Solbakken: To było nieporozumienie
Trener FC Kopenhagi, Stale Solbakken na pomeczowej konferencji prasowej skomentował zajście między nim a Guardiolą. Trener uważa, że Hiszpan źle przetłumaczył sobie jego słowa lub też nie zrozumiał ironii.
Solbakken dodał, że zaczął Guardioli mówić coś o UEFA i o karze dla Pinto i chciał wytłumaczyć koledze, że był to "głupi norweski żart", jednak Guardiola był "bardzo urażony" i nie chciał go słuchać.
Aluzja co do tego, że Pinto powinien być zawieszony na większą ilość meczów, była według Solbakkena jedynie żartem. Dodał: "Szanuję Guardiolę, to jeden z najlepszym trenerów, był świetnym piłkarzem. Nie życzę mu niczego złego". Norweg dodał, że jedyną ofiarą całego zajścia na Camp Nou jest Santín, który pomylił gwizd Pinto z gwizdkiem sędziego. "To normalne, że Guardiola czuje się zawiedziony. Potrzebuje więcej punktów. Nie winię go", skomentował Solbakken.
Trener Kopenhagi powiedział także, że jest pod wielkim wrażeniem gry swojego zespołu przeciwko "najlepszej drużynie świata".
Pytany o zderzenie Valdésa i N'Doye, Solbakken stwierdził, że nie widział całego zajścia dokładnie i nie wie czyja to była wina. "Nie odważę się odpowiedzieć na to pytanie, bo jeszcze ktoś może się obrazić", powiedział z dużą dozą ironii Norweg.
[źródło: Mundo Deportivo]
Solbakken dodał, że zaczął Guardioli mówić coś o UEFA i o karze dla Pinto i chciał wytłumaczyć koledze, że był to "głupi norweski żart", jednak Guardiola był "bardzo urażony" i nie chciał go słuchać.
Aluzja co do tego, że Pinto powinien być zawieszony na większą ilość meczów, była według Solbakkena jedynie żartem. Dodał: "Szanuję Guardiolę, to jeden z najlepszym trenerów, był świetnym piłkarzem. Nie życzę mu niczego złego". Norweg dodał, że jedyną ofiarą całego zajścia na Camp Nou jest Santín, który pomylił gwizd Pinto z gwizdkiem sędziego. "To normalne, że Guardiola czuje się zawiedziony. Potrzebuje więcej punktów. Nie winię go", skomentował Solbakken.
Trener Kopenhagi powiedział także, że jest pod wielkim wrażeniem gry swojego zespołu przeciwko "najlepszej drużynie świata".
Pytany o zderzenie Valdésa i N'Doye, Solbakken stwierdził, że nie widział całego zajścia dokładnie i nie wie czyja to była wina. "Nie odważę się odpowiedzieć na to pytanie, bo jeszcze ktoś może się obrazić", powiedział z dużą dozą ironii Norweg.
[źródło: Mundo Deportivo]
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
Poleć artykuł
Komentarze (20)