Barça - Levante: najlepsze, najgorsze
Najlepsze: zabójczy Pedro
Pedro jest niczym król Midas piłki nożnej, czego tylko dotknie - zamienia w złoto. W ostatnich jedenastu spotkaniach zdobył jedenaście goli. Jego osiągnięć nie powstydziłby się sam Leo Messi. '17' Barcelony nie zapomniał o braku argentyńskiego cracka, który oglądał poczynania swoich kolegów z wysokości trybun Camp Nou.
Najgorsze: brak rytmu
Barcelona ucierpiała na przerwie świątecznej, prezentując grę nie tak piękną i wspaniałą, jak podczas wcześniejszych spotkań. Mimo wszystko, nawet kiedy nie wszystko układa się najlepiej, prezentowany futbol jest o lata świetlne przed grą 'zwykłych śmiertelników', akcji ofensywnych i dążenia do celu nigdy nie brakuje...
[źródło: Sport]
Pedro jest niczym król Midas piłki nożnej, czego tylko dotknie - zamienia w złoto. W ostatnich jedenastu spotkaniach zdobył jedenaście goli. Jego osiągnięć nie powstydziłby się sam Leo Messi. '17' Barcelony nie zapomniał o braku argentyńskiego cracka, który oglądał poczynania swoich kolegów z wysokości trybun Camp Nou.
Najgorsze: brak rytmu
Barcelona ucierpiała na przerwie świątecznej, prezentując grę nie tak piękną i wspaniałą, jak podczas wcześniejszych spotkań. Mimo wszystko, nawet kiedy nie wszystko układa się najlepiej, prezentowany futbol jest o lata świetlne przed grą 'zwykłych śmiertelników', akcji ofensywnych i dążenia do celu nigdy nie brakuje...
[źródło: Sport]
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
Poleć artykuł
Komentarze (0)