Guardiola: Jestem zadowolony z moich piłkarzy

Majik

22 października 2010, 16:42

13 komentarzy
Pep Guardiola nigdy nie wątpi w swoją drużynę. Na konferencji prasowej wyraża się w tej sprawie bardzo jasno. Trener stwierdził: "nie jestem tutaj, by poddawać to w wątpliwość, ponieważ nadal uważam, że drużyna gra bardzo dobrze. Patrzę na zespół całościowo, na to jak gramy i trenujemy... jestem bardzo zadowolony z moich piłkarzy".

Szkoleniowiec wypowiedział się także na temat nieobecności zawodników katalońskiego klubu na dzisiejszej gali w Oviedo, gdzie Książę Asturii wręczy Mistrzom Świata z RPA nagrody. "Xavi pojedzie do Asturii, ponieważ nie musi przygotowywać się do sobotniego meczu", powiedział Pep. Jednocześnie trener zaznaczył, że jest bardzo dumny ze swoich piłkarzy. Według niego, to ogromne wyróżnienie dla zawodników.

Guardiola dodał: "są ludzie, którzy nie rozumieją, że Hiszpania to o wiele więcej niż cztery języki i cztery różne kultury, są ludzie, którzy nic nie rozumieją". To stwierdzenie można potraktować jako odpowiedź na słowa prezydenta asturyjskiej federacji piłki nożnej, który powiedział, że ani Guardiola ani Mourinho nie rozumieją wartości nagród przyznawanych przez Księcia Asturii, ponieważ "są to trenerzy-cudzoziemcy". Chcąc zakończyć "sprawę asturyjską" szkoleniowiec potwierdził, że prezydent FC Barcelony rozmawiał z rodziną królewską w tej kwestii.

Saragossa

Odnosząc się do sobotniego rywala Barçy, Guardiola stwierdził: "w tamtym zespole sprawy mogą iść lepiej lub gorzej, ale są to zawsze bardzo zmotywowani zawodnicy. To ciężka i agresywna drużyna. Spodziewam się trudnego meczu. Nie możemy jedynie myśleć o tabeli".

Trener dodał, że Xavi, pomimo że będzie nieobecny w sobotnim spotkaniu, czuje się już o wiele lepiej. Dodał: "Iniesta zastępuje go bardzo dobrze. Jest wszechstronnym piłkarzem. Jednak Andrés to nie Xavi. Obaj to zawodnicy, którzy świetnie grają i są niezastąpieni".

Sprawa Pinto

Szkoleniowiec oznajmił, że "nie słyszał żadnego gwizdu Pinto", który miał spowodować, iż napastnik Kopenhagi, Santín, myśląc, że to sędzia, zatrzymał się. "Zaskoczyło mnie to. Pinto ma w zwyczaju gwizdać na treningach i widocznie podczas meczu musiał to zrobić nieświadomie. Dowiedziałem się o tym dopiero z prasy", powiedział Pep. Ironicznie dodał: "Oczywiście, jeśli to zrobił zawodnik Barçy, to trzeba nałożyć karę".



[źródło: Mundo Deportivo]
REKLAMA

Poleć artykuł

Komentarze (13)

Aby dodawać komentarze, musisz być zalogowany.
Uwaga: Ze względu na ochronę prywatności, komentarze nie ładują się automatycznie. Kliknij przycisk poniżej, aby je wyświetlić.
Załaduj komentarze