Montoya - wywiad z debiutantem

mystique

4 marca 2011, 15:43

Brak komentarzy
Martín Montoya poznał słodki smak debiutu w pierwszej drużynie na IberoStar Stadium (w meczu przeciw Mallorce) i z kilku minut spędzonych na boisku ma same dobre wspomnienia.

Jak się wtedy czułeś?

To było wyjątkowe, to najlepszy dzień w moim życiu. Debiut w Primera z najlepszą drużyną świata jest marzeniem każdego wychowanka. Teraz muszę kontynuować pracę, by powtórnie tego doświadczyć.

Co ci przeszło przez myśl, gdy Pep wezwał cię przy wyniku 0:3?

Na początku byłem zestresowany, ale gdy tlko się znalazłem na boisku, nerwy odeszły - poczułem się swobodnie.

Co powiedział ci Guardiola, gdy zakomunikował o zmianie?

Powiedział: "Montoya, rozgrzej się przez trzy minuty, wchodzisz". Byłem bardzo zdenerwowany, ale czułem też ogromną radość. Debiut w takiej drużynie to wielka sprawa.

Jakie słowa partnerów z drużyny wspomagały cię po wejściu?

Wszyscy byli spokojni, mają do mnie zaufanie, podobnie jak w meczach młodszych drużyn. Moi kompani z defensywy: Piqué, Abidal i Maxwell, byli bardzo pomocni.

A po meczu?

Pogratulowano mi debiutu i powiedziano, że poradziłem sobie naprawdę dobrze.

Jakieś obowiązki debiutanta?

Nie, żadnych. Nawet nie musiałem dźwigać toreb [śmiech]. Traktowali mnie naprawdę dobrze.

Teraz czas wrócić do rzeczywistości...

Tak, zdaję sobie sprawę, że moje miejsce jest w rezerwach. Celem jest zagranie jak największej liczby dobrych meczów i pokazanie wszystkiego, na co mnie stać.

Już jesteś wystarczająco zmotywowany, ale ten debiut podekscytował cię jeszcze bardziej...

Na pewno, debiut w pierwszej drużynie zawsze daje dodatkową motywację. Wracając do treningów z rezerwami wiesz, że to się udało i możliwe są kolejne powołania.


[źródło: sport.es]
REKLAMA

Poleć artykuł

Komentarze (0)

Uwaga: Ze względu na ochronę prywatności, komentarze nie ładują się automatycznie. Kliknij przycisk poniżej, aby je wyświetlić.
Załaduj komentarze