Messi spotkał się z dziećmi
Leo Messi spotkał się z trzydziestoma trzema dziećmi z jedenastu różnych szkół podstawowych w Barcelonie oraz z Gimnazjum nr 66 z Buenos Aires. Spotkanie zostało zorganizowane przez UNICEF w ramach projektu 'Endrédate'. Przypomnijmy, że w dniu 11 marca 2010 roku Argentyńczyk został mianowany Ambasadorem Dobrej Woli UNICEF-u.
W dniu dzisiejszym Sala Paryska na Camp Nou zapełniła się dziećmi, które w listopadzie były zaangażowane w projekt UNICEF-u. Większość dzieci znajdowała się w wieku 11-12 lat. Leo Messi rozmawiał z dziećmi na różne tematy, nie tylko piłkarskie.
Siempre Barca
W odpowiedzi na jedno z pytań, Leo Messi ponownie wyraził swoje przywiązanie do Barcelony: "Tu jest mój dom. Tu mam wszystko. Chciałbym tu zostać na zawsze".
Argentyńczyk był również pytany o swoje początki w Barcelonie. Messi wspominał o tęsknocie i samotności, które mu doskwierały. "Kiedy przyjechałem, byłem sam, dlatego często płakałem. Jednak nigdy w mojej głowie nie pojawiła się myśl o tym, by wrócić", tłumaczył.
"Żyję piłką nożną. Kiedy w wieku czterech lat zacząłem grać w piłkę, spodobało mi się to. Teraz mimo że jest to mój zawód, wciąż lubię to robić. Wciąż bawię się piłką i korzystam z boiska", powiedział w odpowiedzi na jedno z pytań.
W odniesieniu do społeczeństwa
Leo Mess wyznał, że piłkarze muszą być dobrym przykładem dla społeczeństwa. "Występując w telewizji, będąc w klubie piłkarskim, mając wielu fanów na całym świecie musisz być świadomy, że dużo ludzi może cie naśladować. Musimy być dobrym przykładem dla tych ludzi", wyznał.
Pomoc dla Haiti
Messi nawoływał do dalszej pomocy ludziom na Haiti. Argentyńczyk niedawno był z wizytą na wyspie zrujnowanej przez trzęsienie ziemi. "Być tam to było szczególne doświadczenie, jednak też skomplikowane. Widziałem wiele rzeczy dziejących się tam w telewizji, jednak zobaczyć to na własne oczy było znacznie trudniej. Musimy nadal pomagać tym ludziom, bo sytuacja ciągle jest zła", powiedział.
Bramki poświęcone babci
'10' Barçy został spytany o swoją radość po bramkach. Często po strzeleniu gola Argentyńczyk wznosi ręce ku górze i patrzy gdzieś głęboko w niebo. "Zawsze dedykuje bramki mojej babci. To ona skłoniła mnie do gry w piłkę nożną. Wiem, że ona tam z góry mi pomaga, patrzy na mnie i cieszy się razem ze mną i moją rodziną", tłumaczył.
Fotogaleria ze spotkania Messiego z dziećmi - Mundo Deportivo!
Fotogaleria ze spotkania Messiego z dziećmi - FCBarcelona.cat!
[źródło: Mundo Deportivo/FCBarcelona.cat]
W dniu dzisiejszym Sala Paryska na Camp Nou zapełniła się dziećmi, które w listopadzie były zaangażowane w projekt UNICEF-u. Większość dzieci znajdowała się w wieku 11-12 lat. Leo Messi rozmawiał z dziećmi na różne tematy, nie tylko piłkarskie.
Siempre Barca
W odpowiedzi na jedno z pytań, Leo Messi ponownie wyraził swoje przywiązanie do Barcelony: "Tu jest mój dom. Tu mam wszystko. Chciałbym tu zostać na zawsze".
Argentyńczyk był również pytany o swoje początki w Barcelonie. Messi wspominał o tęsknocie i samotności, które mu doskwierały. "Kiedy przyjechałem, byłem sam, dlatego często płakałem. Jednak nigdy w mojej głowie nie pojawiła się myśl o tym, by wrócić", tłumaczył.
"Żyję piłką nożną. Kiedy w wieku czterech lat zacząłem grać w piłkę, spodobało mi się to. Teraz mimo że jest to mój zawód, wciąż lubię to robić. Wciąż bawię się piłką i korzystam z boiska", powiedział w odpowiedzi na jedno z pytań.
W odniesieniu do społeczeństwa
Leo Mess wyznał, że piłkarze muszą być dobrym przykładem dla społeczeństwa. "Występując w telewizji, będąc w klubie piłkarskim, mając wielu fanów na całym świecie musisz być świadomy, że dużo ludzi może cie naśladować. Musimy być dobrym przykładem dla tych ludzi", wyznał.
Pomoc dla Haiti
Messi nawoływał do dalszej pomocy ludziom na Haiti. Argentyńczyk niedawno był z wizytą na wyspie zrujnowanej przez trzęsienie ziemi. "Być tam to było szczególne doświadczenie, jednak też skomplikowane. Widziałem wiele rzeczy dziejących się tam w telewizji, jednak zobaczyć to na własne oczy było znacznie trudniej. Musimy nadal pomagać tym ludziom, bo sytuacja ciągle jest zła", powiedział.
Bramki poświęcone babci
'10' Barçy został spytany o swoją radość po bramkach. Często po strzeleniu gola Argentyńczyk wznosi ręce ku górze i patrzy gdzieś głęboko w niebo. "Zawsze dedykuje bramki mojej babci. To ona skłoniła mnie do gry w piłkę nożną. Wiem, że ona tam z góry mi pomaga, patrzy na mnie i cieszy się razem ze mną i moją rodziną", tłumaczył.
Fotogaleria ze spotkania Messiego z dziećmi - Mundo Deportivo!
Fotogaleria ze spotkania Messiego z dziećmi - FCBarcelona.cat!
[źródło: Mundo Deportivo/FCBarcelona.cat]
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
Poleć artykuł
Komentarze (42)