Brak postępów ws. nowego kontraktu dla Busquetsa
Sprawa nowego kontraktu dla Busquetsa stanęła w miejscu. Wczorajsze spotkanie pomiędzy agentem piłkarza, Josepem Marią Orobitgiem, a członkami zarządu nie przyniosło żadnych rozwiązań. Sprawa nowego kontraktu dla Sergio, jak informuje Mundo Deportivo ciągnie się już od czterech miesięcy i powoli zaczyna przypominać operę mydlaną.
Od godziny 10:00 do około 13:30, wiceprezydent Klubu Josep Maria Bartomeu, dyrektor sportowy Andoni Zubizarreta oraz dyrektor do spraw futbolu Raúl Sanllehí próbowali przekonać agenta Busquetsa, nic jednak z tego. Porozumienie jest blisko, ale pozostają szczegóły, które przeszkadzają w definitywnym odnowieniu kontraktu. Negocjacje choć nie przyniosły pożądanego skutku, to jednak pozostawiły pozytywne wrażenia, a ponadto ustalono termin kolejnego spotkania.
Problemem nie jest długość kontraktu, jaką oferuje przedłużenie umowy. Obecnie dwudziestodwuletni Busquets ma kontrakt ważny do 2013 roku, a podpis pod nową umową ma zapewnić mu kontrakt łączący go z zespołem do 2015 roku, kiedy będzie miał dwadzieścia siedem lat. Problem leży w kwestii finansowej. Od momentu włączenia do pierwszej drużyny, czyli 2008 roku, rola Sergio w zespole Guardioli uległa diametralnej zmianie. Ponadto w lecie był podstawowym piłkarzem reprezentacji Hiszpanii, która wywalczyły Mistrzostwo Świata. Całej sprawie rozpędu dodał także transfer Javiera Mascherano, którego zarobki w skali roku przekraczają cztery miliony euro. Do przedyskutowania w głównej mierze pozostały również warunki tzw. "zmienne", w prostych słowach negocjowane są zarobki uzależnione od osiągnięć Klubu, jak i piłkarza. Również klauzula odstępnego, które obecnie wynosi osiemdziesiąt milionów, w planach ma ulec podwyżce.
Po spotkaniu z działaczami katalońskiego Klubu, Orobitg udał się do Ciudad Esportiva, aby przekazać wszystkie informacje Busiemu.
[źródło: Mundo Deportivo]
Od godziny 10:00 do około 13:30, wiceprezydent Klubu Josep Maria Bartomeu, dyrektor sportowy Andoni Zubizarreta oraz dyrektor do spraw futbolu Raúl Sanllehí próbowali przekonać agenta Busquetsa, nic jednak z tego. Porozumienie jest blisko, ale pozostają szczegóły, które przeszkadzają w definitywnym odnowieniu kontraktu. Negocjacje choć nie przyniosły pożądanego skutku, to jednak pozostawiły pozytywne wrażenia, a ponadto ustalono termin kolejnego spotkania.
Problemem nie jest długość kontraktu, jaką oferuje przedłużenie umowy. Obecnie dwudziestodwuletni Busquets ma kontrakt ważny do 2013 roku, a podpis pod nową umową ma zapewnić mu kontrakt łączący go z zespołem do 2015 roku, kiedy będzie miał dwadzieścia siedem lat. Problem leży w kwestii finansowej. Od momentu włączenia do pierwszej drużyny, czyli 2008 roku, rola Sergio w zespole Guardioli uległa diametralnej zmianie. Ponadto w lecie był podstawowym piłkarzem reprezentacji Hiszpanii, która wywalczyły Mistrzostwo Świata. Całej sprawie rozpędu dodał także transfer Javiera Mascherano, którego zarobki w skali roku przekraczają cztery miliony euro. Do przedyskutowania w głównej mierze pozostały również warunki tzw. "zmienne", w prostych słowach negocjowane są zarobki uzależnione od osiągnięć Klubu, jak i piłkarza. Również klauzula odstępnego, które obecnie wynosi osiemdziesiąt milionów, w planach ma ulec podwyżce.
Po spotkaniu z działaczami katalońskiego Klubu, Orobitg udał się do Ciudad Esportiva, aby przekazać wszystkie informacje Busiemu.
[źródło: Mundo Deportivo]
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
Poleć artykuł
Komentarze (0)