Guardiola: Jedziemy po zwycięstwo
Na przedmeczowej konferencji prasowej, Pep Guardiola jest pełen respektu dla Betisu i świadomy wagi jutrzejszego meczu. "To nie jest mecz, w którym możemy sobie pozwolić na relaks czy coś w tym stylu. To normalny mecz, w którym musimy ciężko pracować i odnieść zwycięstwo".
Po wygranej 5:0 w pierwszym spotkaniu ćwierćfinału Pucharu Króla z Betisem Sevilla, Barcelona jest już praktycznie pewna awansu do kolejnej rundy. Aczkolwiek, szkoleniowiec Blaugrana nie myśli o odpoczynku: "To był najlepszy wynik jaki kiedykolwiek osiągnęliśmy w pierwszym meczu pucharowym, ale jeśli wszystko byłoby rozstrzygnięte, to nie musielibyśmy tam jechać" - mówił.
Pep był pod wielki wrażeniem Andaluzyjczyków w pierwszym meczu na Camp Nou: "Jedziemy na mecz pełni szacunku do rywala, którego wyobrażaliśmy sobie jako silnego, ale po pierwszym meczu pokazali solidne argumenty, pokazując, że będą dla nas problemem".
Rywal najwyższej klasy
Guardiola powiedział, że zabierze do Sewilli najsilniejszy skład: "Mam już pewną koncepcję na zespół. W przypadku innego rywala być może użyłbym zawodników rezerw, ale nie w przypadku Betisu, nie... To nie żaden mecz dla odprężenia czy odpuszczenia. To spotkanie, w którym musimy cięzko pracować i odnieść zwycięstwo".
Wiadomość jaką chce przekazać swoim piłkarzom: "Nie jedziemy bronić żadnego wyniku, tylko wygrać. Będzie dla nas dobrze potraktować ten mecz na serio. Mam nadzieję, że kiedy pokażę im jutro zdjęcia, które zebrałem, uświadomią sobie z kim mamy do czynienia".
Pragnienie
Lojalny swojej idei ("Aby wygrać wielkie rzeczy, trzeba skupić się na tym, co ma się przed nosem"), Pep Guardiola powiedział, że będzie zachwycony móc świętować swoje 40 urodziny "grając tak jak robiliśmy to do tej pory... Chcę czuć na koniec roku, że wygraliśmy coś dlatego, ze byliśmy najlepsi... Nie ma żadnej gwarancji, że druga część sezonu będzie dla nas tak dobra jak pierwsza. Jeżeli jest zespół, który najbardziej nas motywuje, to jest nim Madryt. Świetnie jest móc mieć nad nimi cztery punkty przewagi, ale wciąż mamy 19 meczów do rozegrania".
Sytuacja Thiago
Dzień po ogłoszeniu, że Thiago dołączy do pierwszej drużyny w następnym sezonie, Guardiola wyjaśnił, czemu będzie teraz trenował z rezerwami. "Chcieliśmy dokładnie przyjrzeć się czy ma możliwości już do grania w pierwszej drużynie i wiemy, że ma. Ale dołączył do nas teraz Afellay i Thiago jest za młody by siedzieć na ławce. Chcę, żeby grał. To bardzo wyjątkowy zawodnik, unikalny w pod wieloma względami. W każdym meczu wnosił coś innego".
Odnowienie kontraktu
Nie mogło oczywiście zabraknąć pytania o odnowienie kontraktu przez Pepa ,ale trener nie wydał się zbytnio zainteresowany tematem. "Wciąż jest sporo czasu do końca mojej obecnej umowy, pozwólcie mi pracować w spokoju" - prosił. Guardiola dał wyraźnie do zrozumienia, że jest to kwestia, o której nie lubi rozmawiać na forum publicznym. Dodał jedynie: "Klub wie, że nie chcę ich zostawić na lodzie. Potrzebuje tylko czasu, by przejrzeć się niektórym rzeczom. Decyzja przyjdzie w odpowiednim momencie" - zakończył.
[źródło: FCBarcelona.cat]
Po wygranej 5:0 w pierwszym spotkaniu ćwierćfinału Pucharu Króla z Betisem Sevilla, Barcelona jest już praktycznie pewna awansu do kolejnej rundy. Aczkolwiek, szkoleniowiec Blaugrana nie myśli o odpoczynku: "To był najlepszy wynik jaki kiedykolwiek osiągnęliśmy w pierwszym meczu pucharowym, ale jeśli wszystko byłoby rozstrzygnięte, to nie musielibyśmy tam jechać" - mówił.
Pep był pod wielki wrażeniem Andaluzyjczyków w pierwszym meczu na Camp Nou: "Jedziemy na mecz pełni szacunku do rywala, którego wyobrażaliśmy sobie jako silnego, ale po pierwszym meczu pokazali solidne argumenty, pokazując, że będą dla nas problemem".
Rywal najwyższej klasy
Guardiola powiedział, że zabierze do Sewilli najsilniejszy skład: "Mam już pewną koncepcję na zespół. W przypadku innego rywala być może użyłbym zawodników rezerw, ale nie w przypadku Betisu, nie... To nie żaden mecz dla odprężenia czy odpuszczenia. To spotkanie, w którym musimy cięzko pracować i odnieść zwycięstwo".
Wiadomość jaką chce przekazać swoim piłkarzom: "Nie jedziemy bronić żadnego wyniku, tylko wygrać. Będzie dla nas dobrze potraktować ten mecz na serio. Mam nadzieję, że kiedy pokażę im jutro zdjęcia, które zebrałem, uświadomią sobie z kim mamy do czynienia".
Pragnienie
Lojalny swojej idei ("Aby wygrać wielkie rzeczy, trzeba skupić się na tym, co ma się przed nosem"), Pep Guardiola powiedział, że będzie zachwycony móc świętować swoje 40 urodziny "grając tak jak robiliśmy to do tej pory... Chcę czuć na koniec roku, że wygraliśmy coś dlatego, ze byliśmy najlepsi... Nie ma żadnej gwarancji, że druga część sezonu będzie dla nas tak dobra jak pierwsza. Jeżeli jest zespół, który najbardziej nas motywuje, to jest nim Madryt. Świetnie jest móc mieć nad nimi cztery punkty przewagi, ale wciąż mamy 19 meczów do rozegrania".
Sytuacja Thiago
Dzień po ogłoszeniu, że Thiago dołączy do pierwszej drużyny w następnym sezonie, Guardiola wyjaśnił, czemu będzie teraz trenował z rezerwami. "Chcieliśmy dokładnie przyjrzeć się czy ma możliwości już do grania w pierwszej drużynie i wiemy, że ma. Ale dołączył do nas teraz Afellay i Thiago jest za młody by siedzieć na ławce. Chcę, żeby grał. To bardzo wyjątkowy zawodnik, unikalny w pod wieloma względami. W każdym meczu wnosił coś innego".
Odnowienie kontraktu
Nie mogło oczywiście zabraknąć pytania o odnowienie kontraktu przez Pepa ,ale trener nie wydał się zbytnio zainteresowany tematem. "Wciąż jest sporo czasu do końca mojej obecnej umowy, pozwólcie mi pracować w spokoju" - prosił. Guardiola dał wyraźnie do zrozumienia, że jest to kwestia, o której nie lubi rozmawiać na forum publicznym. Dodał jedynie: "Klub wie, że nie chcę ich zostawić na lodzie. Potrzebuje tylko czasu, by przejrzeć się niektórym rzeczom. Decyzja przyjdzie w odpowiednim momencie" - zakończył.
[źródło: FCBarcelona.cat]
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
Poleć artykuł
Komentarze (0)