Po kolejne trzy punkty; Osasuna - Barça
Emocje towarzyszące kibicom, które wywołane są rozegranym w poniedziałek Gran Derbi, z pewnością jeszcze jednak nie opadły. Ten fakt jednak nic nie zmienia, pora na kolejne pojedynku. W sobotę w ramach 14. kolejki La Liga, FC Barcelona niesiona fantastycznymi wynikami zmierzy się na wyjeździe z dwunastą w tabeli Osasuną.
Złudnym wrażeniem będzie branie drużyny z Pampeluny za łatwego rywala. Faktycznie, forma, jaką w ostatnich tygodniach prezentują podopieczni Guardioli może nasuwać takie przewidywania, jednak jest jedno "ale"...
Atut własnego boiska, to prawdziwy atut Osasuny
Tym "ale" jest znakomita forma, jaką Osasuna prezentuje na własnym boisku. Gdyby nie ona to najbliższy rywal Barcelony tułałby się po strefie spadkowej La Liga. Powracając jednak do atutu własnego boiska; w przypadku Osasuny sprawuje się on znakomicie. W stolicy prowincji Nawarra, Barcelonie przyjdzie zmierzy się z drużyną, która nie tylko nie przegrała w tym sezonie meczu na własnym boisku, ale nie przegrała go od marca bieżącego roku, kiedy z kompletem punktów Pampelunę opuszczał Real Sociedad.
O sile Osasuny na własnym boisku przekonała się również sama Barcelona w zeszłym sezonie. 31 października 2009 roku, w meczu ósmej kolejki, Duma Katalonii zremisowała na Reyno de Navarra 1:1 po pechowym samobóju Piqué w doliczonym czasie gry; łącznie na tym obiekcie zespoły mierzyły się trzydzieści pięć razy: dziesięć z tych spotkań wygrała Osasuna, dwanaście zakończyło się remisem a trzynaście zwycięstwem Barçy. Bilans bramkowy wynosi 45:40 na korzyść Barcelony.
"Przegląd" rywala
W ekipie Osasuny w tym sezonie na dobrą sprawę brak piłkarza, który byłby prawdziwym snajperem. Nominalnie najbardziej odpowiedzialny za strzelanie bramek jest 35-letni Walter Pandiani, którego wynik chociaż najlepszy w zespole wraz z osiągnięciami Carlosa Arandy, Shojaeia Masouda oraz Javada Nekounama, to wynosi zaledwie dwie strzelone bramki. W ekipie z Pampeluny brak osłabień przed najbliższym meczem z liderem rozgrywek.
W trzynastu spotkaniach Osasuna wywalczyła piętnaście punktów. Cztery wygrane, trzy remisy oraz sześć porażek - taki jest dorobek najbliższego rywala w spotkaniach ligowych. Bilans bramkowy również nie zachwyca: 12:14.
Statystyka wszystkich spotkań
Barcelona i Osasuna w oficjalnych spotkaniach mierzyły się ze sobą siedemdziesiąt razy. Zdecydowanie lepiej w tej konfrontacji prezentuje się FC Barcelona będąc zwycięzcą trzydziestu dziewięciu meczów, szesnaście zakończyło się remisem a piętnaście z nich wygrała drużyna z Pampeluny. Bilans bramek także wyraźnie wskazuje na Barçę, która prowadzi 132: 57. Trzeba jednak pamiętać - statystyki nie grają...
Ostatni mecz pomiędzy tymi drużynami odbył się na Camp Nou 24 marca bieżącego roku. FC Barcelona wygrała tamto spotkanie 2:0 po bramkach autorstwa Ibrahimovicia (72') i Bojana (88').
A co u Barcelony?
W ekipie Mistrza Hiszpanii wszystko w należytym porządku a być może nawet lepiej. Jakie mogą być bowiem nastroje piłkarzy po zwycięstwie nad odwiecznym rywalem, w dodatku po zwycięstwie tak wysokim. Do meczu z Osasuną podopieczni podchodzą z jednym osłabieniem, kontuzjowany jest Gabriel Milito, dla którego będzie to kolejny mecz spędzony na leczeniu urazu. Na ból kostki narzekał także Lionel Messi, który pomimo czwartkowej absencji, w piątek już trenował a Guardiola zdecydował się na jego powołanie.
Barça pierwszy raz w tym sezonie zagra jako lider. Pierwsza pozycja w lidze została odzyskana po obfitym zwycięstwie nad Realem Madryt, które jest dobrym prognostykiem przed zbliżającym się meczem, o ile Barcelona swoich rywali nie zlekceważy. To wydaje się jednak mało prawdopodobne, gdyż stawka meczu, chociaż nie "wygląda", to jest ogromna - każdy błąd może kosztować wiele, a skorzystać na nim może grający - w konsekwencji przełożonego meczu - dzień wcześniej z Valencią Real Madryt.
Ostatnia wizyta Barçy na Reyno de Navarra (31 X 2009r.):
[statystyki: Football Database]
Złudnym wrażeniem będzie branie drużyny z Pampeluny za łatwego rywala. Faktycznie, forma, jaką w ostatnich tygodniach prezentują podopieczni Guardioli może nasuwać takie przewidywania, jednak jest jedno "ale"...
Atut własnego boiska, to prawdziwy atut Osasuny
Tym "ale" jest znakomita forma, jaką Osasuna prezentuje na własnym boisku. Gdyby nie ona to najbliższy rywal Barcelony tułałby się po strefie spadkowej La Liga. Powracając jednak do atutu własnego boiska; w przypadku Osasuny sprawuje się on znakomicie. W stolicy prowincji Nawarra, Barcelonie przyjdzie zmierzy się z drużyną, która nie tylko nie przegrała w tym sezonie meczu na własnym boisku, ale nie przegrała go od marca bieżącego roku, kiedy z kompletem punktów Pampelunę opuszczał Real Sociedad.
O sile Osasuny na własnym boisku przekonała się również sama Barcelona w zeszłym sezonie. 31 października 2009 roku, w meczu ósmej kolejki, Duma Katalonii zremisowała na Reyno de Navarra 1:1 po pechowym samobóju Piqué w doliczonym czasie gry; łącznie na tym obiekcie zespoły mierzyły się trzydzieści pięć razy: dziesięć z tych spotkań wygrała Osasuna, dwanaście zakończyło się remisem a trzynaście zwycięstwem Barçy. Bilans bramkowy wynosi 45:40 na korzyść Barcelony.
"Przegląd" rywala
W ekipie Osasuny w tym sezonie na dobrą sprawę brak piłkarza, który byłby prawdziwym snajperem. Nominalnie najbardziej odpowiedzialny za strzelanie bramek jest 35-letni Walter Pandiani, którego wynik chociaż najlepszy w zespole wraz z osiągnięciami Carlosa Arandy, Shojaeia Masouda oraz Javada Nekounama, to wynosi zaledwie dwie strzelone bramki. W ekipie z Pampeluny brak osłabień przed najbliższym meczem z liderem rozgrywek.
W trzynastu spotkaniach Osasuna wywalczyła piętnaście punktów. Cztery wygrane, trzy remisy oraz sześć porażek - taki jest dorobek najbliższego rywala w spotkaniach ligowych. Bilans bramkowy również nie zachwyca: 12:14.
Statystyka wszystkich spotkań
Barcelona i Osasuna w oficjalnych spotkaniach mierzyły się ze sobą siedemdziesiąt razy. Zdecydowanie lepiej w tej konfrontacji prezentuje się FC Barcelona będąc zwycięzcą trzydziestu dziewięciu meczów, szesnaście zakończyło się remisem a piętnaście z nich wygrała drużyna z Pampeluny. Bilans bramek także wyraźnie wskazuje na Barçę, która prowadzi 132: 57. Trzeba jednak pamiętać - statystyki nie grają...
Ostatni mecz pomiędzy tymi drużynami odbył się na Camp Nou 24 marca bieżącego roku. FC Barcelona wygrała tamto spotkanie 2:0 po bramkach autorstwa Ibrahimovicia (72') i Bojana (88').
A co u Barcelony?
W ekipie Mistrza Hiszpanii wszystko w należytym porządku a być może nawet lepiej. Jakie mogą być bowiem nastroje piłkarzy po zwycięstwie nad odwiecznym rywalem, w dodatku po zwycięstwie tak wysokim. Do meczu z Osasuną podopieczni podchodzą z jednym osłabieniem, kontuzjowany jest Gabriel Milito, dla którego będzie to kolejny mecz spędzony na leczeniu urazu. Na ból kostki narzekał także Lionel Messi, który pomimo czwartkowej absencji, w piątek już trenował a Guardiola zdecydował się na jego powołanie.
Barça pierwszy raz w tym sezonie zagra jako lider. Pierwsza pozycja w lidze została odzyskana po obfitym zwycięstwie nad Realem Madryt, które jest dobrym prognostykiem przed zbliżającym się meczem, o ile Barcelona swoich rywali nie zlekceważy. To wydaje się jednak mało prawdopodobne, gdyż stawka meczu, chociaż nie "wygląda", to jest ogromna - każdy błąd może kosztować wiele, a skorzystać na nim może grający - w konsekwencji przełożonego meczu - dzień wcześniej z Valencią Real Madryt.
Ostatnia wizyta Barçy na Reyno de Navarra (31 X 2009r.):
[statystyki: Football Database]
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
Poleć artykuł
Komentarze (30)