Patrik Andersson spodziewał się zwycięstwa Barçy
Jak już informowaliśmy, poniedziałkowy trening Barçy miał niespodziewanego gościa w osobie Patrika Anderssona. Były obrońca Blaugrany w dłuższej wypowiedzi dla mediów nie krył pewności o zwycięstwo swego byłego klubu.
Patrik Andersson nie mógł się doczekać wieczornego spotkania, które obejrzał z trybun stadionu Parken. Miał w nim okazję zobaczyć na żywo kolegów z boiska, z którymi razem występował w latach 2001-2004: Xaviego, Puyola i Iniestę. Najlepiej poznał Puyola, z którym nie raz tworzył parę środkowych obrońców w barwach Barçy. Z kolei Iniesta za czasów Szweda dopiero wchodził do pierwszej drużyny.
Optymizm względem wyniku
Były środkowy obrońca Blackburn i Bayernu nie ukrywa pozytywnych odczuć względem klubu ze stolicy Katalonii, pozostając pod wrażeniem ostatnich dokonań Guardioli i jego drużyny. Zapytany przed meczem o to, jaki przewiduje wynik dzisiejszej potyczki na stadionie Parken, bez wahania odpowiedział "0:3 dla Barcelony." Andersson uznawał zespół gości za zdecydowanego faworyta. Tymczasem końcowy wynik okazał się dla niego, podobnie jak dla wszystkich innych sympatyków "Dumy Katalonii", nielichą niespodzianką.
W pewien sposób sprawdziły się tym samym słowa Anderssona, który przed meczem przestrzegał swojego kolegę Puyola i jego partnerów z obrony przed potrafiącą wyprowadzać szybkie kontrataki drużyną gospodarzy oraz "Santinem i N'Doye, którzy zawsze są niebezpiecznymi zawodnikami."
Styl Barçy
Podobnie, jak inni piłkarze, którzy doświadczyli w swoich karierach gry w barwach blaugrana, Patrik Andersson ma same pochwały względem wyjątkowego stylu gry FC Barcelony. "Uwielbiam go", mówi krótko. "Obecna drużyna Barçy ma niezmierzone możliwości, a jej piłkarze prezentują bardzo wysokie umiejętności indywidualne. Szybko grają piłką, co pozwala im zdobywać mnóstwo bramek."
Od chwili odejścia Szweda z Camp Nou latem 2004 roku zaszło wiele zmian. "Od tamtego czasu FC Barcelona przeszła ogromną metamorfozę... Klub nie miał szczęścia ze Zlatanem, ale bardzo podoba mi się gra zespołu po przyjściu Villi. Z Sevillą zdobył dwie bramki, co na pewno wzmocniło jego pewność siebie.", mówił przed meczem.
Szwed nie omieszkał dodać paru słów o Leo Messim. Nie ma wątpliwości, że jako środkowy obrońca nie chciałby się zmierzyć z Argentyńczykiem na boisku. "Wszyscy widzimy, że jest w fenomenalnej formie. Gra znakomicie, strzela wiele bramek. I o to chodzi", zakończył Andersson.
Spokojna piłkarska emerytura
39-letni były piłkarz nie miał daleko do Kopenhagi. Mieszka w szwedzkim Malmö, które od stolicy Danii dzieli ok. 20 minut jazdy 12-kilometrowym tunelowo-mostowym połączeniem przez cieśninę Sund (znanym jako Most Øresund).
Patrik Andersson to żywa legenda szwedzkiej piłki. Przez 5 lat pełnił funkcję kapitana kadry narodowej. Należy do ekskluzywnego klubu byłych reprezentantów mających na koncie ponad 100 występów w narodowych barwach.
Obecnie zajmuje się poszukiwaniem młodych talentów. Wkrótce po zakończeniu piłkarskiej kariery pracował dla Malmö FF (klubu, w którym zaczął i skończył swoją przygodę z piłką), a od sierpnia bieżącego roku jest wysłannikiem Manchesteru United na całą Skandynawię.
[źródło: FCBarcelona.cat, Daily Telegraph, Barça TV]
Patrik Andersson nie mógł się doczekać wieczornego spotkania, które obejrzał z trybun stadionu Parken. Miał w nim okazję zobaczyć na żywo kolegów z boiska, z którymi razem występował w latach 2001-2004: Xaviego, Puyola i Iniestę. Najlepiej poznał Puyola, z którym nie raz tworzył parę środkowych obrońców w barwach Barçy. Z kolei Iniesta za czasów Szweda dopiero wchodził do pierwszej drużyny.
Optymizm względem wyniku
Były środkowy obrońca Blackburn i Bayernu nie ukrywa pozytywnych odczuć względem klubu ze stolicy Katalonii, pozostając pod wrażeniem ostatnich dokonań Guardioli i jego drużyny. Zapytany przed meczem o to, jaki przewiduje wynik dzisiejszej potyczki na stadionie Parken, bez wahania odpowiedział "0:3 dla Barcelony." Andersson uznawał zespół gości za zdecydowanego faworyta. Tymczasem końcowy wynik okazał się dla niego, podobnie jak dla wszystkich innych sympatyków "Dumy Katalonii", nielichą niespodzianką.
W pewien sposób sprawdziły się tym samym słowa Anderssona, który przed meczem przestrzegał swojego kolegę Puyola i jego partnerów z obrony przed potrafiącą wyprowadzać szybkie kontrataki drużyną gospodarzy oraz "Santinem i N'Doye, którzy zawsze są niebezpiecznymi zawodnikami."
Styl Barçy
Podobnie, jak inni piłkarze, którzy doświadczyli w swoich karierach gry w barwach blaugrana, Patrik Andersson ma same pochwały względem wyjątkowego stylu gry FC Barcelony. "Uwielbiam go", mówi krótko. "Obecna drużyna Barçy ma niezmierzone możliwości, a jej piłkarze prezentują bardzo wysokie umiejętności indywidualne. Szybko grają piłką, co pozwala im zdobywać mnóstwo bramek."
Od chwili odejścia Szweda z Camp Nou latem 2004 roku zaszło wiele zmian. "Od tamtego czasu FC Barcelona przeszła ogromną metamorfozę... Klub nie miał szczęścia ze Zlatanem, ale bardzo podoba mi się gra zespołu po przyjściu Villi. Z Sevillą zdobył dwie bramki, co na pewno wzmocniło jego pewność siebie.", mówił przed meczem.
Szwed nie omieszkał dodać paru słów o Leo Messim. Nie ma wątpliwości, że jako środkowy obrońca nie chciałby się zmierzyć z Argentyńczykiem na boisku. "Wszyscy widzimy, że jest w fenomenalnej formie. Gra znakomicie, strzela wiele bramek. I o to chodzi", zakończył Andersson.
Spokojna piłkarska emerytura
39-letni były piłkarz nie miał daleko do Kopenhagi. Mieszka w szwedzkim Malmö, które od stolicy Danii dzieli ok. 20 minut jazdy 12-kilometrowym tunelowo-mostowym połączeniem przez cieśninę Sund (znanym jako Most Øresund).
Patrik Andersson to żywa legenda szwedzkiej piłki. Przez 5 lat pełnił funkcję kapitana kadry narodowej. Należy do ekskluzywnego klubu byłych reprezentantów mających na koncie ponad 100 występów w narodowych barwach.
Obecnie zajmuje się poszukiwaniem młodych talentów. Wkrótce po zakończeniu piłkarskiej kariery pracował dla Malmö FF (klubu, w którym zaczął i skończył swoją przygodę z piłką), a od sierpnia bieżącego roku jest wysłannikiem Manchesteru United na całą Skandynawię.
[źródło: FCBarcelona.cat, Daily Telegraph, Barça TV]
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
Poleć artykuł
Komentarze (2)