Pedro el Grande otwiera wynik
"Pedro, Pedrito, Pedro" - to słowa, które w ostatnich tygodniach w Barcelonie można usłyszeć najczęściej. Wczoraj skrzydłowy z Wysp Kanaryjskich zdobył swoją 12 bramkę w Primera Division. Po 21 ligowych kolejkach ma już na koncie tyle goli, ile zdobył w całym poprzednim sezonie.
Nie ma chyba innego gracza pracującego z takim wysiłkiem na całej długości boiska. W ostatnich sześciu ligowych meczach Pedro zdobył osiem bramek. Do siatki rywali trafiał w ostatnich sześciu kolejkach. Czasem pojawia się znikąd, wyrasta gdzieś tuż za plecami obrońców i zaskakuje strzałem, czasem, jak wczoraj, bazując na swej szybkości i instynkcie rasowego snajpera, precyzyjnie strzela nie do obrony tuż przy słupku.
Pep zapewnia, że Pedro ma miejsce w jego drużynie na kolejne lata. Nic dziwnego, to w końcu trener z Santpedor okazał się kluczem do wielkiej kariery dla urodzonego w Santa Cruz de Tenerife gracza. Teraz odwdzięcza się bramkami, gdy zespół najbardziej ich potrzebuje. Z Levante (2:1) na przykład zdobył obie bramki. Podobnie było wczoraj, to on dał odetchnąć Barcelonie pokonując świetnie broniącego Calatayuda. Później dołożył jeszcze drugą, ale została ona anulowana z powodu pozycji spalonej.
Pod wodzą Guardioli Pedro zdobył już 42 gole. Idealnie uzupełnia ofensywne trio Barçy, często urasta nawet do roli jego lidera. Ten chłopak nie zna granic.
[źródło: Sport]
Nie ma chyba innego gracza pracującego z takim wysiłkiem na całej długości boiska. W ostatnich sześciu ligowych meczach Pedro zdobył osiem bramek. Do siatki rywali trafiał w ostatnich sześciu kolejkach. Czasem pojawia się znikąd, wyrasta gdzieś tuż za plecami obrońców i zaskakuje strzałem, czasem, jak wczoraj, bazując na swej szybkości i instynkcie rasowego snajpera, precyzyjnie strzela nie do obrony tuż przy słupku.
Pep zapewnia, że Pedro ma miejsce w jego drużynie na kolejne lata. Nic dziwnego, to w końcu trener z Santpedor okazał się kluczem do wielkiej kariery dla urodzonego w Santa Cruz de Tenerife gracza. Teraz odwdzięcza się bramkami, gdy zespół najbardziej ich potrzebuje. Z Levante (2:1) na przykład zdobył obie bramki. Podobnie było wczoraj, to on dał odetchnąć Barcelonie pokonując świetnie broniącego Calatayuda. Później dołożył jeszcze drugą, ale została ona anulowana z powodu pozycji spalonej.
Pod wodzą Guardioli Pedro zdobył już 42 gole. Idealnie uzupełnia ofensywne trio Barçy, często urasta nawet do roli jego lidera. Ten chłopak nie zna granic.
[źródło: Sport]
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
Poleć artykuł
Komentarze (0)