Athletic gra już od rana
Kibice Athletiku Bilbao już od rana wspomagają swoją drużynę w nadziei, że tej uda się pokonać Barcelonę. Całodzienna gra i śpiew połączone są z akcją charytatywną, której dochód przeznaczony będzie na leczenie chorego dziecka.
Fani drużyny z Kraju Basków dają z siebie wszystko, by pomóc zespołowi w awansie do 1/4 finału Pucharu Króla. Dzisiejszego wieczoru San Mamés wypełnione będzie do ostatniego miejsca. Mało tego, kibice już od samego rana grają i śpiewają piosenki, zagrzewające piłkarzy Athletiku do boju.
Aby jeszcze bardziej podgrzać atmosferę spotkania, fani dzisiejszego rywala Barcelony jeżdżą po mieście czerwono-białym autobusem, z którego słychać głośną muzykę. Akcja ma na celu również pomoc choremu dziecku, którym jest 4-letni Ibai Uriarte. Chłopczyk miał niedawno przeszczep aż kilku organów i wymaga kosztownej rehabilitacji. Inicjatywę poprzedził gest włodarzy klubu z Bilbao, którzy wysłali do madryckiego szpitala, w którym leży chłopiec, kompletny strój Rojiblancos wraz z podpisami wszystkich piłkarzy.
Głośny autobus jeździł również wokół hotelu, w którym przebywają gracze Barcelony. Piłkarze Guardioli starali się jednak odciąć od zgiełku, by w spokoju przygotowywać się do rewanżowego, jakże ważnego meczu o awans do 1/4 Pucharu Króla.
[źródło: Sport]
Fani drużyny z Kraju Basków dają z siebie wszystko, by pomóc zespołowi w awansie do 1/4 finału Pucharu Króla. Dzisiejszego wieczoru San Mamés wypełnione będzie do ostatniego miejsca. Mało tego, kibice już od samego rana grają i śpiewają piosenki, zagrzewające piłkarzy Athletiku do boju.
Aby jeszcze bardziej podgrzać atmosferę spotkania, fani dzisiejszego rywala Barcelony jeżdżą po mieście czerwono-białym autobusem, z którego słychać głośną muzykę. Akcja ma na celu również pomoc choremu dziecku, którym jest 4-letni Ibai Uriarte. Chłopczyk miał niedawno przeszczep aż kilku organów i wymaga kosztownej rehabilitacji. Inicjatywę poprzedził gest włodarzy klubu z Bilbao, którzy wysłali do madryckiego szpitala, w którym leży chłopiec, kompletny strój Rojiblancos wraz z podpisami wszystkich piłkarzy.
Głośny autobus jeździł również wokół hotelu, w którym przebywają gracze Barcelony. Piłkarze Guardioli starali się jednak odciąć od zgiełku, by w spokoju przygotowywać się do rewanżowego, jakże ważnego meczu o awans do 1/4 Pucharu Króla.
[źródło: Sport]
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
Poleć artykuł
Komentarze (0)