Villa: Nie mogę prosić o więcej
Po zakonczeniu spotkania, przy zejściu do szatni, przez dziennikarzy Canal Plus zostali 'złapani' David Villa oraz Xabi Alonso. Piłkarze odpowiednio Barçy oraz Madrytu dzielili się swoimi odczuciami po zakończeniu wspaniałego klasyku.
Napastnik Barcelony nie mógł ukryć swojego zadowolenia po spektakularnym zwycięstwie nad Realem Madryt. "Nie mogę prosić o więcej. To moje wymarzone pierwsze El Clásico. Jestem bardzo zadowolony nie tylko z wyniku, ale również ze stylu w jakim tego dokonaliśmy. To był na sposób gry, nasza filozofia", powiedział.
Villa, strzelec dwóch z pięciu bramek strzelonych Realowi, wyznał, że najważniejszy jest sukces zespołu, a nie jego trafienia. "Cieszę się, że udało mi się zdobyć te dwie bramki, jednak gdyby strzelali inni koledzy satysfakscja byłaby taka sama. Liczy się dobro drużyny", powiedział.
Alonso zapowiada, że to nie koniec
Pomocnik Realu Madryt, Xabi Alonso wyznał przed kamerami Canal Plus, że drużyna Pepa Guardioli była dziś "najlepsza we wszystkim". Przyznał również, że po takiej porażce "zespół nie może być szczęśliwy". Jednak w jego wypowiedzi, mimo smutku, nie brakowało wiary. "W lidze pozostało jeszcze wiele meczów i nic nie jest rozstrzygnięte", wyznał, a następnie analizował mecz i zapewniał o dobrym nastawieniu graczy Realu: "Szybko straciliśmy dwie bramki, później było ciężko nam grać. Jednak mogę zapewnić, że ten wynik nie podłamie naszej grupy".
Jeffren, uradowany
Krótko po zakończeniu meczu Barcelony z Realem Madryt (5:0) wypowiedzi udzielił strzelec ostatniej bramki Jeffren Suarez. "Nawet sobie nie wyobrażałem, że strzelę bramkę. Myślę, że wszystko poszło bardzo dobrze", powiedział. Na końcu zaznaczył, że jest świadomy, że "przeszliśmy do historii", wygrywając piąte z rzędu spotkanie z Realem Madryt.
[źródło: Mundo Deportivo]
Napastnik Barcelony nie mógł ukryć swojego zadowolenia po spektakularnym zwycięstwie nad Realem Madryt. "Nie mogę prosić o więcej. To moje wymarzone pierwsze El Clásico. Jestem bardzo zadowolony nie tylko z wyniku, ale również ze stylu w jakim tego dokonaliśmy. To był na sposób gry, nasza filozofia", powiedział.
Villa, strzelec dwóch z pięciu bramek strzelonych Realowi, wyznał, że najważniejszy jest sukces zespołu, a nie jego trafienia. "Cieszę się, że udało mi się zdobyć te dwie bramki, jednak gdyby strzelali inni koledzy satysfakscja byłaby taka sama. Liczy się dobro drużyny", powiedział.
Alonso zapowiada, że to nie koniec
Pomocnik Realu Madryt, Xabi Alonso wyznał przed kamerami Canal Plus, że drużyna Pepa Guardioli była dziś "najlepsza we wszystkim". Przyznał również, że po takiej porażce "zespół nie może być szczęśliwy". Jednak w jego wypowiedzi, mimo smutku, nie brakowało wiary. "W lidze pozostało jeszcze wiele meczów i nic nie jest rozstrzygnięte", wyznał, a następnie analizował mecz i zapewniał o dobrym nastawieniu graczy Realu: "Szybko straciliśmy dwie bramki, później było ciężko nam grać. Jednak mogę zapewnić, że ten wynik nie podłamie naszej grupy".
Jeffren, uradowany
Krótko po zakończeniu meczu Barcelony z Realem Madryt (5:0) wypowiedzi udzielił strzelec ostatniej bramki Jeffren Suarez. "Nawet sobie nie wyobrażałem, że strzelę bramkę. Myślę, że wszystko poszło bardzo dobrze", powiedział. Na końcu zaznaczył, że jest świadomy, że "przeszliśmy do historii", wygrywając piąte z rzędu spotkanie z Realem Madryt.
[źródło: Mundo Deportivo]
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
Poleć artykuł
Komentarze (28)