Villa: Cały czas musimy uważać na Real
David Villa nie ukrywa radości z kolejnego ligowego zwycięstwa i ma nadzieję, że dobra passa szybko się nie skończy.
El Guaje w ostatnim meczu z Bilbao już w czwartej minucie strzelił bramkę i otworzył wynik spotkania. Co ciekawe, Villa trafia do siatki w trzecim meczu z rzędu, strzelał gole kolejno, Sportingowi, Arsenalowi i Athletic Bilbao. "Jestem szczęśliwy, że znowu zacząłem zdobywać gole. Jestem jednak o wiele bardziej zadowolony, kiedy wygrywamy mecze. Uwielbiam strzelać, ale najważniejsze jest zdobycie kompletu punktów", skomentował Villa.
Villa, z dorobkiem 16 ligowych bramek, plasuje się na trzecim miejscu w klasyfikacji najlepszych strzelców La Liga, ze stratą ośmiu bramek do Cristino Ronaldo i dziewięciu do Leo Messiego. Asturyjczyk jest również blisko wyrównania wyniku Zlatana Ibrahimovicia, który w ubiegłym sezonie zdobył dla Barçy 21 goli. El Guaje, póki, co, strzelił dla Barcelony 20 goli. "Bardzo mnie cieszy ten wynik, ale na boisku nic nie przychodzi łatwo, trzeba cały czas pracować dla całej drużyny. Nie ważne czy strzelając bramki, czy zaliczając asysty", dodał Villa.
Mimo pięciopunktowej przewagi nad drugim w tabeli Realem, napastnik Dumy Katalonii pozostaje ostrożny w swoich opiniach. "Dzisiaj zasiadamy w fotelu lidera, ale to, jak zakończy się liga, zależy również od Realu Madryt. Zamiast liczyć na jakiekolwiek potknięcia z ich strony, musimy skupić się na wygrywaniu kolejnych spotkań. To, czy utrzymamy nad nimi przewagę, jest w naszych rękach", dodał Villa.
Villa jasno dał do zrozumienia, że ciężka praca i wygrywanie meczów jest teraz dla Barçy najważniejszym zadaniem: "Musimy utrzymać dotychczasową pozycję, w przeciwnym razie, sprawy się nam skomplikują. Teraz należy wybiec na boisko i wygrać mecz. I tak spotkanie za spotkaniem. Byliśmy już w rożnych sytuacjach. Raz traciliśmy do Realu kilka punktów, innym razem, mieliśmy siedem oczek przewagi. Niewątpliwie, pięć punktów więcej od Królewskich to dobry wynik, ale teraz wszystko zależy od nas".
Barcelonę czeka dosyć napięty grafik, dlatego ważne jest, aby zawodnicy wykorzystali czas wolny możliwie do maksimum. "Zawsze miło jest odpoczywać i się relaksować. Za nami trudne tygodnie, graliśmy zarówno w środku tygodnia, jak i w weekendy, bez dłuższych przerw. Potrzebujemy czasu na wyciszenie i koncentrację, a mi wychodzi to najlepiej, gdy jestem ze swoja rodziną", zakończył Villa.
[źródło: Sport]
El Guaje w ostatnim meczu z Bilbao już w czwartej minucie strzelił bramkę i otworzył wynik spotkania. Co ciekawe, Villa trafia do siatki w trzecim meczu z rzędu, strzelał gole kolejno, Sportingowi, Arsenalowi i Athletic Bilbao. "Jestem szczęśliwy, że znowu zacząłem zdobywać gole. Jestem jednak o wiele bardziej zadowolony, kiedy wygrywamy mecze. Uwielbiam strzelać, ale najważniejsze jest zdobycie kompletu punktów", skomentował Villa.
Villa, z dorobkiem 16 ligowych bramek, plasuje się na trzecim miejscu w klasyfikacji najlepszych strzelców La Liga, ze stratą ośmiu bramek do Cristino Ronaldo i dziewięciu do Leo Messiego. Asturyjczyk jest również blisko wyrównania wyniku Zlatana Ibrahimovicia, który w ubiegłym sezonie zdobył dla Barçy 21 goli. El Guaje, póki, co, strzelił dla Barcelony 20 goli. "Bardzo mnie cieszy ten wynik, ale na boisku nic nie przychodzi łatwo, trzeba cały czas pracować dla całej drużyny. Nie ważne czy strzelając bramki, czy zaliczając asysty", dodał Villa.
Mimo pięciopunktowej przewagi nad drugim w tabeli Realem, napastnik Dumy Katalonii pozostaje ostrożny w swoich opiniach. "Dzisiaj zasiadamy w fotelu lidera, ale to, jak zakończy się liga, zależy również od Realu Madryt. Zamiast liczyć na jakiekolwiek potknięcia z ich strony, musimy skupić się na wygrywaniu kolejnych spotkań. To, czy utrzymamy nad nimi przewagę, jest w naszych rękach", dodał Villa.
Villa jasno dał do zrozumienia, że ciężka praca i wygrywanie meczów jest teraz dla Barçy najważniejszym zadaniem: "Musimy utrzymać dotychczasową pozycję, w przeciwnym razie, sprawy się nam skomplikują. Teraz należy wybiec na boisko i wygrać mecz. I tak spotkanie za spotkaniem. Byliśmy już w rożnych sytuacjach. Raz traciliśmy do Realu kilka punktów, innym razem, mieliśmy siedem oczek przewagi. Niewątpliwie, pięć punktów więcej od Królewskich to dobry wynik, ale teraz wszystko zależy od nas".
Barcelonę czeka dosyć napięty grafik, dlatego ważne jest, aby zawodnicy wykorzystali czas wolny możliwie do maksimum. "Zawsze miło jest odpoczywać i się relaksować. Za nami trudne tygodnie, graliśmy zarówno w środku tygodnia, jak i w weekendy, bez dłuższych przerw. Potrzebujemy czasu na wyciszenie i koncentrację, a mi wychodzi to najlepiej, gdy jestem ze swoja rodziną", zakończył Villa.
[źródło: Sport]
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
Poleć artykuł
Komentarze (0)