Busquets: To był ciężki dzień

mim

5 grudnia 2010, 12:31

10 komentarzy
Defensywny pomocnik Barcelony, Sergio Busquets, jest zadowolony, że pomimo wczorajszych utrudnień w przybyciu do Pampeluny, jego drużynie udało się wygrać ligowe spotkanie z Osasuną. "To był ciężki dzień, bo niespodziewanie mieliśmy problem z dotarciem na miejsce", powiedział.

Po czterogodzinnej podróży do Pampeluny, podopieczni Pepa Guardioli pojawili się jednak na Reyno de Navarra i, co ważne, zdobyli obiekt nieosiągalny wcześniej dla żadnego przyjezdnego zespołu, pokonując Los Rojillos 0:3. Busquets wyjaśniał po meczu: "Mieliśmy naprawdę ciężki dzień. Federacja Piłkarska zapewniła nas, że jeśli tylko będziemy w stanie dotrzeć na czas do Pampeluny, to spotkanie z Osasuną się odbędzie. Niestety, później zmieniła swoje stanowisko, nie informując nas o tym".

Trudna podróż

Sergio Busquets na Reyno de Navarra rozegrał całe spotkanie. "Mecz w Pampelunie był trudny nie tylko z powodu ciężkich warunków, jakie postawili podopieczni José Antonio Camacho. We znaki dała się nam również długa podróż do Nawarry", stwierdził.

Najważniejsze jest zwycięstwo

We wczorajszym meczu Busquets zaliczył siedem odbiorów piłki i aż siedemdziesiąt podań. Czternaście razy natomiast udało mu się przerwać akcję rywala. "Kontynuujemy zwycięską serię wyjazdowych spotkań", powiedział. "Najważniejsze są jednak kolejne trzy punkty, które zdołaliśmy wywalczyć", podkreślił.


[źródło: FCBarcelona.cat]
REKLAMA

Poleć artykuł

Komentarze (10)

Aby dodawać komentarze, musisz być zalogowany.
Uwaga: Ze względu na ochronę prywatności, komentarze nie ładują się automatycznie. Kliknij przycisk poniżej, aby je wyświetlić.
Załaduj komentarze