem z duszą obrońcy

"Jeśli takie ma zdanie to w porządku. Ale moja rola w drużynie jest inna. To nie ja mam strzelać gole. Udało mi się to zrobić osiem razy i dla mnie jest dobrze".

Po zdobyciu gola w pamiętnym 2-6 na Santiago Bernabeu, ciężko wymarzyć sobie lepszego gola...

"Mam nadzieję, że jeszcze taki nadejdzie. Nie odbieraj mi tej nadziei (śmiech). Mam nadzieję, że zdobędę bramkę, która będzie miała jeszcze większe znaczenie".

Wiara i ambicja to dwa podstawowe elementy drużyny?

"Choćbyś nie wiem jak utalentowany i silny był, jeśli czujesz tego w sercu to nic nie wygrasz. A właśnie to pokazaliśmy w klubie przez ostatnie dwa lata. Owszem, mamy bardzo duże umiejętności, ale wszyscy grają z miłości dla klubu".

Jak znosicie "wojnę" pomiędzy nowym i starym zarządem, w związku z Due Diligence?

"To skomplikowana sprawa i nienajlepsza zarówno dla Barcelony jak i Laporty. Ciężko się jakkolwiek angażować w taką sytuację. Taka jest decyzja zarządu. Zawodnicy skupiają się na swojej pracy i stoją z boku tego wszystkiego".

Istnieje obawa, że wpłynie to negatywnie na drużynę...

"Zespół jest za silny, by podlegał wpływom takiej sytuacji. To jest problem do rozwiązania w biurach nie na boisku. Coś w co zawodnicy nie są zaangażowani i nigdy nie będą".

Przechodząc dalej, jak znosisz "nagonkę" mediów?

"Bardzo spokojnie, bo tego nie można kontrolować".

Jak to jest być opisywanym w gazetach plotkarskich, z takimi osobami jak Shakira?

"Nigdy ich nie czytuję i nie zamierzam. To są rzeczy, z którymi ma do czynienia każdy znany piłkarz i bycie w centrum uwagi to nie jest nowa sytuacja. Jedynie nasiliła się nieco po wygraniu Mistrzostwa Świata".

Biegają za tobą paparazzi?

"Tak, niestety więcej jak jeden. Ale trzeba nauczyć się z tym żyć i swoją uwagę skupiać na spędzaniu czasu z przyjaciółmi".

Zmieniłeś coś w swoim życiu by ich unikać?

"Nie, prowadzę swoje życie tak jak chce. Na koniec dnia zawsze obchodzą mnie tylko ludzie, na których mi zależy i których chcę widzieć".

Puyol powiedział kiedy, że przybycie Piqué do Barcelony zmieniło jego życie...

"To lekka przesada. Zawsze się wspieraliśmy i ma moje pełne poparcie. Jest kapitanem drużyny i bardzo ważną jej częścią".

Pokazałeś mu inną stronę życia?

"Jedyną rzeczą jaką się zmieniła, to by Puyi od czasu do czasu odciął się od życia piłkarskiego. Ponieważ jeśli zdarzy się popełnić błąd i myśli o tym przez 24 godziny, to nie wychodzi to na dobre nikomu. Czasem trzeba po prostu gdzieś wyjść, rozerwać się z przyjaciółmi czy porobić inne rzeczy, które się lubi".

Cesc powiedział latem, że będziesz najlepszym obrońcą na świecie, bo ci na tym zależy...

"Na pewno powiedział o tym w żartach, ale fakt, musi mi trochę zależeć. Niektórzy ludzie myślą, że to wszystko to tylko treningi a potem mecz. Ale to dużo więcej. Musisz odpowiednio odpocząć, być zdyscyplinowanym, szanować kolegów ponieważ oni też ciężko pracują. Bez nich niczego sam nie osiągniesz".

[źródło: Sport]
REKLAMA

Poleć artykuł

Komentarze (40)

Aby dodawać komentarze, musisz być zalogowany.
Uwaga: Ze względu na ochronę prywatności, komentarze nie ładują się automatycznie. Kliknij przycisk poniżej, aby je wyświetlić.
Załaduj komentarze