Powtórzyć wynik z fazy grupowej
W tym sezonie wszystkie domowe mecze Barcelony w Lidze Mistrzów zakończyły się jej zwycięstwami. Co więcej, każda z tych wygranych powtórzona w rewanżu z Arsenalem, dałaby Katalończykom awans do ćwierćfinału.
Nie można tracić wiary w drużynę, która już trzeci rok z rzędu wyznacza najwyższy poziom w klubowej piłce. Porażka w Londynie nie może przekreślić uznania, na jakie zasługują piłkarze Guardioli. Barça ma 90 minut rewanżu na Camp Nou, aby wywalczyć awans i choć drużyna Wengera zapewne pamięta ubiegłoroczną porażkę 1:4 i zamierza wyciągnąć wnioski Barcelonie awans daje nawet skromne 1:0. Powtórzenie każdego z wyników, jakie zespół Dumy Katalonii osiągnął u siebie w fazie grupowej (z Panathinaikosem, Kopenhagą i Rubinem), da mu awans.
Grecy nie istnieli na boisku i choć Barça była świeżo po sensacyjnej porażce z Hérculesem, polegli 1:5. Najwięcej problemów sprawiła Kopenhaga, która później awansowała zresztą do 1/8 finału. Dwa gole Messiego pozwoliły jednak wygrać 2:0. Z Rubinem Guardiola dał szansę rezerwowym, a ci pewnie zwyciężyli 2:0. Gole strzelili Fontás i Vázquez.
Jedenaście z piętnastu wyników, jakie Barça Guardioli zanotowała u siebie w Lidze Mistrzów od września 2008 roku, dałoby jej awans po rewanżu z Arsenalem.
2008/09
FCB-Sporting Lizbona 3:1
FCB-Bazylea 1:1
FCB-Szachtar 2:3
FCB-Lyon 5:2
FCB-Bayern 4:0
FCB-Chelsea 0:0
2009/10
FCB-Dynamo Kijów 2:0
FCB-Rubin 1:2
FCB-Inter 2:0
FCB-Stuttgart 4:0
FCB-Arsenal 4:1
FCB-Inter 1:0
2010/11
FCB-Panathinaikos 5:1
FCB-Kopenhaga 2:0
FCB-Rubin 2:0
[źródło: FCBarcelona.cat]
Nie można tracić wiary w drużynę, która już trzeci rok z rzędu wyznacza najwyższy poziom w klubowej piłce. Porażka w Londynie nie może przekreślić uznania, na jakie zasługują piłkarze Guardioli. Barça ma 90 minut rewanżu na Camp Nou, aby wywalczyć awans i choć drużyna Wengera zapewne pamięta ubiegłoroczną porażkę 1:4 i zamierza wyciągnąć wnioski Barcelonie awans daje nawet skromne 1:0. Powtórzenie każdego z wyników, jakie zespół Dumy Katalonii osiągnął u siebie w fazie grupowej (z Panathinaikosem, Kopenhagą i Rubinem), da mu awans.
Grecy nie istnieli na boisku i choć Barça była świeżo po sensacyjnej porażce z Hérculesem, polegli 1:5. Najwięcej problemów sprawiła Kopenhaga, która później awansowała zresztą do 1/8 finału. Dwa gole Messiego pozwoliły jednak wygrać 2:0. Z Rubinem Guardiola dał szansę rezerwowym, a ci pewnie zwyciężyli 2:0. Gole strzelili Fontás i Vázquez.
Jedenaście z piętnastu wyników, jakie Barça Guardioli zanotowała u siebie w Lidze Mistrzów od września 2008 roku, dałoby jej awans po rewanżu z Arsenalem.
2008/09
FCB-Sporting Lizbona 3:1
FCB-Bazylea 1:1
FCB-Szachtar 2:3
FCB-Lyon 5:2
FCB-Bayern 4:0
FCB-Chelsea 0:0
2009/10
FCB-Dynamo Kijów 2:0
FCB-Rubin 1:2
FCB-Inter 2:0
FCB-Stuttgart 4:0
FCB-Arsenal 4:1
FCB-Inter 1:0
2010/11
FCB-Panathinaikos 5:1
FCB-Kopenhaga 2:0
FCB-Rubin 2:0
[źródło: FCBarcelona.cat]
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
Poleć artykuł
Komentarze (0)