Raport z La Liga - 11. kolejka

Choder

14 listopada 2010, 23:30

6 komentarzy
Za nami jedenasta seria spotkań w hiszpańskiej La Liga. Swoje mecze solidarnie wygrała czołówka tabeli: Barcelona, Real, Atlético i Valencia. Na drugim biegunie, coraz większym kandydatem do spadku stają się piłkarze Realu Saragossa, którzy tym razem dość pechowo przegrali u siebie z Sevillą.

Bez zmian w "czubie" tabeli

Tylko przez kilkanaście godzin sympatycy Barcelony mogli się cieszyć z pozycji lidera w hiszpańskiej La Liga. Swoje spotkanie ze Sportingiem Gijon wygrał bowiem Real Madryt, który długo męczył się z drużyną gospodarzy. Zwycięstwo stołecznej drużynie dopiero w ostatnich minutach meczu zapewnił Gonzalo Higuain, dla którego była to siódma bramka w sezonie.

Powrót Valencii; Atlético i Sevilla zwycięskie

Potyczką z Getafe, Valencia zakończyła wstydliwą dla siebie passę czterech kolejnych spotkań bez wygranej. Podopieczni Unaia Emery'ego na Estadio Mestalla pokonali klub z przedmieść Madrytu po golach Costy i Navarro.

Swoje mecze solidarnie wygrały drużyny Atlético i Sevilli, choć rozmiary jak i styl obu zwycięstw były diametralnie różne. Los Rojiblancos pewnie pokonali u siebie Osasunę, 3:0. Formą strzelecką w tym spotkaniu popisał się Diego Forlán, który dwukrotnie pokonał golkipera gości. Jedną bramkę dołożył Aguero.

Sevilla wybrała się do Saragossy, by zmierzyć się z "czerwoną latarnią" La Liga, miejscowym Realem. I choć gospodarze byli stroną lepszą, to jednak podopiecznym Gregorio Manzano udało się wygrać, po bramce w ostatniej minucie spotkania autorstwa Negredo. Wcześniej do siatki Realu trafił Luis Fabiano, miejscowi odpowiedzieli jednym golem, którego zdobył Bertolo.

"Czerwono" w Bilbao; remontada Herculésa

Niezwykle mocni na swoim obiekcie są w tym sezonie piłkarze Athletic Bilbao. Tym razem o sile Basków przekonała się Almeria, która przegrała 1:0. Bramkę dla gospodarzy już w 10. minucie spotkania zdobył niezawodny Fernando Llorente. Gospodarze kończyli ten mecz w "9", bowiem za czerwone kartki boisko opuścili Koikili i Castillo. Po tym zwycięstwie podopieczni Joaquína Caparrósa tracą tylko punkt do miejsca premiowanego grą w europejskich pucharach.

W Alicante doszło do starcia dwóch beniaminków La Liga. Miejscowy Herculés podejmował Real Sociedad. Do przerwy to goście prowadzili po bramce Griezmanna, jednak w drugiej połowie gospodarze (skutecznie) wzięli się za odrabianie strat. Najpierw w 47. minucie do wyrównania doprowadził Trezeguet, a pięć minut później zwycięstwo Herculésowi zapewnił Drenthe.

Dobra passa La Coruni; bez bramek w Santander

Trwa dobra seria piłkarzy Deportivo. Tym razem podopieczni Miguela Ángela Lotiny wybrali się na Majorkę i wywalczyli punkt. Spotkanie zakończyło się bezbramkowym remisem, a piłkarze Depor pozostają niepokonani od trzech spotkań.

Goli nie obejrzeli także kibice, którzy w niedzielne popołudnie zasiedli na obiekcie w Santander, gdzie miejscowy Racing podejmował Espanyol Barcelona. Obie drużyny nie były w stanie pokonać bramkarza rywali i zespoły podzieliły się punktami.

Fatalnie w najwyższej klasie rozgrywkowej spisuje się kolejny z beniaminków, Levante. Tym razem popularne Żaby zmierzyły się na wyjeździe z Malagą, która wygrała 1:0. Zwycięstwo gospodarzom zapewnił w 64. minucie Eliseu.
REKLAMA

Poleć artykuł

Komentarze (6)

Aby dodawać komentarze, musisz być zalogowany.
Uwaga: Ze względu na ochronę prywatności, komentarze nie ładują się automatycznie. Kliknij przycisk poniżej, aby je wyświetlić.
Załaduj komentarze