Marc Crosas może wrócić do Hiszpanii
Marc Crosas, będący piłkarzem FC Barcelona na przestrzeni lat 2006-2008 może powrócić do rywalizacji w lidze hiszpańskiej jeszcze w tą zimę, jeśli byłby skłonny zaakceptować niektóre oferty. Kontrakt pomocnika z Celtikiem wygasa w czerwcu bieżącego roku, więc transfer piłkarza podczas trwającego okienka transferowego byłby również korzystny dla działaczy Klubu z Glasgow.
Crosas, który jutro skończy 23 lata, w drużynie Barçy zadebiutował za kadencji Franka Rijkaarda. Swój debiut w pierwszej drużynie Barcelony zaliczył 8 listopada 2006 roku (zmieniając Andresa Iniestę w 76. minucie pucharowego meczu z Badaloną), a nieco ponad rok później - w styczniu 2008 roku trafił na wypożyczenie do Lyonu. We Francji był częścią drużyny, która wywalczyła mistrzostwo kraju. Po jego powrocie z Lyonu szybko okazało się, że w szeregach, już Pepa Guardioli nie ma dla niego miejsca. Został sprzedany do Celtiku, a na jego transferze FC Barcelona zarobiła ok. pół miliona euro.
W jego pierwszy dwóch sezonach w Szkocji nie było źle; w pierwszym (2008/09) rozegrał liczbę osiemnastu spotkań, w kolejnym (2009/2010), jedno mniej. Trwające rozgrywki są dla Crosasa wyjątkowo nie udane, początkowo nie otrzymywał nawet powołania do kadry. Ostatnio, chociaż zaczął je otrzymywać, to spotkania i tak ogląda tylko z ławki rezerwowych. Tak było również podczas ostatniego spotkania Celtiku, który 2 stycznia na terenie rywala pokonał Rangersów (0:2).
Potencjał oraz wszechstronność (może grać w środku pomocy, jak i na skrzydłach), ale przede wszystkim technika nabyta poprzez treningi w La Masía, sprawiają, że dla kilku hiszpańskich zespołów, Crosas jest naprawdę łakomym kąskiem. Marc, który choć oznajmił, że chciałby wrócić do ojczyzny, nie wyklucza także transferu do Francji, Włoch czy Anglii.
[źródło: Mundo Deportivo]
Crosas, który jutro skończy 23 lata, w drużynie Barçy zadebiutował za kadencji Franka Rijkaarda. Swój debiut w pierwszej drużynie Barcelony zaliczył 8 listopada 2006 roku (zmieniając Andresa Iniestę w 76. minucie pucharowego meczu z Badaloną), a nieco ponad rok później - w styczniu 2008 roku trafił na wypożyczenie do Lyonu. We Francji był częścią drużyny, która wywalczyła mistrzostwo kraju. Po jego powrocie z Lyonu szybko okazało się, że w szeregach, już Pepa Guardioli nie ma dla niego miejsca. Został sprzedany do Celtiku, a na jego transferze FC Barcelona zarobiła ok. pół miliona euro.
W jego pierwszy dwóch sezonach w Szkocji nie było źle; w pierwszym (2008/09) rozegrał liczbę osiemnastu spotkań, w kolejnym (2009/2010), jedno mniej. Trwające rozgrywki są dla Crosasa wyjątkowo nie udane, początkowo nie otrzymywał nawet powołania do kadry. Ostatnio, chociaż zaczął je otrzymywać, to spotkania i tak ogląda tylko z ławki rezerwowych. Tak było również podczas ostatniego spotkania Celtiku, który 2 stycznia na terenie rywala pokonał Rangersów (0:2).
Potencjał oraz wszechstronność (może grać w środku pomocy, jak i na skrzydłach), ale przede wszystkim technika nabyta poprzez treningi w La Masía, sprawiają, że dla kilku hiszpańskich zespołów, Crosas jest naprawdę łakomym kąskiem. Marc, który choć oznajmił, że chciałby wrócić do ojczyzny, nie wyklucza także transferu do Francji, Włoch czy Anglii.
[źródło: Mundo Deportivo]
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
Poleć artykuł
Komentarze (0)