Raport z La Liga - 15. kolejka
Za nami 15. kolejka zmagań w hiszpańskiej Primera División. Na boiskach La Liga ponownie nie zabrakło emocji. W tej serii spotkań byliśmy świadkami kilku sporych niespodzianek, do których bez wątpienia należy zaliczyć wpadki Sevilli, Villarrealu czy Mallorki.
Nieoczekiwane porażki Sevilli i Villarrealu, pewne zwycięstwo Atlético
W sobotę na boiskach hiszpańskiej la Liga doszło do dwóch sporych niespodzianek. Porażki zanotowały zespoły Sevilli oraz Villarrealu. Ekipa El submarino amarillo przegrała wyjazdowe spotkanie z podmadryckim Getafe, a bramkę na wagę trzech punktów w 89. minucie zdobył Albin. Gospodarze od 41. minuty grali w osłabieniu, po tym jak czerwoną kartkę zobaczył Cata Díaz. Chwilę po objęciu prowadzenia, drugą żółtą kartkę zobaczył również strzelec gola, Albin i Getafe kończyło mecz w dziewięciu. Jeszcze większą sensację sprawił zespół Almeríi, który pokonał na Estadio Ramón Sánchez Pizjuán Sevillę 3:1. Gole dla przyjezdnych zodywali: Piatti (2) oraz Vargas. Jedyną bramkę dla podopiecznych Gregorio Manzano zdobył Kanouté, który w pierwszej połowie zmarnował rzut karny. Do niespodzianki nie doszło natomiast na Vicente Calderón, gdzie Atlético po dwóch trafieniach Sergio Agüero pokonało Deportivo. Zwycięstwo piłkarzy z Madrytu mogło być wyższe, jednak '11' w piątej minucie meczu nie wykorzystał Diego Forlán.
Wielkie strzelanie Hérculésa Alicante
Bardzo interesujący przebieg miało niedzielne spotkanie Hérculésa z Malagą. Goście z Malagi w 12. minucie wysunęli się na prowadzenie po golu strzelonym przez Sebastiána Fernándeza. Taki stan rzeczy utrzymywał się do 65. minuty gry, kiedy do wyrównania doprowadził David Trezeguet. Dwie minuty później został podyktowany rzut karny dla drużyny beniaminka la Liga, a '11' na bramkę zamienił wypożyczony z Realu Madryt, Royston Drenthe. W 71. minucie było już praktycznie po meczu, gdy trzecią bramkę dla piłkarzy z Estadio José Rico Pérez zdobył Abraham Paz. To nie była jednak ostatnia bramka w tym spotkaniu. "Gwóźdź do trumny" w 80. minucie wbił Maladze młodziutki Kiko.
Zwycięstwa Athletiku i Racingu; remis w Gijón
Cenne zwycięstwa w niedzielny wieczór zanotowały również zespoły Athletiku Bilbao oraz Racingu Santander. Baskowie przed własną publicznością pokonali Espanyol 2:1, natomiast zespół z Kantabrii wygrał na bardzo trudnym terenie na Majorce 1:0. Decydującą bramkę na Iberostar, zdobył w doliczonym czasie gry Óscar Serrano. Podziałem punktów zakończyło się starcie Sportingu Gijón z Levante (1:1). Bramki na El Molinón padały dopiero w końcowej fazie spotkania. Najpierw w 71. minucie wynik spotkania otworzył Caicedo, a w 80. minucie gospodarze wyrównali za sprawą Sebastiána Egurena.
Real nie zawodzi na La Romareda; Barça gromi Sociedad
Pierwsze dwa zespoły w tabeli la Liga, podobnie jak w zeszłym tygodniu, nie tracą punktów. Królewscy po bramkach Özila, Ronaldo z rzutu wolnego oraz Ángela Di Maríi pokonali Real Saragossę 3:1. Honorowe trafienie dla gospodarzy z rzutu karnego zdobył Gabi. Drużyna Pepa Guardioli nie zwalnia tempa i deklasuje kolejnego rywala. Barcelona przed własną publicznością pokonała Real Sociedad San Sebastián 5:0. Bramki dla Dumy Katalonii zdobywali kolejno: Villa, Iniesta, Messi (2) oraz Bojan. FC Barcelona pozostaje liderem tabeli, utrzymując dwupunktową przewagę nad Realem Madryt.
Spotkanie zamykające 15. serię spotkań, w którym Valencia zagra z Osasuną odbędzie się jutro o godzinie 21:00.
Nieoczekiwane porażki Sevilli i Villarrealu, pewne zwycięstwo Atlético
W sobotę na boiskach hiszpańskiej la Liga doszło do dwóch sporych niespodzianek. Porażki zanotowały zespoły Sevilli oraz Villarrealu. Ekipa El submarino amarillo przegrała wyjazdowe spotkanie z podmadryckim Getafe, a bramkę na wagę trzech punktów w 89. minucie zdobył Albin. Gospodarze od 41. minuty grali w osłabieniu, po tym jak czerwoną kartkę zobaczył Cata Díaz. Chwilę po objęciu prowadzenia, drugą żółtą kartkę zobaczył również strzelec gola, Albin i Getafe kończyło mecz w dziewięciu. Jeszcze większą sensację sprawił zespół Almeríi, który pokonał na Estadio Ramón Sánchez Pizjuán Sevillę 3:1. Gole dla przyjezdnych zodywali: Piatti (2) oraz Vargas. Jedyną bramkę dla podopiecznych Gregorio Manzano zdobył Kanouté, który w pierwszej połowie zmarnował rzut karny. Do niespodzianki nie doszło natomiast na Vicente Calderón, gdzie Atlético po dwóch trafieniach Sergio Agüero pokonało Deportivo. Zwycięstwo piłkarzy z Madrytu mogło być wyższe, jednak '11' w piątej minucie meczu nie wykorzystał Diego Forlán.
Wielkie strzelanie Hérculésa Alicante
Bardzo interesujący przebieg miało niedzielne spotkanie Hérculésa z Malagą. Goście z Malagi w 12. minucie wysunęli się na prowadzenie po golu strzelonym przez Sebastiána Fernándeza. Taki stan rzeczy utrzymywał się do 65. minuty gry, kiedy do wyrównania doprowadził David Trezeguet. Dwie minuty później został podyktowany rzut karny dla drużyny beniaminka la Liga, a '11' na bramkę zamienił wypożyczony z Realu Madryt, Royston Drenthe. W 71. minucie było już praktycznie po meczu, gdy trzecią bramkę dla piłkarzy z Estadio José Rico Pérez zdobył Abraham Paz. To nie była jednak ostatnia bramka w tym spotkaniu. "Gwóźdź do trumny" w 80. minucie wbił Maladze młodziutki Kiko.
Zwycięstwa Athletiku i Racingu; remis w Gijón
Cenne zwycięstwa w niedzielny wieczór zanotowały również zespoły Athletiku Bilbao oraz Racingu Santander. Baskowie przed własną publicznością pokonali Espanyol 2:1, natomiast zespół z Kantabrii wygrał na bardzo trudnym terenie na Majorce 1:0. Decydującą bramkę na Iberostar, zdobył w doliczonym czasie gry Óscar Serrano. Podziałem punktów zakończyło się starcie Sportingu Gijón z Levante (1:1). Bramki na El Molinón padały dopiero w końcowej fazie spotkania. Najpierw w 71. minucie wynik spotkania otworzył Caicedo, a w 80. minucie gospodarze wyrównali za sprawą Sebastiána Egurena.
Real nie zawodzi na La Romareda; Barça gromi Sociedad
Pierwsze dwa zespoły w tabeli la Liga, podobnie jak w zeszłym tygodniu, nie tracą punktów. Królewscy po bramkach Özila, Ronaldo z rzutu wolnego oraz Ángela Di Maríi pokonali Real Saragossę 3:1. Honorowe trafienie dla gospodarzy z rzutu karnego zdobył Gabi. Drużyna Pepa Guardioli nie zwalnia tempa i deklasuje kolejnego rywala. Barcelona przed własną publicznością pokonała Real Sociedad San Sebastián 5:0. Bramki dla Dumy Katalonii zdobywali kolejno: Villa, Iniesta, Messi (2) oraz Bojan. FC Barcelona pozostaje liderem tabeli, utrzymując dwupunktową przewagę nad Realem Madryt.
Spotkanie zamykające 15. serię spotkań, w którym Valencia zagra z Osasuną odbędzie się jutro o godzinie 21:00.
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
Poleć artykuł
Komentarze (6)