Villa wraca w rodzinne strony

Lucas

12 lutego 2011, 01:18

Brak komentarzy
Dzisiejszy mecz na El Molinón nie będzie zwykłym pojedynkiem dla El Guaje. Spotkanie z drużyną, w której stawiał swoje pierwsze piłkarskie kroki to dla niego wydarzenie specjalne. Tym bardziej, że po raz pierwszy na tym stadionie pojawi się w bordowo-granatowej koszulce. Do tej pory jednak napastnik Barcelony nigdy nie przegrał pojedynku ze Sportingiem na jego terenie i mimo sympatii do klubu z Asturii, będzie chciał podtrzymać dobrą passę.

David Villa o nadchodzącej podróży w rodzinne strony mówił podczas ceremonii odebrania nagród za indywidualne osiągnięcia na Mistrzostwach Świata w RPA. Asturyjczyk, który w poniedziałek przyjmował laury podczas gali w Madrycie, nie krył radości z powrotu do Gijón - "Jestem szczęśliwy na myśl o przyjeździe do domu. Mam nadzieję powracać na El Molinón każdego roku i co sezon spotykać się ze Sportingiem w La Liga".

Ostatni raz, kiedy David Villa stawał naprzeciw swojemu macierzystemu klubowi miał miejsce we wrześniu minionego roku, w 4. kolejce ligowej. Barça, która podejmowała gości z Gijón na Camp Nou odniosła skromne zwycięstwo 1-0, wywalczone po golu asturyjskiego napastnika. Villa ze względu na szacunek do Sportingu, nie celebrował zdobycia bramki.

W sobotni wieczór, kiedy El Guaje wybiegnie na murawę El Molinón, uczucia związane z byłym klubem będą jeszcze silniejsze. Napastnik Blaugrany właśnie tam rozpoczynał swoją profesjonalną przygodę z futbolem, debiutując w pierwszej drużynie Sportingu w sezonie 2000/2001. Po dwóch latach spędzonych w Segunda División, zgłosiła się po niego pierwszoligowa Saragossa. W 2005 roku El Guaje swoje nowe miejsce znalazł w Valencii.

David Villa dwukrotnie grał na El Molinón jako zawodnik drużyny przeciwnej - w obu przypadkach klubem, który reprezentował była Valencia. Pierwszy powrót do domu napastnika miał miejsce 12 kwietnia 2009 roku, kiedy ekipa Nietoperzy odniosła zwycięstwo 3-2. Gol na 2-1, który zdobył z rzutu karnego David Villa, do tej pory jest jedynym, który napastnik zdołał strzelić swojemu byłemu klubowi na jego stadionie.

Do ostatniego pojedynku Villi ze Sportingiem na El Molinón doszło w sezonie 2009/2010. El Guaje i jego Valencia zdołała wywieźć z Gijón zaledwie jeden punkt, po remisie 1-1. Asturyjski napastnik wprawdzie rozegrał pełne 90 minut, jednak w tym czasie nie zdołał znaleźć drogi do siatki. Tym, który uchronił gości przed porażką był Juan Mata - co ciekawe, drugi zawodnik pochodzący z północnego regionu Hiszpanii.

Biorąc pod uwagę wszystkie mecze Davida Villi ze Sportingiem, popularny "bachor" odniósł dwa zwycięstwa, dwa razy zremisował i poniósł jedną porażkę. Snajper rodem z Tuilli we wszystkich pięciu pojedynkach, pięciokrotnie trafiał do siatki, co świadczy o jego profesjonalnym podejściu do każdego z tych spotkań. W sezonie 2009/2010 podczas meczu na Mestalla strzelił dwa gole, które ostatecznie dały jego drużynie remis.

Już dziś Villa będzie mieć swoją trzecią okazję, by pokazać przed rzeszami fanów na El Molinón pełnię swoich umiejętności. Mimo, że ani razu snajper Barcelony nie doznał porażki na "starych śmieciach", po 10 latach od debiutu w Sportingu Gijón wciąż pozostaje w sercach kibiców tego klubu.

[źródło: FCBarcelona.cat]
REKLAMA

Poleć artykuł

Komentarze (0)

Uwaga: Ze względu na ochronę prywatności, komentarze nie ładują się automatycznie. Kliknij przycisk poniżej, aby je wyświetlić.
Załaduj komentarze