Raport z La Liga - 27. kolejka

mystique

9 marca 2011, 22:57

Brak komentarzy
W 27. kolejce La Liga nie odnotowano żadnego remisu, a zgodnie z przewidywaniami, prowadząca w tabeli dwójka nie straciła punktów w meczach z Zaragozą i Santander. Wśród drużyn walczących o utrzymanie doszło do spotkań, które jeszcze bardziej utrudniły wytypowanie tegorocznych spadkowiczów, a zarazem sprawiły, iż walka ta staje się coraz bardziej pasjonująca.

Zwycięstwa Barcelony i Realu

Choć Katalończycy pokonali Zaragozę, skuteczność piłkarzy Guardioli pozostawiała wiele do życzenia. Być może wpływ na skromne zwycięstwo (1:0) miała perspektywa zagrania wtorkowego meczu z Arsenalem - o byt w Lidze Mistrzów, faktem jednak jest, że mało kto przewidywał trudności w spotkaniu z drużyną broniącą się przed spadkiem. Instynktem strzeleckim błysnął zresztą pomocnik - Seydou Keita. Jego pierwsze trafienie nie zostało uznane, ale później okazało się, że to ma być wieczór Malijczyka.

Na El Sardinero Racing podejmował drugi w tabeli Real Madryt i nawet wobec nieobecności Cristiano Ronaldo oraz imponującej passy gospodarzy (brak porażki u siebie od września ubiegłego roku), trudno było oczekiwać potknięcia Merengues. Jednakże kibiców Santader czekał spory zawód - pierwsza połowa to zdecydowana przewaga Realu (potwierdzona dwubramkowym prowadzeniem), a na początku drugiej Pinillos nie potrafił pokonać Casillasa z rzutu karnego. Po przerwie próby ataków gospodarzy wynikały bardziej z wolniejszego tempa akcji Królewskich, na których motywująco zadziałała kontaktowa bramka Bakircioglü. Riposta przyszła szybko i zdecydowanie, kilka minut później prowadzenie podwyższył Benzema, a w końcówce szansy z jedenastu metrów nie zamienił na bramkę Adebayor; mecz zakończył się rezultatem 1:3. Ciekawostką dotyczącą rzutów karnych jest to, że Racing Santander w tym sezonie strzelił z nich tylko jedną bramkę, a miał ku temu sześć okazji...

Atlético zatopiło Żółtą łódź podwodną, remontada Valencii

Atlético po raz kolejny w tym sezonie szybko strzela bramkę (Reyes w 5. minucie), ale jak wiedzą najlepiej fani stołecznej drużyny, nie zawsze jest to oznaka dobrego rezultatu... Tym razem jednak, mimo wyrównania w 33. minucie przez Rossiego, trzy punkty zostały na Calderón. W drugiej połowie, w kilka minut pogubiła się defensywa gości, a skrzętnie skorzystali z tego Agüero i Forlán. Atlético - Villarreal 3:1.

Valencia po punkty udać się musiała na Majorkę i choć dopięła swego, pierwsi bramkę zdobyli gospodarze. Niezdecydowanie obrońców Ches sprytnie wykorzystał Webó - po faulu na nim, rzut karny na bramkę zamienił Ramis. Gdy jeszcze nie ucichła radość po objęciu prowadzenia, gola zdobył Hernández. Co gorsza dla Mallorki, wyczyn swój powtórzył na początku drugiej połowy. Mimo kilku okazji z obu stron, wynik już nie uległ zmianie. Valencia, wobec porażki Villarreal, umocniła się na trzecim miejscu w tabeli.

Ważne zwycięstwo Bilbao, kiepska sytuacja Sevilli

Przed meczem na San Mamés obie ekipy miały po 38 punktów, obie deklarowały chęć zwycięstwa, ale chyba dość duża stawka meczu sparaliżowała grających w sobotni wieczór piłkarzy. A może po prostu prezentujące podobny poziom zespoły wzajemnie się zneutralizowały? Efektem raczej mało obfitująca w emocje pierwsza połowa. Dopiero 66 minuta przyniosła zmianę rezultatu, Fazio tak niefortunnie interweniował przy wrzutce rywali we własne pole karne, że strzelił bramkę samobójczą. Od tej pory spotkanie nieco się ożywiło, a na boisku zarysowała się przewaga gości. Jednak na dwie minuty przed końcem meczu, po wyraźnym faulu Escudé na De Marcosie, z karnego podwyższył Iraola. Z pewnością inaczej ten sezon wyobrażali sobie kibice związani z Sevillą, Los Nervionenses rozczarowują, plasują się na 8. miejscu w tabeli.

Tymczasem Athletic Bilbao jest już piąty, co zawdzięcza nie tylko swojemu wynikowi, ale również zwycięstwu Levante z Espanyolem. Caicedo strzelił na 1:0 w 27 minucie spotkania i wynik nie uległ zmianie już do ostatniego gwizdka. Spotkanie obfitowało w emocje, co znalazło jednak odzwierciedlenie przede wszystkim w liczbie...kartek.

Na El Riazor Deportivo pokonało po golach Rikiego i Adriána Real Sociedad. Gośćie odpowiedzieli trafieniem Agirretxe, ale ostatecznie mecz zakończył się rezultatem 2:1. Przy trafieniu kontaktowym, swoją dziewiątą w tym sezonie asystę zaliczył Xabi Prieto.

O utrzymanie

Ponieważ różnice punktowe na dole tabeli są niemal niezmienne od kilku kolejek, co tydzień rozgrywa się tu walka o być albo nie być w piłkarskim raju w postaci Primera. W Alicante liczono na ucieczkę ze strefy spadkowej, a okazja ku temu była duża, Hércules bowiem mierzył się z sąsiadem w klasyfikacji, gośćmi z Almeríi. Początek drugiej połowy przyniósł tak wyczekiwane na Estadio José Rico Pérez prowadzenie. Jednak fenomenalne trzy minuty gości zniwelowały wysiłki drużyny z Alicante. w 70 minucie wyrównał Feghouli, a w 73 na prowadzenie Almeríę wyprowadził kapitalną bramką M'bami. Na boisku nie brakowało walki, ale kwadrans nie wystarczył gospodarzom na odrobienie strat.

Ostatnia drużyna ligi nie sprostała u siebie gościom z Pampeluny. Nastroje w Máladze są wręcz fatalne, a dodatkowo morale nie poprawi strata bramki i remisu w ostatniej minucie. Wtedy to właśnie na prowadzenie gości wyprowadził Sergio. Osasuna zyskuje bardzo ważne punkty, ale od strefy spadkowej dzielą ją zaledwie trzy punkty.

Ważne punkty zdobył Sporting Gijón, który pokonał Getafe 2:0. Ostatnie minuty gospodarze grali w osłabieniu po czerwonej kartce dla Lory, ale - mimo wyraźnej przewagi w posiadaniu piłki przez gości - wygrana Sportingu nie podlegała dyskusji.

Następna kolejka

Hitem tej kolejki z pewnością będzie pojedynek na Pizjuan, gdzie Sevilla zmierzy się z Dumą Katalonii. Real Madryt zaś podejmie u siebie drużynę Hércules.




Wyniki 27. kolejki

1:2 Mallorca - Valencia
1:0 FC Barcelona - Zaragoza
3:1 Atlético - Villarreal

0:1 Málaga - Osasuna
1:2 Hércules - Almería
1:0 Levante - Espanyol
2:0 Gijón - Getafe
2:0 Bilbao - Sevilla
1:3 Racing - Real Madryt

2:1 Deportivo - Sociedad

REKLAMA

Poleć artykuł

Komentarze (0)

Uwaga: Ze względu na ochronę prywatności, komentarze nie ładują się automatycznie. Kliknij przycisk poniżej, aby je wyświetlić.
Załaduj komentarze