101greatgoals: 10 najlepszych bramek w Gran Derbi
Serwis 101greatgoals.com zamieścił listę subiektywnie wybranych dziesięciu najładniejszych trafień w spotkaniach El Clásico. Zdaję sobie sprawę, że trudno wszystkie najładniejsze bramki zebrać i zamknąć w liczbie dziesięciu pozycji, uważam jednak, że w przededniu meczu, na który czeka niemal cały piłkarski świat, warto ową listę zaprezentować i naszym Czytelnikom.
Bramki prezentowane chronologicznie, wybór z pewnością będzie wzbudzał wiele kontrowersji - sam pominąłbym kilka pozycji na rzecz innych - ale jest to wyłącznie selekcja serwisu 101greatgoals.com, którą prezentujemy poniżej.
Johan Cruyff (Real - Barcelona, 1974).
Na początku lat 70-tych było tylko kilku piłkarzy, którzy dorównywali talentem niesamowitemu Johanowi. Cruyff szybko podbił serca Katalończyków stwierdzeniem, iż wybrał Barcelonę, bo nie mógłby grać w klubie łączonym z osobą dyktatora Franco. Z piłkarskiego punktu widzenia bardziej istotnym był fakt, że znacznie przyczynił się do zdobycia pierwszego po kilkunastu latach tytułu mistrzowskiego dla Blaugrany. Również swoim słynnym dryblingiem przez trzech obrońców Realu Madryt podczas niesamowitej lekcji futbolu na słynnym Santiago Bernabéu. W pojedynku, który zakończył się szokującym wynikiem 0:5.
Diego Maradona (Real - Barcelona, 1984).
Diego Maradona nie był w szczycie formy podczas swojego 3-letniego pobytu w stolicy Katalonii, miał jednak kilka momentów prawdziwego geniuszu, szczególnie w 1984. Zobaczyliśmy szybkość, opanowanie, technikę i arogancję, z której był słynny. Argentyńczyk przebiegł pół boiska, minął bramkarza, zatrzymał się na chwilę, by ograć kolejnego obrońcę i...skutecznie uciszył Bernabéu.
Santiago Aragón (Real - Barcelona, 1990)
Kiedy myśli się o wielkich piłkarzach, którzy mieli okazję wystąpić w Gran Derbi, mało kto zwróci uwagę na Santo Aragóna. Pomocnik nie wybiegał za często w składzie Realu, reprezentował ten klub na przełomie lat 80-tych i 90-tych, ale występ w Superpucharze Hiszpanii w 1990 roku sprawił, iż jest traktowany jako jedna z legend madryckiego klubu. Królewscy wygrali w Madrycie 4:1, ale mimo wysokiego wyniku, wszyscy mówili tylko o golu z blisko połowy boiska, Santiago przelobował bowiem w ten sposób Andoniego Zubizarretę i był to jego jedyny gol w pierwszym zespole Realu.
Romário (Barcelona - Real, 1994).
Nie nie utkwi w pamięci, jak hat-trick zdobyty w Gran Derbi. Za taki wyczyn ma się dozgonny podziw i szacunek fanów. Brazylijczyk tego wyczynu dokonał w wygranym aż 5:0 meczu na Camp Nou. Jego pierwsza bramka, która zarazem otworzyła wynik, to wspaniały szybki zwód w narożniku pola karnego i chirurgicznie precyzyjny strzał w długi róg.
Roberto Carlos (Real - Barcelona, 2000).
Niektórzy uważają Brazylijczyka na najlepszego wykonawcę rzutów wolnych w historii. W rzeczywistości mało było tak spektakularnych trafień, jak to z Gran Derbi w roku 2000. Carlos idealnie przymierzył z ponad 30 metrów i ucieszył zgromadzonych na Bernabéu.
Zinedine Zidane (Barcelona - Real, 2002).
Dominacja Realu i Barcelony sięga czasem również poza Hiszpanię. Przykładem tego był półfinał Ligi Mistrzów w 2002 roku. Mimo wślizgu Cocu i piłki niemal w rękach Bonano, Zidane zdobył przepiękną bramkę.
Raúl González (Real - Barcelona, 2002).
W rewanżu Raúl przyćmił swoim wyczynem znakomitą bramkę Zidane'a z pierwszej odsłony pojedynku hiszpańskich gigantów w ramach półfinału Ligi Mistrzów. Po stracie Xaviego, madrycka 'siódemka' strzela pięknie w samo okienko.
Xavi (Real - Barcelona, 2004).
To jeden z powodów, dlaczego Xavi jest tak uwielbiany w Katalonii. Przebiegł znaczną część boiska, oddał piłkę Ronaldinho, który obsłużył go wspaniałą - jak się okazało po paru sekundach - asystą, Xavi zaś zagraniem z pierwszej piłki przelobował Casillasa.
Ronaldinho (Real - Barcelona, 2005).
Mało jest piękniejszych rzeczy dla fana Barcelony od tego, co zobaczyć było w meczu zakończonym porażką Realu 0:3. Ronaldinho dwiema bliźniaczymi bramkami w pojedynkę wręcz zniszczył Królewskich. Co warte odnotowania, kunszt Brazylijczyka doceniła i wrogo nastawiona publika; po swojej drugiej bramce, Ronnie odebrał od części madryckich fanów owację na stojąco, a od większości - oklaski.
Júlio Baptista (Real - Barcelona, 2007).
Baptista z pewnością nie należy do piłkarzy, których fani Realu będą pamiętać latami, ale ten moment wielu z nich z pewnością wspomina z przyjemnością. Piękną wymianę piłki z Van Nistelrooyem zakończył strzałem z pierwszej piłki w samo okienko bramki Valdésa.
Blisko powyższej listy były również gole Ronaldo, Luisa Enrique, Ronalda Koemana, Leo Messiego i Raula.
[źródło: 101greatgoals.com]
Bramki prezentowane chronologicznie, wybór z pewnością będzie wzbudzał wiele kontrowersji - sam pominąłbym kilka pozycji na rzecz innych - ale jest to wyłącznie selekcja serwisu 101greatgoals.com, którą prezentujemy poniżej.
Johan Cruyff (Real - Barcelona, 1974).
Na początku lat 70-tych było tylko kilku piłkarzy, którzy dorównywali talentem niesamowitemu Johanowi. Cruyff szybko podbił serca Katalończyków stwierdzeniem, iż wybrał Barcelonę, bo nie mógłby grać w klubie łączonym z osobą dyktatora Franco. Z piłkarskiego punktu widzenia bardziej istotnym był fakt, że znacznie przyczynił się do zdobycia pierwszego po kilkunastu latach tytułu mistrzowskiego dla Blaugrany. Również swoim słynnym dryblingiem przez trzech obrońców Realu Madryt podczas niesamowitej lekcji futbolu na słynnym Santiago Bernabéu. W pojedynku, który zakończył się szokującym wynikiem 0:5.
Diego Maradona (Real - Barcelona, 1984).
Diego Maradona nie był w szczycie formy podczas swojego 3-letniego pobytu w stolicy Katalonii, miał jednak kilka momentów prawdziwego geniuszu, szczególnie w 1984. Zobaczyliśmy szybkość, opanowanie, technikę i arogancję, z której był słynny. Argentyńczyk przebiegł pół boiska, minął bramkarza, zatrzymał się na chwilę, by ograć kolejnego obrońcę i...skutecznie uciszył Bernabéu.
Santiago Aragón (Real - Barcelona, 1990)
Kiedy myśli się o wielkich piłkarzach, którzy mieli okazję wystąpić w Gran Derbi, mało kto zwróci uwagę na Santo Aragóna. Pomocnik nie wybiegał za często w składzie Realu, reprezentował ten klub na przełomie lat 80-tych i 90-tych, ale występ w Superpucharze Hiszpanii w 1990 roku sprawił, iż jest traktowany jako jedna z legend madryckiego klubu. Królewscy wygrali w Madrycie 4:1, ale mimo wysokiego wyniku, wszyscy mówili tylko o golu z blisko połowy boiska, Santiago przelobował bowiem w ten sposób Andoniego Zubizarretę i był to jego jedyny gol w pierwszym zespole Realu.
Romário (Barcelona - Real, 1994).
Nie nie utkwi w pamięci, jak hat-trick zdobyty w Gran Derbi. Za taki wyczyn ma się dozgonny podziw i szacunek fanów. Brazylijczyk tego wyczynu dokonał w wygranym aż 5:0 meczu na Camp Nou. Jego pierwsza bramka, która zarazem otworzyła wynik, to wspaniały szybki zwód w narożniku pola karnego i chirurgicznie precyzyjny strzał w długi róg.
Roberto Carlos (Real - Barcelona, 2000).
Niektórzy uważają Brazylijczyka na najlepszego wykonawcę rzutów wolnych w historii. W rzeczywistości mało było tak spektakularnych trafień, jak to z Gran Derbi w roku 2000. Carlos idealnie przymierzył z ponad 30 metrów i ucieszył zgromadzonych na Bernabéu.
Zinedine Zidane (Barcelona - Real, 2002).
Dominacja Realu i Barcelony sięga czasem również poza Hiszpanię. Przykładem tego był półfinał Ligi Mistrzów w 2002 roku. Mimo wślizgu Cocu i piłki niemal w rękach Bonano, Zidane zdobył przepiękną bramkę.
Raúl González (Real - Barcelona, 2002).
W rewanżu Raúl przyćmił swoim wyczynem znakomitą bramkę Zidane'a z pierwszej odsłony pojedynku hiszpańskich gigantów w ramach półfinału Ligi Mistrzów. Po stracie Xaviego, madrycka 'siódemka' strzela pięknie w samo okienko.
Xavi (Real - Barcelona, 2004).
To jeden z powodów, dlaczego Xavi jest tak uwielbiany w Katalonii. Przebiegł znaczną część boiska, oddał piłkę Ronaldinho, który obsłużył go wspaniałą - jak się okazało po paru sekundach - asystą, Xavi zaś zagraniem z pierwszej piłki przelobował Casillasa.
Ronaldinho (Real - Barcelona, 2005).
Mało jest piękniejszych rzeczy dla fana Barcelony od tego, co zobaczyć było w meczu zakończonym porażką Realu 0:3. Ronaldinho dwiema bliźniaczymi bramkami w pojedynkę wręcz zniszczył Królewskich. Co warte odnotowania, kunszt Brazylijczyka doceniła i wrogo nastawiona publika; po swojej drugiej bramce, Ronnie odebrał od części madryckich fanów owację na stojąco, a od większości - oklaski.
Júlio Baptista (Real - Barcelona, 2007).
Baptista z pewnością nie należy do piłkarzy, których fani Realu będą pamiętać latami, ale ten moment wielu z nich z pewnością wspomina z przyjemnością. Piękną wymianę piłki z Van Nistelrooyem zakończył strzałem z pierwszej piłki w samo okienko bramki Valdésa.
Blisko powyższej listy były również gole Ronaldo, Luisa Enrique, Ronalda Koemana, Leo Messiego i Raula.
[źródło: 101greatgoals.com]
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
Poleć artykuł
Komentarze (31)