Odrabianie strat ze zmiennym szczęściem
W swojej historii Barcelona już pięć razy musiała odrabiać straty z pierwszego meczu w europejskich rozgrywkach pucharowych po przegranym pierwszym spotkaniu 1:2. Trzykrotnie udało się awansować, a dwa razy lepsi okazali się rywale.
Odrobienie straty z pierwszego meczu z Emirates Stadium, gdzie Barcelona uległa Arsenalowi 1:2, z pewnością nie jest niemożliwym zadaniem dla podopiecznych Pepa Guardioli. Od roku 1955, kiedy to klub zaczął brać udział w rozgrywkach na arenie europejskiej, z taką sytuacją spotkał się pięciokrotnie. Trzy razy Barça wychodziła zwycięsko.
Ipswich Bobby'ego Robsona
Ostatnia taka sytuacja miała miejsce w sezonie 1978/79, kiedy to Blaugrana poległa na Portman Road z Ipswich Town w ćwierćfinale Pucharu Zdobywców Pucharów. Spotkanie obfitowało w liczne kontrowersje jak chociażby pierwszy gol dla rywali, podczas którego faulowany był bramkarz Barçy - Artola. Dwa gole dla zespołu Bobby'ego Robsona zdobył Gates, a ważne, kontaktowe trafienie zaliczył Esteban. Rewanż odbył sie 21 marca 1979 roku na Camp Nou i gola na wagę zwycięstwa zdobył Migueli w 39. minucie. Po dominacji w całym spotkaniu, Barcelona awansowała do dalszej rundy.
Gole Rifé i Zaballa pokonują Royal Anvers
W 1/16 Pucharu Miast Targowych (obecnie odpowiednikiem jest Liga Europejska, a wcześniej Puchar UEFA - przyp. red.) Barcelona musiała odrabiać taką samą stratę w meczu z Belgijskim zespołem Royal Anvers. Zadanie było dodatkowo utrudnione, gdyż od 28. minuty Duma Katalonii grała w osłabieniu po kontuzji Chuss Peredy. Jednakże dwa gole dające awans zdobyli Rifé i Zaballa.
Rzut monetą w Hanowerze
W następnej rundzie tego samego sezonu rozgrywek Pucharu Miast Targowych, Barcelona trafiła na niemiecki zespół Hannover SV. Ówczesna forma nie przewidywała podwójnego liczenia goli wyjazdowych w przypadku remisu (jak to ma miejsce obecnie - przyp. red.). Jeżeli po dwumeczu ogólny wynik był remisowy, rozgrywano trzeci mecz. Jeżeli on też nie wyłaniał zwycięzcy, o awansie decydował rzut moneta. I tak też było w tym przypadku. Pierwsze spotkanie zakończyło w Niemczech zakończyło się wygraną 2:1 gospodarzy, a w Katalonii Barça odpowiedziała wygraną 1:0. W trzecim meczu padł wynik 1:1 po dogrywce. Szczęście jednak sprzyjało Barcelonie, która wygrała losowanie i awansowała do półfinału.
Leeds kończy marzenia o Pucharze Europy
Półfinał Pucharu Europy z 1975 roku do dziś jest bolesnym wspomnieniem w historii Blaugrana. Stratę z pierwszego meczu na Elland Road Barcelona odrabiała na Camp Nou, ale niestety wysiłki nie zdały się na nic. Już w szóstej minucie Peter Lorimer uciszył kataloński tłum zdobywając gola dla Leeds, a wyrównał dopiero w drugiej połowie Clares. Jednakże defensywa gości nie pozwoliła na więcej i to rywale cieszyli się z awansu do finału rozgrywek.
Show Cruyff'a nie pomógł
W 1977 roku, Barça spotkała się w ćwierćfinale Pucharu UEFA z Athletikiem Bilbao. Baskowie wygrali pierwszy mecz 2:1 (gole dla gospodarzy zdobyli Churruca i Dani, a dla Barçy strzelił Asensi). O ile w rewanżu dwa gole zdobył Johan Cruyff tak, Irureta również wpakował piłkę dwa razy do siatki Barçy i to piłkarze Bilbao grali dalej.
[źródło: FCBarcelona.cat]
Odrobienie straty z pierwszego meczu z Emirates Stadium, gdzie Barcelona uległa Arsenalowi 1:2, z pewnością nie jest niemożliwym zadaniem dla podopiecznych Pepa Guardioli. Od roku 1955, kiedy to klub zaczął brać udział w rozgrywkach na arenie europejskiej, z taką sytuacją spotkał się pięciokrotnie. Trzy razy Barça wychodziła zwycięsko.
Ipswich Bobby'ego Robsona
Ostatnia taka sytuacja miała miejsce w sezonie 1978/79, kiedy to Blaugrana poległa na Portman Road z Ipswich Town w ćwierćfinale Pucharu Zdobywców Pucharów. Spotkanie obfitowało w liczne kontrowersje jak chociażby pierwszy gol dla rywali, podczas którego faulowany był bramkarz Barçy - Artola. Dwa gole dla zespołu Bobby'ego Robsona zdobył Gates, a ważne, kontaktowe trafienie zaliczył Esteban. Rewanż odbył sie 21 marca 1979 roku na Camp Nou i gola na wagę zwycięstwa zdobył Migueli w 39. minucie. Po dominacji w całym spotkaniu, Barcelona awansowała do dalszej rundy.
Gole Rifé i Zaballa pokonują Royal Anvers
W 1/16 Pucharu Miast Targowych (obecnie odpowiednikiem jest Liga Europejska, a wcześniej Puchar UEFA - przyp. red.) Barcelona musiała odrabiać taką samą stratę w meczu z Belgijskim zespołem Royal Anvers. Zadanie było dodatkowo utrudnione, gdyż od 28. minuty Duma Katalonii grała w osłabieniu po kontuzji Chuss Peredy. Jednakże dwa gole dające awans zdobyli Rifé i Zaballa.
Rzut monetą w Hanowerze
W następnej rundzie tego samego sezonu rozgrywek Pucharu Miast Targowych, Barcelona trafiła na niemiecki zespół Hannover SV. Ówczesna forma nie przewidywała podwójnego liczenia goli wyjazdowych w przypadku remisu (jak to ma miejsce obecnie - przyp. red.). Jeżeli po dwumeczu ogólny wynik był remisowy, rozgrywano trzeci mecz. Jeżeli on też nie wyłaniał zwycięzcy, o awansie decydował rzut moneta. I tak też było w tym przypadku. Pierwsze spotkanie zakończyło w Niemczech zakończyło się wygraną 2:1 gospodarzy, a w Katalonii Barça odpowiedziała wygraną 1:0. W trzecim meczu padł wynik 1:1 po dogrywce. Szczęście jednak sprzyjało Barcelonie, która wygrała losowanie i awansowała do półfinału.
Leeds kończy marzenia o Pucharze Europy
Półfinał Pucharu Europy z 1975 roku do dziś jest bolesnym wspomnieniem w historii Blaugrana. Stratę z pierwszego meczu na Elland Road Barcelona odrabiała na Camp Nou, ale niestety wysiłki nie zdały się na nic. Już w szóstej minucie Peter Lorimer uciszył kataloński tłum zdobywając gola dla Leeds, a wyrównał dopiero w drugiej połowie Clares. Jednakże defensywa gości nie pozwoliła na więcej i to rywale cieszyli się z awansu do finału rozgrywek.
Show Cruyff'a nie pomógł
W 1977 roku, Barça spotkała się w ćwierćfinale Pucharu UEFA z Athletikiem Bilbao. Baskowie wygrali pierwszy mecz 2:1 (gole dla gospodarzy zdobyli Churruca i Dani, a dla Barçy strzelił Asensi). O ile w rewanżu dwa gole zdobył Johan Cruyff tak, Irureta również wpakował piłkę dwa razy do siatki Barçy i to piłkarze Bilbao grali dalej.
[źródło: FCBarcelona.cat]
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
Poleć artykuł
Komentarze (0)